Saharoza

Wtorek, 20 czerwca 2017 · Komentarze(6)
Dalszy ciąg jazdy ruchem jednostajnie nieprzyspieszonym. Wczoraj było gorąco, ale dziś nastała już prawdziwa, koszmarna parówa, która motywowała mnie do ruchu jak widok zostawionego w pełnym słońcu wygazowanego browara do jego konsumpcji. Moje założenie było tylko jedno: poruszać się do przodu i jak najmniej zatrzymywać, bo każdy stop oznaczał wewnętrzny prysznic. Częściowo się udało. To znaczy poruszać, bo na przymusowe pauzy patentu nie mam :) A mimo wczesnego wyjazdu (bo praca się sama nie wypracuje) czułem się po powrocie jak po kursie przez Saharę.

Wykręciłem "kondomika" w wersji od Poznania przez Luboń, Komorniki, Szreniawę, Stęszew, Łódź, Dymaczewo, Mosinę, Puszczykowo i Luboń. Wyjątkowo wmordewind, który był niewyjątkowo wmordewindowy, stał się momentami błogosławiony, bo schładzał me lico. Lub po prostu pysk :) A ja, żeby katusze awansowały na jeszcze wyższy level, wsapałem się na Osową Górę, w sumie głównie po to, żeby doznać przyjemności zjazdu i rozkrętki do dość miłej prędkości, na granicy 65 km/h. Tak, tak, w tej płaskiej Wielkopolsce takie cuda!

Komentarze (6)

Lapec - 60 km/h to sympatyczna prędkość, emocje zaczynają się później :) fajnie, że zacząłeś zwiedzanie WLKP od tutejszego K2 :P

Dariusz - a jak zastaniesz takiego zostawionego przez kogoś to też opróżniasz? :)

Bitels - w rzyció bym nie napisał niczego, co nie jezt zgodne z zasdamji ortografji :P

Trollking 19:33 środa, 21 czerwca 2017

Po tytule wpisu myślałem, że będzie coś o cukrze, ale zaraz potem przypomniała mi się ortografia :)

Bitels 17:50 środa, 21 czerwca 2017

"widok zostawionego w pełnym słońcu wygazowanego browara"? - nie znam takiego widoku. Zawsze opróżniam opakowanie z tym napitkiem do dna z prędkością światła :)

lipciu71 08:18 środa, 21 czerwca 2017

Jak bym ominął tą górkę to bym nie uwierzył że u was takie cuda heh

80km/h u nas W okolicach Wisły Salmopolu też możliwe, choć nie sprawdzałem, na poziomie 60km/h mam strach w oczach :D

Lapec 05:39 środa, 21 czerwca 2017

Niewykluczone. Ostatni raz zjeżdżałem z niej w czasach, gdy liczniki dostawało się na urodziny jako fanaberię :) ale pamiętam, że zjazd do Jeleniej z Siedlęcina drogą nr 30 też potrafił dać taki wynik, nawet na stalowym Authorze Dallas (r.i.p.).

Trollking 20:24 wtorek, 20 czerwca 2017

Pono na PrzeMęczy Karkonoskiej chwila z popuszczonymi hamulcami oznacza 80 km/h na budziku. :>

mors 20:00 wtorek, 20 czerwca 2017
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa aulic

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]