Zjawa (?)
Nazajutrz ze wstaniem miałem lekkie problemy :) Ale mocna kawka i upewnienie się, że nie zagrażam sobie oraz ludzkości spowodowała, że po dziesiątej mogłem ruszać. Wybrałem szosę, ale już po chwili miałem wątpliwości czy decyzja była słuszna. Po prostu fragmentami było bardzo ślisko - minimalnie poniżej zera oraz delikatna warstwa lodu na drodze to nie jest idealne połączenie. Pierwotnie chciałem jechać trasą "kondomikową". ale gdy przypomniałem sobie o wyskakujących tam co jakiś czas ddr-kach, na sto procent usyfionych, zmieniłem zdanie i pokręciłem po prostu na zachód, przez Plewiska, Dąbrówkę, Palędzie, Dopiewo, Trzcielin, Konarzewo, Rosnowo, Komorniki i znów Plewiska. Nie powiem, ciekawie było, a szczególnie na zakrętach, rondach i wiaduktach zadawałem sobie pytanie natury filozoficznej: wykopyrtnę się w końcu czy nie? Na szczęście odpowiedź była optymistyczna - nie :)
A w ogóle to było też całkiem ładnie. Szron na drzewach jak zwykle urzekał, a mrozek przy niebieskim niebie zawsze mnie nastrajał lepiej niż upał przy niebieskim niebie. Ot, takie zboczenie :)


Podczas zjazdu Chomęcic do Rosnowa znów (ostatnio to norma) aż się musiałem zatrzymać i cofnąć. Ja rozumiem, że temat opłat za parkowanie od niedawna irytuje kierowców, ale jak widać niektórzy nie wiedzą, że strefa obowiązuje tylko w mieście. A przyzwyczajenia do "nielegali" zostają :)

Co najlepsze - upewniłem się, że nikogo w środku nie ma, co prawda nie chciałem być ciekawski i oglądać samochodu dokładnie, tym bardziej, że chwilę przede mną jechała tędy policja, która (jak zakładam) jeśli się nie zatrzymała to znała temat. Jednak gdy w domu powiększyłem sobie to zdjęcie to okazało się, że w za kierownicą jest jakieś odbicie, jakby ducha, zjawy? Bo gdyby to był człowiek to zgodnie z prawami fizyki głowa osoby nieprzytomnej nie mogłaby być skierowana do góry... No i teraz mam mroczną zagwostkę czy to złudzenie czy może... :)

Do pracy się lekko spóźniłem, bo wiatr w ogóle nie chciał współpracować, ale to już znamy. Za to nie padało, czego powiedzieć nie mogę o prognozach na jutro. Zresztą już jak widzę sypie za oknem, więc na 99% nie pokręcę ;/








