Szklarska, czyli klasyczny klasyk

Niedziela, 13 sierpnia 2017 · Komentarze(7)
Dziś trasa, którą przejechałem już w życiu bez mala kilkaset razy. Uzbierało się od bachora bowiem tych wjazdów do Szklarskiej Poręby, choć nie ma co ukrywać, że jakoś bardziej wolałem zjazdy. Dziwne, prawda? :)

Trasa owa jednak ewoluowała, niczym od pantofelka po ministra Błaszczaka. Choć to może nie do końca trafiony przykład, z pewnych względów :) Generalnie jednak to, co załączam na mapce jest jak na moje optymalnym sposobem, żeby się zmęczyć, a i cieszyć w miarę sympatycznym zjazdem. Latem inna wersja nie ma sensu, bo watahy turystów w puszkach i bez nich korkują całkowicie miasteczko i żeby ich uniknąć należy się wspiąć do samej góry, czyli na wysokość stacji PKP i kawałek dalej doznać rozkoszy rozpędzenia się do milusich prędkości, mimo terenu ściśle zabudowanego.

Trasa w szczegółach: Jelenia Góra - Cieplice - Trasa Czeska - Piechowice - Szklarska Poręba Górna do samej góry, z zaliczeniem skoku w bok do Kruczych Skał - zjazd od "Oka" (stara nomenklatura, ciekawe czy owa przychodnia jeszcze istnieje?) do Szklarskiej Dolnej - Piechowice - Sobieszów - Podgórzyn - Jelenia Góra. Jedyne co mnie zdziwiło to znikoma ilość kolarzy. Szoszonów widziałem ze dwóch, a podczas podjazdów w Szklarskiej wyprzedziłem kilkuosobową grupę ambitnych sakwiarzy. Poza tym - dwukołowa pustynia. Ale może to ja już jestem spaczony wielkopolskimi weekendowymi tłumami?

Zdjęcia jak zwykle podczas tego wyjazdu czterech liter nie urwą. Widoczność raczej słaba, a słońce wychodziło rzadko.






Tak wygląda kłamstwo s... Nie, nie, nie to skojarzenie :) Szklarskie. podczas wspinaczki. Było co najmniej 17 km/h! :)

A tak 60 km/h "z rąsi" :)

Zamek Chojnik twardo stoi na straży Jeleniej Góry.

No i w końcu zaczynają się dożynki! W tym roku inauguruję kolekcję od wersji górskiej :)

Komentarze (7)

Raz na jakiś czas jakieś się "wymskły" :)

Trollking 18:57 piątek, 18 sierpnia 2017

E no oszukujesz :-P widoki pierwsza klasa ^_^

Lapec 05:37 piątek, 18 sierpnia 2017

O Przełęczy już konwersowaliśmy - jak nie będę miał czasu reglamentowanego na zasadzie małżeńskiego kompromisu, tak jak to jest podczas wspólnych wyjazdów, to pewnie się znów tam wespnę. Ale nic na już :)

Z ciekawostek podjazdu do Szklarskiej - mi Strava pokazuje średnią na mtb (lekko zaniżoną, jak to jest przy apce w telefonie) 17,7 km/h, a Kwiatkowskiemu realną (bo z Garmina) na szosie 28,7 km/h. Szału ni ma :P

Trollking 16:38 wtorek, 15 sierpnia 2017

17 km/h - to ja bym miał tamże, ale na zjeździe. ;]

Już nawet nie liczyłem na Przeł. Kark... no i przynajmniej choć raz mnie nie rozczarowałeś. ;))

mors 22:52 poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Ania - w tych akurat górach rządzi akurat Karkonosz, czyli Duch Gór. Shrek z Fioną to jedynie poplecznicy :)

Grigor - cóż, zapraszam do testowania tras :)

Trollking 21:07 poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Super

grigor86 19:23 poniedziałek, 14 sierpnia 2017

W górach rządzi Shrek z Fioną :) Widoki i tak są fajne. Mi tam wiele do szczęścia nie potrzeba :)

anka88 11:17 poniedziałek, 14 sierpnia 2017
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa araca

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]