Randka z T-rek(s)iem

Piątek, 2 lutego 2018 · Komentarze(18)
Cóż... Nadeszła wiekopomna chwila. Mam nową szosę. W sumie się dziwię, iż ją mam, bo sam przed sobą wstępnie pogodziłem się z myślą o zakupie w innym terminie (czeka mnie - i nie tylko mnie - bowiem prawdopodobnie batalia sądowa o swoją kasę z pewnym pseudoprzedsiębiorcą), a tu... niespodzianka.

Jakiś tydzień temu przypadkowo (bo wybierałem się w inne miejsce) zawitałem do jednego ze sklepów na Jeżycach i dostałem ofertę "spod lady" - jak się okazało na potrzeby własne sklepu powstał rower-składak, złożony z roweru Trek One 2.1, będącego pierwotnie na nowej Sorze, z aluminium, lecz i karbonowym widelcem. Jako że użytkowała go krótko osoba z salonu, która jednak nie poczuła mięty do kolarstwa szosowego, rower podobno przejechał łącznie jedynie 500-600 km, do tego próbnie na trenażerze, i się kurzył. W związku z tym wygląda jak nówka - napęd na moje (i nie tylko) oko jest w stanie idealnym. Co ważne - sprzęt został znacznie stuningowany: z przodu została co prawda Sora, ale na tył założono 105-tkę (nie tę najnowszą, ale już bez przesady), dokładając oczywiście do tego manetki z tej grupy, łańcuch, a korbę wybrano bardziej uniwersalną, pasującą zarówno do 105, jak i Tiagry. Prawda, że ładnie odrobiłem lekcje przed zakupem i jestem o jakieś 12,67% mądrzejszy niż kilka dni temu? :)

Finalnie - mam go! Mimo że nie planowałem, tym bardziej brania używki (ale jaka to używka?), to przekonał mnie też fakt, i z rower został złożony nie przez jakiegoś pana Zenka z Wildy, ale przez fachowców w serwisie, do tego praktycznie dla siebie. Co prawda musiałem nadwyrężyć domowy budżet, jednak takiej okazji raczej bym już nie dostał, z dożywotnią gwarancją na ramę i dwuletnią na części, z praktycznie nieużywanym osprzętem w cenie porównywalnej do choćby ubiegłorocznego Krossa Vento 3.0 na Sorze, sprzedawanego w promocji. Plus zadeklarowaną szybką interwencją serwisową w razie "W'. Oczywiście w sklepie ustawiono mi wszystko pode mnie, zmierzono nogę, skorygowano wysokość sztycy oraz kąt siodła, zweryfikowano stan linek, hamulców itp.

Proszę Państwa, oto moje nowe dzieciątko: T-rek(s), zwany formalnie Trekosaurusem :) Odbyłem na nim dziś pierwszą, testową jazdę (póki co bez pośpiechu, bo rano było jeszcze dość ślisko, poza tym musiałem opanować filozofię nowych klamek) na trasie "kondominium" (Poznań - Luboń - Wiry - Puszczykowo - Mosina - Łódź - Dymaczewo - Stęszew - Rosnowo - Plewiska - Poznań). I powiem tak... Jeśli sądziłem, że do tej pory jeździłem szosą, to się grubo myliłem - dopiero teraz to stwierdzenie jest zgodne z prawdą :) Poezja.




Jeśli miałbym się do czegoś przyczepić to... kolor siodełka, ale jest ono na tyle wypasione, że nie zamierzam :) No i pomarańczowe wykończenia to delikatnie mówiąc nie jest mój szczyt marzeń, ale darowanemu (no prawie...) rowerowi się w szprychy nie zagląda :)

Raz jeszcze podziękowania dla trójki moich mega kompetentnych doradców w temacie i ich słuszne uwagi - KamilaJackaJurka. Panowie, pewnie bez Was nie podjąłbym tej dobrej (jak póki co sądzę) decyzji :)

Komentarze (18)

Dziękuję :) W sumie to marzył mi się niebiesko-czarny, ale jest jak jest :)

Trollking 19:22 poniedziałek, 5 lutego 2018

Co jak co ale kolorystycznie ładnie się komponuje :) gratuluję! :)

bobiko 10:25 poniedziałek, 5 lutego 2018

Jurek - jedno z drugim się nie wyklucza :)

