Karny klocek

Środa, 14 lutego 2018 · Komentarze(7)
Generalnie w tym miejscu, na samym początku wpisu, powinienem zgodnie z tradycją ponarzekać na to, że w południe musiałem iść do roboty i się nie wyspałem, bo zdecydowałem pokręcić. No ale wyjątkowo odpuszczam, bo dzisiaj inni mieli gorzej, mnie przynajmniej nikt nie obudził o szóstej rano i mogłem opuścić lokal bez kajdanek :)

Natomiast muszę podziękować swojej lepszej połowie za głos, a w sumie sms rozsądku wysłany z drogi do pracy. To dzięki niemu bowiem dowiedziałem się, że na drogach jest dość ślisko (nie ślizgo) i jak już planuję ruszać, to lepiej szosę zostawić w domu. Ja znów zostałbym zmylony przez pięknie rozjeżdżoną ulicę, przy której mieszkam.

Niniejszym dziękuję. Czemu? O tym za chwilę. W sumie początek wykonanej dziś trasy na północny wschód (Dębiec - centrum - Malta - Miłostowo - Janikowo - Kobylnica - Biskupice - Jerzykowo i nawrotka swoimi śladami), gdzieś do wysokości mostu Rocha, był całkiem przyzwoity.

Po przekroczeniu Warty znalazłem się w jakimś innym, gorszym świecie. Byłem przygotowany na jakieś tam może błotko, może troszkę syfu, ale na ten widok oniemiałem:


Tak wyglądała calutka Jana Pawła po dwóch stronach. Co najciekawsze - w nocy na 99,99999999% nie padał śnieg, co oznacza, że to lodowisko zalega tam od kilku dni. Oj, karny klocek ((hamulcowy) dla poznańskich służb. Szczerze - nie spodziewałem się takiej niespodzianki. Pokonanie tego odcinka (a potem jeszcze podobnie wyglądającego do granic miasta) wymagało ode mnie sporego skupienia, dzięki czemu obyło się bez gleby. Oczywiście asfalty aż zachęcały do jazdy, ale pod prąd byłoby ciężko :) Po raz kolejny postuluję co zimę zaorać wszelkie DDR-ki, zamienić na kartofliska lub pola uprawne dla roślin ozimych, a wiosną o nich zapomnieć i nie tworzyć od nowa, będzie spokój.

Generalnie po opuszczeniu Poznania zrobiło się sympatyczniej, a na pewno bezpieczniej. Choć i tak poruszałem się na wszelki wypadek ostrożnie.

Nad Jeziorem Kowalskim zatrzymałem się jedynie na chwile (czas mnie naglił). żeby cyknąć fotę silnej opcji kaczej, która jak tylko mnie zauważyła, odnotowała w ptasich móżdżkach akcję-reakcję "człowiek=żarcie" i podpłynęła, jednak niestety musiałem ją zawieść, zgłaszając nieprzygotowanie.



W sumie malowniczo było, choć trochę w kolorystyce rodem z obrazu w telewizorach marki Rubin :)

Oj, specyficzny był to wypad. Nawet nie chcę wiedzieć, ile razy bym leżał, gdybym wybrał się szosą. 

Aha, Wartostrada już na granicy przejezdności :)

Komentarze (7)

Do wiosny już niedługo, o czym świadczy fakt, że jutro ma padać śnieg z deszczem, a ponadto mocno wiać. Hurra :)

Trollking 17:06 czwartek, 15 lutego 2018

Oj Sorki mój błąd, dwa lata temu => http://lapec.bikestats.pl/1428047,Piatkowe-T3C-Ledziny-Wesola.html Trudno trzeba przecierpieć, do wiosny już niedługo :)

Lapec 16:13 czwartek, 15 lutego 2018

Dzięki :) Najwięcej mnie kosztowała jazda powolna - kurde, jakie to męczące! :)

+11 było rok temu? W lutym, a nie w czerwcu? Powariowała ta pogoda! :)

Trollking 23:41 środa, 14 lutego 2018

Ehh, dziś w pracy se pooglądałem swoje archiwalne BeeSy ze szczególnym uwzględnieniem zeszłorocznych Wale-tynków. Było +11*C a teraz patrząc na Twe foty ( dzięki za poświęcenie :) ) to aż mnie ćwiartki przeszły. Ot takie nawiązanie do byłego naszego el prezidente :)
Graty za zawziętość i stabilizację w siodle poza tym :))

Lapec 21:46 środa, 14 lutego 2018

Bitels - no mieliśmy. I najciekawsze, że źle było w mieście, a poza nim ok. A co do kaczek to te oryginalne są bardzo sympatyczne :)

Jurek - o, ciekawy ewenement, jakby opady nie zamierzały przejść na drugą stronę rzeki. Jednak co zachód to zachód :)

Trollking 19:26 środa, 14 lutego 2018

Śnieg w Poznaniu dzisiaj padał od Chwaliszewa do cmentarza na Miłostowie. Tak było o 4:50 rano. To chyba jedyny opad w tym miesiącu.

Jurek57 19:21 środa, 14 lutego 2018

No to mieliście w Poznaniu gorzej niż w Łodzi.
A kaczków jak mrówków :)

Bitels 19:12 środa, 14 lutego 2018
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa nages

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]