Jesienioprzypominacz

Sobota, 19 sierpnia 2017 · Komentarze(9)
Coraz bardziej przeraża mnie to, że coraz częściej mam rację :) Czułem pismo nosem, że jeśli przez dwa dni była całkiem fajna i nawet nie za bardzo wietrzna pogoda, to spieprzy się ona szybciej niż patologia konstruuje w tym kraju kolejne embriony na myśl o 500+... yyy... to znaczy chciałem napisać: ku chwale ojczyzny :) Stało się. Jednak mogło być gorzej, bo poranne chmury zapowiadały deszcz, który na szczęście nie nadszedł, ale i tak przez jego potencjalność wyruszyłem dopiero przed jedenastą.

Na co będę najbardziej narzekał? Coś czuję, że odpowiedź na tę zagadkę rozwiązałoby na oko 101% osób tu zaglądających. Wmordewind, oczywiście, silny i towarzyszący mi przez większość trasy z Dębca przez Luboń, Wiry, Komorniki, Rosnowo, Konarzewo, Trzcielin, Dopiewo, Palędzie, Gołuski i Plewiska do domu, skutecznie zatarł dobre wspomnienia z ostatnich wyjazdów. Ale pozwolił przypomnieć sobie, co czeka mnie jesienią - może i dobrze, czas wrócić na ziemię :) Jest jednak nadzieja - po południu zrobiło się już znów sympatycznie, więc jakaś szansa istnieje, że utrzyma się taki stan do jutra.

Zabrałem ze sobą kamerkę, ale tak to już bywa, że przy niej nagle kierowcy stają się przerażająco uprzejmi i żadnego hardkora nie upolowałem. W zamian print screen (niewyraźny, bo musiałem sporo wyzoomować) z zachowaniem rowerzysty, który tak się spieszył, że na pełnej parze wjechał na skrzyżowanie przy Dolnej Wildzie, uznając pewnie, że kolor czerwony na sygnalizatorze idealnie pasuje mu do malowania ramy. Tym razem przeżył, ale po raz kolejny się przekonuję, że znaczna część tego narodu zamiast dostępu do środków transportu powinna skupić się na bardziej pasujących tu mentalnie aktywnościach - gapieniu się w TV (najlepiej "P") oraz wchłanianiu schabowego :)


Komentarze (9)

Każden? Zacytuję kawałek wpisu Grigora z niedzieli, któremu poniżej zadałeś pytanie:

"ale także męczyliśmy się kręcąc pod wiatr, który wycisnął z naszych nóg wiele energii, co dało sie odczuć po wejściu do domu".

Bo jak sądzę pijesz do powiewów :) Ale reszta pogodowych aspektów była przyzwoita, fakt.

Trollking 16:58 poniedziałek, 21 sierpnia 2017

@Grigor: ale za którego? ;)))

@T-king: a i owszem. W TG byłem wczoraj (ślub brata) a później (sb/ndz) pod Tarnowem. Pogoda była jak marzenie, każden to potwierdzał. :) ;p

mors 20:28 niedziela, 20 sierpnia 2017

Mors - dziś przejeżdżałem przez Tarnowo, nie było Cię :)

Grigor - nie tylko Tobie. I potem jak się dziwić, że mamy złą prasę? :)

Trollking 18:19 niedziela, 20 sierpnia 2017

Jest mi wstyd za tego durnia :-(((

grigor86 22:26 sobota, 19 sierpnia 2017

Tarnowo Podg. i okolica.
Cisza, ktora sie wzmaga... ;)

Gość spod lodu ;) 22:03 sobota, 19 sierpnia 2017

No niestety - alternatywą jest brak kręcenia. Czyli nie ma alternatywy :)

Trollking 21:29 sobota, 19 sierpnia 2017

Hehehe.. wmordewind wpisał się na stałe w słowniku i podczas jazdy :) Ja też za gnojkiem nie przepadam, ale jakoś trzeba z nim żyć.

anka88 20:41 sobota, 19 sierpnia 2017

Na czerwonym czerwonym :)

Teraz jest spokój z wiatrem, co zawarłem w słowach "po południu zrobiło się już znów sympatycznie"... :)

Gdzie jest "spod Poznania"? :)

Trollking 20:39 sobota, 19 sierpnia 2017

Ale na wczesnym czerwonym czy na jakim?
PS. pozdro spod Poznania jest mega bezwietrznie. :))

Gość spod lodu ;) 20:32 sobota, 19 sierpnia 2017
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa epatr

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]