Lapec - oj, dziękuję. Ale z tymi krawężnikami to pójdźmy dalej i życzmy mi całkowitego braku DDR-ek :)

Trollking 16:10 sobota, 3 lutego 2018

Kilometrów, szerokości i wyprofilowanych krawężników życzę :)

Lapec 11:31 sobota, 3 lutego 2018

Z spd-ami i szosą to tak jak seksem.Albo się go uprawia albo się o nim czyta ! :)

Jurek57 11:28 sobota, 3 lutego 2018

Jacek - no niby tak, ale gdyby był czarny o tych samych właściwościach, to bym się nie obraził :) Dzięki za życzenia, myślę, że się spełnią :)

Remik - żeby nie było, że w partii nie ma opozycji, zawsze należy pozwolić komuś na zdanie odrębne. Linczu nie będzie :) A na poważnie - w sumie fajnie, że nie każdemu się podoba :) Co do spd to na razie nie planuję, a to "na razie" może się odwlec w nieskończoność :)

Piotras - również dzięki :) A na żywo jest na pewno lekki, to zauważyłem :)

Trollking 22:02 piątek, 2 lutego 2018

Gratki! Czyli wyższy poziom stał się faktem, super. Na żywo pewnie wygląda jeszcze lepiej!

WolnyDuchem 21:35 piątek, 2 lutego 2018

A jak napiszę, że mi się nie podoba to będzie lincz? Jak tak to tego nie napisałem jeśli nie to tak, to moje słowa :)

Teraz espede? Wstąpisz do partii czy pozostaniesz wierny ideałom?

Szerokości życzę. I Szybkości :D

rmk 21:31 piątek, 2 lutego 2018

Jednym zdaniem - Samych przyjemności na takim pięknym sprzęcie :)
Do koloru siodełka nie ma co się przyczepić - pasuje stylowo do białego mostka, podkładek dystansowych, pancerzy, no i białych akcentów na ramie :)

JPbike 21:27 piątek, 2 lutego 2018

Ja tam o wieku nic nie pisałem, a o czasie :) Ale nie ma co ukrywać, że maszyna motywuje do chęci :)

Trollking 21:16 piątek, 2 lutego 2018

Mi tam by się chciało z taką machiną, a wiek od jakichś 17 lat wciąż ten sam: dwudziesty pierwszy - i nie ma w tym nic złego!

huann 20:03 piątek, 2 lutego 2018

Huann - oj, już nie te czasy, żeby mi się chciało, ale pewnie troszkę podskoczy względem ostatniego roku :) Co do szos to ostatnio podczas szukania przeszedłem szybki kurs i już COŚ wiem :)

Ania - dziękuję :) W sumie też mi się ona podoba :)

Trollking 19:48 piątek, 2 lutego 2018

WoW! Ależ pięknie prezentuje się Twoja szosa. Gratuluję wyboru i życzę osiągnięcia niezłych dystansów na drodze (no i sporych prędkości) :)

anka88 19:27 piątek, 2 lutego 2018

Nie znam się na szosach, jak dla mojej Mery dzielą się na gładkie z Funduszy E. oraz Polskie Drogi ;) - ale szczerze kibicuję: z taką maszyną średnia roczna raz dwa sięgnie i po chwili przeskoczy na 30 plus!

huann 19:22 piątek, 2 lutego 2018

Hehe, dobra decyzja ma wielu ojców, zdecydowanie :)

Trollking 19:02 piątek, 2 lutego 2018

Nareszcie .... ! :)
Zgodnie z praktyką chrzestny ojciec. W tym wypadku trzech ojców namówiło komunistę , pardom , ( ... wiesz co wpisać) na rower. Więc tradycji stało się za dość ! :)

Jurek57 17:40 piątek, 2 lutego 2018

Dzięki :) Ano i faktycznie, nie było foty od "właściwej" strony, więc dokleiłem jeszcze jedno, zrobione wczoraj podczas jazdy próbnej.

Trollking 17:12 piątek, 2 lutego 2018

Brakuje tylko zdjęcia od strony napędu i byłoby PRO.
Nie pozostaje nic, jak tylko życzyć przynajmniej 100 tys. km razem!

kamilzeswaja 16:50 piątek, 2 lutego 2018
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa rzpok

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]