Glutson

Piątek, 17 listopada 2017 · Komentarze(2)
Gdy rano Żona wychodziła do pracy usłyszałem, że pada. No trudno, stwierdziłem, poświęcę się i się wyśpię :) Padało faktycznie, ja sobie dzielnie drzemałem, aż wybudził mnie sms z informacją, że moja lepsza połowa zapomniała czegoś ważnego i czy bym może przypadkiem nie...? :) W sumie i tak już bym nie zasnął, więc radośnie i w podskokach (wersja oficjalna dla mediów) zrobiłem sobie 7,5-kilometrowy spacer. Bo roweru to ja wtedy w wydaniu dzisiejszym nie widziałem. To znaczy widziałem, ale w pomieszczeniu. Nawet dwa.

Jednak... Stał się mały cud. Gdy wracałem do domu nagle przestało lać, a tylko mżyło. Szybka decyzja - zabieram crossa pod pachę i wykonam choć gluta, bo i mi się dobre urlopowe czasy skończyły - lekko po trzynastej musiałem być w robocie. Jak zdecydowałem, tak zrobiłem. Po dwóch kilometrach oczywiście zaczęło padać. No bo jak inaczej? :) Na szczęście jednak w końcu przestało, za to zaczęło mocniej wiać. No bo jak inaczej? :)

W błocku, syfie i znoju zrobiłem "Glutson wsiadaj (na rower)". Dobre choć to.

Trasa: Poznań - Luboń - Komorniki - Głuchowo - Gołuski - Plewiska - Poznań. Przetestowałem ponownie plewiskowy, wyremontowany odcinek Grunwaldzkiej, tyle że w kierunku południowym. Jedzie się ok, a najfajniejsze jest to, że na całej długości pozostawiono na pstrokatej kostce nie znak DDR-ki, tylko ludzika z mniejszym ludzikiem na niebieskim tle z adnotacją "DOPUSZCZONY ruch rowerowy". A że psem nie jestem to mi on lata i powiewa :)

Komentarze (2)

No bo... lepsza :) A glut też lepszy niż nic :)

Trollking 19:26 piątek, 17 listopada 2017

Fajnie się czyta określenie "moja lepsza połowa" :). No i dobrze, że chociaż udało się wykręcić gluta.

anka88 18:03 piątek, 17 listopada 2017
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa owsta

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]