No i znów pojawiła się na chwilę wiosna tej jesieni, w przerwie od zimy :) Nie powiem - nie spodziewałem się, że jeszcze doznam w listopadzie komfortu jazdy w temperaturze zbliżonej bardziej do dziesięciu, a nie zera stopni. Brawo dla niej.
Jednak gdybym napisał, że kręciło mi się lekko, to bym skłamał. Ciężkawe powietrze robiło swoje, ale jak zwykle poległem na Starołęckiej, na całej jej kilkukilometrowej długości. Nawet karnie jechałem DDR-ką, co jak się okazało było słuszną decyzją, bo gdzieś w połowie stał sobie radośnie zaparkowany radiowóz. To się nazywa kobieca intuicja. Czy jakaś tam :)
Każdy taki bonus trzeba wykorzystywać :-) u nas też istne tropiki bo jakże inaczej wytłumaczyć szaleństwo na poziomie 11*C :-) Jutro na Śląsku też zapowiadają słonko i ok 6*C pewno również nie pogardze heh.
Huann - w Poznaniu będzie tak jak podają w pogodynkach: nie wiadomo jak :)
Putin - wdzięczna praca, nie powiem :) Ja jestem miłośnikiem szyb firm, które owe chwilówki oferują. Są tak szczelnie oklejone, że w środku może być WSZYSTKO. Ale nigdy nie miałem odwagi sprawdzić co. I na szczęście potrzeby :)
Jeżdżę, bo to kocham. I nie jest to jakieś tandetne hasło reklamowe podrzędnego sklepu sportowego. Na rowerze (z kilkoma przerwami podczas studiów i zaraz po) jestem od kiedy pamiętam. Teraz to być może jest już jakiś pozytywny nałóg - w tym momencie ukłon dla Żony za tolerancję :) aha, nie bywam na ustawkach, maratonach czy wszelakich Tór de Amatór - o wiele większą przyjemność sprawia mi wyprzedzenie kogoś na trasie lub porozmawianie z nim i wspólna jazda. Takie zboczenie :)
Okazyjnie używam kamerki i bywa, że coś czasem nakręcę i umieszczę na pewnym zupełnie nieznanym serwisie. Więcej w zakładce "Filmy, czyli jestę reżyserę"