Tupu tup...

Piątek, 1 grudnia 2017 · Komentarze(4)
Najpierw o pozytywie. W sumie jednym. Udało mi się wczoraj naprawić zepsuty wentyl. Poznań uczy oszczędności :) Trochę zabawy kombinerkami, dokręcenie czego trzeba i proszę - kilkanaście zeta zostało w portfelu :)

Była więc motywacja do sprawdzenia, czy nie puści gdzieś na trasie. Problem był jeden - pogoda. Co prawda w momencie, gdy ruszałem, czyli przed dziewiątą, niebo było jedynie zachmurzone, co dawało nadzieję na przejazd o suchej oponie, ale chwilę później zaczęło delikatnie sypać. Na tyle delikatnie, że nie zdecydowałem się na powrót i zamianę szosy na crossa. Jedyne co, to całkowicie odpuściłem szarżowanie i kręciłem nad wyraz ostrożnie, w każdy zakręt wchodząc uprzejmie i kulturalnie. No i obyło się dzięki temu bez gleby, nawet gdy gdzieś w połowie drogi sypało już konkretnie. Co przy temperaturze bliskiej zera było pewnym wyczynem.

Trasę wykonałem na zachód: Poznań - Plewiska - Dąbrówka - Palędzie - Dopiewo - Podłoziny, tam nawrotka - znów Dopiewo i Palędzie - Gołuski - Głuchowo - Komorniki - Plewiska i do domu. Wiatr skutecznie stopował, co w połączeniu ze śliskimi drogami dało dzisiejszy skandaliczny wynik. No ale najważniejsze, że pokręcone.

Jeszcze na szybko podsumowanie paskudnego listopada: prawie 1520 kilometrów, crossem zamiennie z szosą i masakrująca średnia 27,3 km/h. No ale nie ma lekko - chce się jeździć, to trzeba cierpieć.

A co do śniegu... W sumie wolę, gdy tak jak dziś sypie nie aż tak mocno, niż miałoby lać. Poza tym śnieżek jest smaczniejszy :) W hołdzie mu piosenka. No to: tupu tup... :)

Komentarze (4)

Żeby to pierwszy w tym roku... :)

Trollking 21:20 sobota, 2 grudnia 2017

Zatem szosowy "trening techniki" w nieszosowych warunkach zaliczony :)

JPbike 19:26 sobota, 2 grudnia 2017

Ano! Można? Można! :)

Trollking 20:22 piątek, 1 grudnia 2017

O - i rowerki się załapały na film!

huann 12:24 piątek, 1 grudnia 2017
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa namor

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]