Elegancko

Niedziela, 22 października 2017 · Komentarze(6)
Zgodnie z prognozami, od rana dziś padało. Zgodnie z prognozami byłem spokojny, bo na popołudnie zapowiadano przejaśnienia. Zgodnie z prognozami oznaczało o dziwo... zgodne z rzeczywistością :) Raz na jakiś czas widocznie nawet pogodynki robią błędy i się nie mylą :)

Najpierw się wyspałem, potem zjadłem domowe śniadanie, jeszcze trochę poleniuchowałem, aż w końcu zauważyłem, że nie pada. No to co - zielone światło od Żony, zaprzęgnięcie crossa i w drogę. Pierwsze co mnie spotkało po wyruszeniu to... deszcz, ale na szczęście już nieduży, poza tym po chwili zniknął. Wiatr niespecjalnie silny, ale jakiś taki niezdecydowany, więc - co nie szokuje - nie pomógł mi dzisiaj w ogóle.

Pojechałem po prostu na południe, w kierunku Lubonia. Tam niespodzianka - z racji tego, że oddano do użytku wiadukt na styku z Łęczycą, zamknięto drogę z Wirów, którą kręciłem. Oczywiście - jak to w Luboniu - nie racząc poinformować o tym jakimkolwiek znakiem wcześniejszym niż ten przed samymi zasiekami. Ale że się wracać nie lubię, to pokonałem je tak, jak się pokonuje zasieki, na wszelki wypadek w kluczowym momencie zamykając oczy, żeby nie być świadkiem tego procederu :) A sam wiadukt doczeka się mojej osobnej recenzji, bo już widzę, że będzie tam rowerowy bubel - jak to Luboniu. Poczekam jednak do momentu, gdy go oficjalnie ukończą, bo na razie zalega tam masa, a jak!, kostki brukowej. Już się "cieszę" :/

Potem już bez suprajsów - Puszczykowo, Mosina, objazd przez Krosno do Żabienka i Żabna, tam skręt w kierunku Baranówka przez Rogaliński Park Krajobrazowy. Prz nim się na chwilę zatrzymałem, więc przy okazji zapraszam do odnalezienia wątku smoleńskiego na poniższej fotce :)

Przez Krajkowo wróciłem do Mosiny, gdzie cyknąłem jeszcze fotę najbardziej znanego mieszkańca tej miejscowości - niejakiego Eleganta z Mosiny :)

No i swoimi śladami przez Puszczykowo oraz Luboń dotarłem do domu. Ostatni dzień urlopu uznaję za odbyty. I tu powinien być emotikon oznaczający rozdzieranie szat. Ale go nie ma, więc w zamian Relive :)

Komentarze (6)

W sumie tak. Choć pierwszy tydzień nad morzem spędziłem nie tylko nad, ale i pod wodą. Z nieba :)

Trollking 17:27 poniedziałek, 23 października 2017

Trafiłeś z tym tygodniem urlopu :)) (w sumie ja też :P)

bobiko 09:27 poniedziałek, 23 października 2017

Huann - ślimaczek faktycznie może wywołać zawrót głowy. Tak samo jak Twój Vmax :)

Ania - no to jeszcze masz szansę się tego pozbyć! :)

Putin - zapewne. I to tylko po to, żeby zrobić mi na złość :) Choć nie, w sumie miejsce byłoby idealne i bym pielgrzymował z brzózką na kasku :)

Trollking 18:51 niedziela, 22 października 2017

Założę się, że pierwszy w Twojej okolicy pomnik smoleński stanie właśnie w Luboniu :P

putin 18:32 niedziela, 22 października 2017

Udało Ci się wykorzystać urlop najlepiej jak to możliwe. Mnie leniuchowanie dopadło rano, towarzyszyło mi w dzień i trzyma do teraz :p.

anka88 17:59 niedziela, 22 października 2017

Trasa w kształcie wydłużonej nieskończoności ;) Dziś w mieście Uć od rana nie padało, ale nim wyniosłem psa na dwugodzinną przechadzkę (raz w tygodniu mu się należy, a wczoraj nie było czasu0< to właśnie 5 minut przed powrotem zaczęło kropić i popadywa dotąd, więc z roweru nici :(
Służę więc co najwyżej relivem z Psiechadzki (zwanej także Psacerkiem): https://www.relive.cc/view/e1021819871
Polecam zwłaszcza ślimaka ;)

huann 16:48 niedziela, 22 października 2017
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa omyod

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]