Presadistic :)

Piątek, 27 października 2017 · Komentarze(11)
Zgodnie z zapowiedziami: od rana padało, ale około dziewiątej przestało. Na dwunastą z kolei byłem zapowiedziany z wizytą u dentysty i to za cholerę nie chciało przestać istnieć, tak w mojej świadomości, jak i rzeczywistości. Choć akurat w tym przypadku bym się nie obraził za dublet :) 

Gdy na dworze zalegały jeszcze kałuże, osiodłałem crossa, mając w głowie opcję wcześniejszego powrotu z powodu potencjalnego deszczu lub defektu na trasie. Jak na złość, raz jedyny w życiu, gdy bym sobie tego życzył, nie zdarzyła się awaria ani mnie nie zlało. Wszelkie nadzieje na znalezienie wymówki od pojawienia się na fotelu sadystycznym prysły :)

Wykonałem glizdę (nie gluta!) w tę i z powrotem, z małymi jedynie korektami - najpierw z Dębca do Plewisk, tam skręt w kierunku serwisówek, Dąbrówki, Palędzia, Dopiewa, dokrętka do końca świata w Podłozinach, nawrót i już prawie tak samo, ale z zaliczeniem Gołusek. 

Nie dość, że wiało jak cholera (a ma wiać jeszcze mocniej... no i padać), było dość nieprzyjemnie, to jeszcze wszystkie drogi na zachód od Poznania były jakimś drogowym koszmarem z powodu poranno-nocnego wypadku na A2, który ją całkowicie zablokował i ludzkość poruszała się objazdami. To jest w ogóle kompletny hit tego naszego trzeciego, mentalnowschodniego świata -  dwa szerokie pasy ruchu, jeden awaryjny, ruch teoretycznie bezkolizyjny, bo oddzielony od siebie, a i tak co kilka dni na różnych odcinkach (głównie na tym bezpłatnym) pod Poznaniem słyszę o kolizji zmieszanej z wypadkiem i odwrotnie. No łapy opadają.

Dobrze, że czasem można skręcić do lasu, żeby znaleźć się u siebie i wśród swoich :)
A u dentysty było jak zwykle. Wesoło :)

Komentarze (11)

Raczej: auu! :)

Trollking 20:25 niedziela, 29 października 2017

nie mów chop :P

Lapec 13:47 niedziela, 29 października 2017

Ja tam się nie dam przelecieć, spokojnie! :)

Trollking 19:23 sobota, 28 października 2017

Ja tam zębologa się nie boje :) boje się rozliczenia ehehe

Co do ucieczki do lasu to nie był bym taki pewien spokoju tam :) Już ze trzy razy bym na dziki wpadł a kolegę by niedawno jeleń yyy przeleciał? No inaczej nie wiem jak to określić, przeskoczył tuż przed przednim kołem :)

Lapec 10:41 sobota, 28 października 2017

Huann - skoro się szczerzysz to - jak mniemam - uzębienie w dobrym stanie :)

Putin - dentysta jest jak śmierć, prędzej czy później spotka się z każdym :)

Trollking 21:08 piątek, 27 października 2017

Cholera, w sumie to też muszę do dentysty, bleee...

putin 19:17 piątek, 27 października 2017

Ufff! Bo się przeraziłem SZCZERZE!

huann 17:56 piątek, 27 października 2017

AAAAAAAAA!!!

To nie onomatopeja z fotela, a podziękowanie za przyuważenie. Już zmieniam :)

Trollking 17:54 piątek, 27 października 2017

To chyba z tego zębatkowego szoku figuruje we wpisie Szosa, a osiodłany był Cross!

huann 17:53 piątek, 27 października 2017

No to... współczuję. Krzywo rosnąca ósemeczka gwarantuje doznania :) Ja się doktora nie boję, bo mam całkiem fajnego, gdyby tylko skupił się na czymś innym niż wysadzaniem mi szczęki... :)

Trollking 17:53 piątek, 27 października 2017

O, proszę... na Ciebie też czekał fotel dentystyczny :). Ja siedziałam na nim wczoraj, a zabawny doktor usuwał mi ósemkę. To prawda... Ci lekarze się z nas śmieją, a my bardzo się ich boimy :D

anka88 17:26 piątek, 27 października 2017
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa sobie

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]