Prawie że żabity

Poniedziałek, 22 maja 2017 · Komentarze(7)
Jakby co - nie ma literówki w tytule. Nie tyle dziś o mało co nie zostałem zabity, a żabity. Bowiem niedługo po starcie, na ulicy Jesionowej, prawie zrobił ze mnie miazgę wyjeżdżający z bocznej pracownik Żabki, w odblaskowym zielonym wozie. W reakcji usłyszał ode mnie sporą dawkę mało kulturalnego kłapania dziobem (styl bociana), ale chyba - nomen omen - skumał, bo po chwili grzecznie przeprosił. Choć tyle.

W ogóle to dziś miałem twarde zderzenie z roboczą rzeczywistością. Jechałem na północ, przez całe miasto, więc najpierw zaliczyłem wszystkie możliwe czerwone światła, a następnie zakwitłem przed zamkniętym przejazdem kolejowym na Golęcinie. To chyba zresztą była już faza późnego kwitnienia, bo dróżnik widocznie zaniemógł na dłużej w toalecie, gdyż korek łącznie w obie strony miał dwa kilometry (patrzyłem na licznik). A w Kiekrzu, do którego dotarłem przez Strzeszyn, sportem regionalnym stało się ostatnio transportowanie czterech liter samochodem między jednym sklepem a drugim, położonym po przeciwnej stronie ulicy, więc i tam było sympatycznie. Odżyłem dopiero za zakrętem na Rogierówko, potem przeżyłem katusze na DDR-kach w Sadach oraz Lusówku, by pod koniec już walczyć głównie z wiatrem, który jak zwykle zmieniał kierunek wraz ze mną, oraz kolejnym etapem rozpierduchy w Plewiskach.

No, to wiem, że żyję po tych czterech dniach wolności :) Nie ma to jak wylądować twardo tyłkiem na ziemi, gdy było się bliżej chmur. 

PS. W górach aż tak nie wiało jak tu. Zaczynam się coraz bardziej utwierdzać w jakimś wietrznym spisku, który ktoś złośliwie zesłał mi na te tereny.

Komentarze (7)

Żabka też człowiek... który ma dostępne piwo do 23 :)

Trollking 18:11 czwartek, 25 maja 2017

Żabka też człowiek ;-)

lipciu71 15:08 czwartek, 25 maja 2017

No tak... w końcu Żabka jest z Poznania... :)

Trollking 18:47 wtorek, 23 maja 2017

Atak Żabola :/ Witamy w WLKP. :)

anka88 18:37 wtorek, 23 maja 2017

Panowie, no dobra, dobra, to logiczne i też się z tym zgadzam, ale Morsie, przecież Ty mnie zawsze przekonywałeś, że w WLKP prawie w ogóle nie wieje! :)

Trollking 10:23 wtorek, 23 maja 2017

podpinam pod Morsa: skoro góry, to wiadomo ze osłaniają tereny po drugiej stronie ;-)

bobiko 06:39 wtorek, 23 maja 2017

Jaki amator teorii spiskowych :) a to tylko 2 racjonalne przyczyny: płasko i bardzo mało drzew w Wlkp. ;>

mors 22:13 poniedziałek, 22 maja 2017
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa baczy

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]