Glut kamerotestowy
Kręciłem głównie miastem, bo wiało, nie, przepraszam, nie wiało - wichurowało z północnego zachodu, więc zaliczyłem rundkę przez Górczyn, Bułgarską, Bukowską do Wysogotowa, tam skręt na Skórzewo i powrót przez Junikowo oraz ponownie Górczyn do domu. Momentami wiatr przestawiał minie na pas obok, ale to już jest takim standardem, że nawet się tym nie przejmowałem.
A wypadu nie mogłem odpuścić, nawet w tak skromnej wersji, gdyż chciałem wstępnie przetestować nowy nabytek. Tu krótki wstęp: pomny problemów, jakie bikestatowicz Bobiko miał z pękającymi samoistnie szkłem i obudową w Xiaoyi Yi Action 2 (jak to do cholery zapamiętać?), a w sumie to najbardziej z ich serwisem, postanowiłem nabyć sobie również chińszczyznę, ale dużo tańszą, W razie "w" wtedy łatwiej przeboleć stratę. Jako że moje dogorywające już powoli GoPro 2 jest baaaaardzo stare jak na sprzęt elektroniczny w tych czasach (coś około pięciu lat), a ja nie potrzebowałem fajerwerków i wodotrysków, wziąłem pod lupę skromny model o nazwie SJCam SJ4000. Decyzja o zakupie dojrzewała u mnie długo - jakieś 20 minut :) W końcu została podjęta, po analizie opinii w necie. Wziąłem "po kosztach" model bez wifi, bez bluetooth, bez 4K, bo to mi do szczęścia nie jest niezbędne, za to nagrywające w Full HD (to oczywiście mus) i z wodoodporną obudową. Cena - nieco poniżej trzech stówek. Wygląda toto tak jak poniżej, czyli w sumie tak samo jak wszystkie inne ;)

Najfajniejszym co mi się mogło trafić była zawartość pudełka. Około dziesięciu różnych mocowań, do tego pasujących również do GoPro... poezja :) Co dla mnie ważne - oprócz wodoszczelnej obudowy dodano jeszcze to, co na fotce otacza samą kamerkę, czyli leciutkie mocowanie na śrubę. Jest to o tyle istotne, że ta pierwsza jest dość ciężka, a ta druga powoduje, że sprzęt przyczepiony do kasku nie jest już taki upierdliwy, choć niewodoodporny, o czym dobitnie przekonałem się dziś, pod koniec jazdy będąc zmuszonym do schowania kamerki do kieszeni :)
No i powiem szczerze - póki co jestem mega zadowolony z zakupu. Jakość nagrań jest bardzo dobra, o dziwo stabilizacja jest podobna jak w starszych GoPro, przy niższej wadze. Jedyne moje zastrzeżenie to mikra bateria (900 mAh), ale raz, że nie jestem pewien czy doładowałem ją wczoraj do końca, dwa - można za jakieś groszki kupić zapasową, bo SJCam przewidziało jej wymienność. Spoko rozwiązanie. Generalnie po tej godzince zabawy miałem tylko jedną kreskę, mimo że nie nagrywałem non stop. Kwestia do dalszego testowania.
Kilka print screenów z dzisiejszej walki prowadzonej w ciężkich warunkach jeśli chodzi o oświetlenie, obrazujące mam nadzieję jakość nagrań. Ostatni, gdy już zaczynało lać.




Podsumowując: pierwszy test wyszedł jak najbardziej na TAK. W relatywnie niskiej cenie mam to, czego potrzebuję, co prawda za wifi/bluetooth bym się nie obraził, ale bez tego da się żyć, a przynajmniej przeżyłem dotychczasowe przygody z poprzedniczką. Cóż, niewykluczone, że owa chińszczyzna pewnego dnia mi wybuchnie na kasku, a ja zostanę oskarżony o międzynarodowy terroryzm i mianują mnie jakimś kretyńskim męczennikiem, ale... cóż, raz się żyje. Bum! :)








