Kolejny test crossoemerytalny

Środa, 16 sierpnia 2017 · Komentarze(18)
Średnia może być myląca. Nie kręciłem dziś szosą, a crossem, który wciąż pozostaje moim życiowym dylematem. Biję się cały czas z myślami, czy nie kupić nowego niedrogiego sprzętu, którym nie bałbym się wjechać gdzieś w las, bez obawy, że na przykład koło stanie się niezależną częścią względem ramy. Jednak póki co wybrałem wersję oszczędną i oddałem staruszka na szybki serwis, tam po raz kolejny wymieniono mi linki, pancerze, wyprostowano tylną przerzutkę i dokręcono na maksa korbę. Jednak wolę wydać dwadzieścia kilka zeta niż półtora tysiaka. Póki co rower działa - jak długo? Nie mam nie tylko zielonego, ale i koperkowego, już nie mówiąc o malachitowym, pojęcia. Trzymam kciuki, dziś dodatkowo na kierze :)

Do testowania crossa zmusiła mnie pogoda - według prognoz po dziesiątej miało lunąć, a i też zagrzmieć. Wymyśliłem sobie, że zrobię taktyczne trzy dyszki, a następnie - jeśli nie będzie padać - dokręcę do pięciu. I pewnie tak bym zrobił, ale w Luboniu wyskoczył mi zza pleców szoszon, pozdrawiając i wewnętrznie zmuszając do przykręcenia tempa (no bo jak to tak mnie wyprzedzać?) a finalnie - gdyż jednak się zaczęło lekko rozpogadzać - do zrobienia pięciodyszka jednym rzutem. Kolega okazał się sympatycznym kompanem, więc razem pokręciliśmy 3/5 z mojej trasy, przez Luboń, Mosinę, Dymaczewo, Łódź, by w Stęszewie się rozdzielić - ja na Poznań, on dalej w kierunku Dopiewa. Tempo nie było jakieś wielkie, ale moim czołgiem musiałem się napocić, żeby jechać równo, co się udało, a przy okazji podzieliłem się swoim doświadczeniem w temacie omijania DDR-ek sprytnymi objazdami. Tu uważam się już za eksperta klasy światowej :)

No i znów ktoś sam z siebie przyznał, że tu wieje niemal zawsze w twarz. Ha! :) Choć nie powiem, gdy kręciłem już solo to ostatnie pięć czy sześć kilometrów wiatr nie przeszkadzał, a przez kilka momentów pomógł.

Lunęło dopiero, gdy byłem już w domu, więc śmiało mogłem wybrać dziś szosę. Jednak nie żałuję, głównie przez fakt, że przetestowałem stan crossa przy ciut mocniejszym pedałowaniu i odpukać działa. Puk, puk... :)

Komentarze (18)

Mors - te odcienie tu Twój stan umysłu :)

Remik - trzy dychy z jakimś plusem, ale niewielkim. Jakim - za cholerę sobie nie przypomnę :)

Trollking 18:54 piątek, 18 sierpnia 2017

Jaką najlepszą średnią miałeś na crossie na 50-tce? Kojarzysz?

rmk 15:55 piątek, 18 sierpnia 2017

Ale te odcienie... ;)

mors 22:07 czwartek, 17 sierpnia 2017

Cóż... jeśli Tobie się niebieski i czerwony kojarzą z gay friendly... to nie mam pytań. Może u Ciebie to jakoś podświadomie działa? ;P

Trollking 21:49 czwartek, 17 sierpnia 2017

Dzwonek i lampka z nurtu "gay friendly". ;))

mors 21:41 czwartek, 17 sierpnia 2017

No właśnie! :)

Trollking 20:04 środa, 16 sierpnia 2017

Trollking zainspirował :)))

anka88 19:20 środa, 16 sierpnia 2017

Kto się boi? :) A kto Twoją Anię zainspirował do kursu przez WPN, hę? :)

Trollking 18:58 środa, 16 sierpnia 2017

Ojjj żeby tak się bać, na takim dobrym sprzęcie choć na szuter wjechać?!

grigor86 18:53 środa, 16 sierpnia 2017

A tu akurat nie potwierdzę, bo kiera już chyba rdzewieje, bo wydaje mi się, że jest stalowa :) Albo po prostu farba odchodzi. Za mało miłości widocznie mam do tego sprzętu :)

Trollking 18:20 środa, 16 sierpnia 2017

No i jest odporny na korozję - wszak "stara miłość nie rdzewieje"!

huann 18:12 środa, 16 sierpnia 2017

No i jeszcze amortyzator... aktualnie jest bardziej sztywny niż stalowy widelec w jakiejś ukraińskiej kozie. Plus skrzypiąca kierownica, rozwalone szczęki tylnego hamulca...

Tylko to i do przodu :)

Bo po co mi coś nowego, na gwarancji? :)

Trollking 17:37 środa, 16 sierpnia 2017

Zmień korby, obręcze i piasty , czyli koła :) na porządne i do przodu :)

Walery 17:32 środa, 16 sierpnia 2017

To fakt. Jak na moje to ten model powstał, gdy jakiś konstruktor czołgów miał wolną chwilę i się nudził :)

Trollking 17:25 środa, 16 sierpnia 2017

Jak na Crossoemeryta dobrze się trzyma ten model :) Stare, ale jare jak to mawiają :)

anka88 16:25 środa, 16 sierpnia 2017

Bitels - też się cieszę, ale nie chcę zapeszać. Tyle że miałem jeszcze chrapkę na coś jeszcze bardziej "dojedzieszwszędzie"-go :)

Huann - przełożeń klasycznie, 24. A oponki są zmiksowane - z tyłu mam 28x42c, z tyłu ciut węższe, bodajże 38c. Najciekawsze jest to, że w w wichrach historii stało się tak, iż z przodu mam obręcze z dziurą na wentyl samochodowy, a z tyłu - presta. Czyli: podsiodłówka jest wielkości małego plecaka :)

Trollking 16:18 środa, 16 sierpnia 2017

U, moja Merysia aż tak szybko nie jeździ. Jakie opony i ile przełożeń Pan Kros posiada?

huann 15:36 środa, 16 sierpnia 2017

No i dobrze, ze testy wypadły pomyślnie. Crossem dojedziesz wszędzie, szosą jest trudniej.
Powodzenia :)

Bitels 14:40 środa, 16 sierpnia 2017
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa asudo

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]