Jak po maśle

Sobota, 17 lutego 2018 · Komentarze(10)
Dziś o dziwo, mimo prognoz, które znów zapowiadały opady, udało się wykręcić pełne pięć dyszek. Poszło jak po maśle, co oznacza, że było ślisko jakbym jechał właśnie po tym tłuszczu, przynajmniej w pierwszej połowie dystansu - bowiem gdy wyruszałem po ósmej rano (później musiałem lecieć do pracy) asfalty jeszcze się szkliły postmżawkowo i wymuszały powolną oraz odpowiedzialną jazdę. Udało się bez glebsona.

Trasę wykonałem zachodnią, z Dębca przez Plewiska, Gołuski, Palędzie, Dopiewo, Więckowice, Sierosław, Zakrzewo, serwisówki, Plewiska i do domu. Momentami na wiaduktach, rondach i zakrętach zwalniałem niemal do zera - tę sztukę ostatnimi czasy opanowałem zresztą niemal do perfekcji :)

W Fiałkowie wszystko na swoim miejscu - Tupolew (lub coś podobnego), Poznań Główny oraz znak ostrzegający przed nisko latającymi czarownicami. Zabrakło tylko sympatycznego kundelka, który raz przywitał mnie tam tak radośnie, jakbym był personifikacją najsmakowitszego baleronu.

Gdy jechałem w kierunku Plewisk, na ulicy Wołowskiej zagadali mnie jadący samochodem starsi państwo, pytający o ulicę Nowosolką. Mówiło mi to tyle, co nic, więc powiedziałem, żeby się zatrzymali i sprawdzimy w telefonie. Okazało się, że to niedaleko, jednak zapytałem o jakąś firmę, która tam się znajduję, żeby szybciej skojarzyć. Odpowiedź: zakład karny :) Nawet nie miałem pojęcia, że jest tam takowy. Wniosek: podróże kształcą :)

Komentarze (10)

No fakt :) A prawdziwie świecko jest za nim :)

Trollking 22:15 sobota, 17 lutego 2018

@Trollking - bo Świecko to u nas jest głównie pod Frankfurtem ;)

huann 21:55 sobota, 17 lutego 2018

Jurek - wierzę na słowo :)

JPbike - pewnie tak, ale są pochowane. Ostatni kultowy samochód, który mi się tam przewinął przez oczy to milicyjny poldek :)

Trollking 20:53 sobota, 17 lutego 2018

Jurek wspominał w którychś ze swoich wpisów o stojących tam w Fiałkowie kultowych fiatach 126p i czy nadal tam stoją? :)

JPbike 19:58 sobota, 17 lutego 2018

Nie ta datą.
Bunt miał miejsce chyba w 2009 roku. To był bunt młodocianych w poprawczaku.I jak mi się wydaje właśnie tam. I o ile dobrze kojarzę to na Nowosolskiej był wcześniej poprawczak.

Jurek57 19:44 sobota, 17 lutego 2018

Bitels - ano faktycznie. Już kiedyś o to chyba tu pytałem :)

Huann - oj, niestety wcale mnie to w tym naszym "laickim" w cudzysłowie od morza po Tatry kraju nie dziwi :)

Ania - już topniało jak wracałem. Aż żałowałem, że musiałem iść do pracy. W sumie zawsze tego żałuję :)

Jurek - muszę się przyjrzeć. A co do buntu to jeśli chodzi Ci o to:

http://www.gloswielkopolski.pl/artykul/1001995,poznan-bunt-w-areszcie-sledczym-przy-nowosolskiej-zdjecia,id,t.html

to z tego co czytam to była tylko symulacja :)

Trollking 19:01 sobota, 17 lutego 2018

ZK na Nowosolskiej funkcjonuje chyba już z 50 lat. Kiedyś byłam tam chyba poprawczak. Kilka lat temu miał tam miejsce głośny bunt.
Widać go z pociągu przed Górczynem.

Jurek57 18:38 sobota, 17 lutego 2018

Gleby to zaliczyłeś i to dobra wiadomość :). Po południu masło stopniało.

anka88 18:16 sobota, 17 lutego 2018

A propos nisko latających biskupów... tzn.czarownic - to w Świętokrzyskim mają problem z promocją regionu, bo właśnie któremuś nielotnemu umysłowo biskupowi nie spodobała się czarownica jako znak graficzny w logo i naskarżył władzom "cywilnym". Resztę można sobie dopsalmić ;)

huann 17:41 sobota, 17 lutego 2018

Ten Tupolew to Antonow AN2, potocznie zwany Antkiem ( nie smoleńskim).

Bitels 16:59 sobota, 17 lutego 2018
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa tylke

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]