NAG

Wtorek, 31 października 2017 · Komentarze(13)
Było kiedyś takie coś, co nazywało się Nagły Atak Spawacza (NAS), ale na szczęście przeminęło z wiatrem, pozostawiając po sobie jedynie muzyczny smrodek. Po Nagłym Ataku Grzegorza (NAG) też póki co mamy już tylko traumatyczne wspomnienia, choć podobno już pojutrze znów wróci solidne wiatrzysko - już nie aż tak masakrujące.

Dziś było o wiele, wiele lepiej. Oczywiście nie oznacza to, że było przyjemnie, co to to nie :) Podmuchy jeszcze mocne z zachodu, ale po ostatnich doznaniach uznałem je jedynie za standardową upierdliwość. Oczywiście nie pozwoliły na uzyskanie dobrej średniej, jednak przynajmniej dało się poruszać do przodu, a nie walczyć o to, żeby się nie cofać.

Trasa (zalecam spojrzenie na Relive) zaiste skomplikowana: Poznań - Luboń - Wiry - Komorniki - Szreniawa - Chomęcice - serwisówki - Gołuski - Palędzie - Dąbrówka - Zakrzewo - Wysogotowo - Skórzewo - Junikowo - Plewiska - Górczyn - dom. O tym, że robię błąd kierując się na Junikowo uświadomiłem sobie po fakcie, gdy zakwitłem już w okołocmentarnych korkach, ale tak poza tym nie narzekałem na ruch. A nawet muszę dziś pochwalić kierowcę ciężarówki firmy Dolata, bodajże z Dąbrowy, który sam z siebie przepuścił mnie, gdy czekaliśmy na podporządkowanej, dzięki czemu mogłem szybciej wbić się do ruchu. Brawa - rzadko chwalę takie zachowania, więc tym większe.

A skoro zacząłem od shit hopu, gatunku, do którego mam stosunek przerywany... Są chlubne wyjątki od reguły i ludzie, którzy w nim coś do powiedzenia (i to sensownie oraz wprost - polecam drugi utwór), więc zareklamuję człowieka, który nagrał niedawno rewelacyjną (jak na moje standardy) płytę, katowaną ostatnio dousznie. A że to człowiek z Dębca, to... Tym bardziej :) Jeśli ktoś ma za dużo czasu... zachęcam do posłuchania :)




Komentarze (13)

Lekki podtekst rasistowski. Czyli fajne :)

Trollking 20:52 piątek, 3 listopada 2017

Jak to rzekł pan z Afryki: Ich Weiss Nicht!

huann 20:01 piątek, 3 listopada 2017

Iś ferszteje!

Trollking 19:58 piątek, 3 listopada 2017

Brak de fak, że tak komprąpa ja Tjebia pa francuski, niet ruski.

huann 19:43 piątek, 3 listopada 2017

Łot de brak? :)

Trollking 20:24 środa, 1 listopada 2017

Ou, fak, tycznie brak!

huann 20:17 środa, 1 listopada 2017

Twoje antyrymy są mi zdecydowanie w smak,
Joł joł! I jeszcze na koniec obowiązkowy fak! :)

Trollking 19:03 środa, 1 listopada 2017

Milion lat temu, tuż po Nirvanie, gdy włączyłem do śniadania telewizor i nagle wszystko w MTV zaczęło nagle rapować, tak mnie to rozeźliło, że ułożyłem... antyrap. Można go rapować do dowolnego kawałka (jeśli pasuje;) Tytuł: MZIMU O PORANKU – YEYE RAPOWANKU

muzina z rana
gorsza banana
jęzor gębowy
miotać muzgłowy.
mnóstwa przytaczać chcieć perswaduje:
zagada! I zatkać.
zasklepić yemu-je.
zaś by nie pląsał
w rytmy-tamtamy
zwiążem w szpagaty
odślem do mamy
(może to zmniejszy wywrót oczamy...)
no, chyba, że się tak sam z siebie całkiem poplącze
używając ile wlezie:
1. ozór i
2. sugestywnych rączek

Dziękuję, to rapowałem ja, milion lat temu, tuż po Nirvanie.

huann 12:24 środa, 1 listopada 2017

Lapec - to są raczej pojedyncze robaczki dobra :) Choć w Poznaniu 90% kierowców autobusów dziękuje za wypuszczenie z zatoczki - prócz tych z komunikacji w Luboniu, oczywiście :) Co do gustu - fakt. Ja generalnie jako dziecko szatana nie trawię hip hopu, więc się nie dziwię :)

Ania - co do NAG to zrzekam się praw autorskich :)

Putin - no nie da się ukryć :) ale idąc tym tropem można domniemywać, iż jesteś stałym fanem New Kids On The Block :)

Grigor - nie wiem czy to najlepszy pomysł... :)

Trollking 21:32 wtorek, 31 października 2017

Nagły Atak Spawacza :-))))) Chyba sobie odświeżę te poryte teksty :-)

grigor86 19:41 wtorek, 31 października 2017

Ja lubię hip-hop, bo śpiewają dużo o blokach mieszkalnych :)

putin 19:39 wtorek, 31 października 2017

NAG?! Dobre skojarzenie :)). No to co... "c''est la vie"? :)

anka88 18:18 wtorek, 31 października 2017

No proszę kolejny (po dziękującym mi kierowcy autobusu miejskiego) miły Pan dużego spalinosmrodu :) Idzie albo albo lepsze albo koniec świata.
Graty wytrwałości ja ciągle walczę z niechęcią i nawet na DPD nie mam ochoty - minusowe poranne temperatury bywają również delikatnie demotywujące heh
Co do muzyki - łącznie jakieś 5 minut wytrzymałem i .... o gustach się nie dyskutuje :P

Lapec 17:44 wtorek, 31 października 2017
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa ziech

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]