Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Trollking z miasteczka Poznań. Mam przejechane 241756.20 kilometrów w tym 4.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 27.48 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 790179 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Trollking.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 52.20km
  • Czas 01:44
  • VAVG 30.12km/h
  • VMAX 51.80km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Podjazdy 103m
  • Sprzęt Ventyl
  • Aktywność Jazda na rowerze

W kleszczach Manitou

Sobota, 24 września 2016 · dodano: 24.09.2016 | Komentarze 9

Weekendy w pracy, prócz tego, że zawsze były zmorą, ostatnio stały się zmorą jeszcze bardziej brzydką, niesympatyczną i paskudną. Od rozpoczęcia do końca jak nie szlifuję na sobie podstaw ukraińskiego - mówiąc po polsku, że go nie rozumiem i wypadałoby ruszając w świat opanować choćby w jakimś kompletnym minimum język angielski, bo o polskim nawet nie marzę - to mam do czynienia ze wcale nie lepszym polskim żywiołem ludzkim. A to, za co mi właściwie płacą zajmuje mi tylko tyle, ile szczeniak marki pinczer w skali wszechświata.

Dziś więc szybko do konkretów, bo na rozpisywanie się nie mam ani czasu ani sił. 

Zgodnie z zachodnim (hurraaa) kierunkiem wiatru (już silniejszego niż wczoraj) pokręciłem klasyk z Dębca przez Luboń, Wiry, Komorniki, Szreniawę, Konarzewo, Trzcielin, Dopiewo, Palędzie. Dąbrówkę, Plewiska znów na Dębiec. Jako że sobota rano to czas, gdy zawsze zmysły mam wyostrzone podwójnie to najpierw uniknąłem w ostatniej chwili możliwości zostania plackiem za wydajną pomocą troglobaby mającej za nic znaki ukazujące pierwszeństwo na skrzyżowaniu, a następnie sam bym ów placek upiekł, ale na szczęście przyuważając w ostatniej sekundzie jakąś samobójczynię przebiegającą bez patrzenia dokoła na drogę. Potem nastąpiło kilkanaście kilometrów w miarę płynnej jazdy, by w końcu znaleźć się w kleszczach Manitou. I to jakże namacalnego! :)

Po raz kolejny na tej samej drodze zostałem zblokowany, bo samochody jadące z naprzeciwka nie dały szansy na wyprzedzenie, więc przez jakiś dobry kilometr podziwiałem dumne szamańskie cztery... koła. Jadąc powoli, a ze wzruszenia nawet robiąc kompletnie nieostre zdjęcie. 





Komentarze
Trollking
| 22:37 niedziela, 25 września 2016 | linkuj He he :)
mors
| 21:54 niedziela, 25 września 2016 | linkuj Ech, dogonić taki sprzęt... ;)
Trollking
| 21:12 niedziela, 25 września 2016 | linkuj Dariusz - ale ten czerwony miał zdecydowanie nadwagę widocznie :)

Grigor - no cóż. Manitou widać bywa kapryśny. Gdybym mógł cofnąć czas to bym mojego przestawił w Twoją ówczesną rzeczywistość - ku obopólnej korzyści :)

Huann - dzięki! Za młody byłem na świadome rejestrowanie tej audycji, choć Trójka była w moim domu podstawą :) Do nadrobienia, bo nazwiska: Wasowski i Mann mi wystarczają :)
huann
| 18:47 niedziela, 25 września 2016 | linkuj Jak to było kiedyś w audycji radiowej pt. "Nie tylko dla orłów":

"Jak to fajnie
na kombajnie
Jechać sobie młodym lasem!
A przez zboże
Na traktorze?
Też przyjemnie czasem!"
Jurek57
| 05:37 niedziela, 25 września 2016 | linkuj Ten Manitou to chyba jakiś "przebieraniec" bo ta brytyjska flaga jakoś mi tu nie pasuje.
Chociaż po inwazji angoli na Falklandy(Malwiny) i po breksicie ,wszystko jest możliwe !?
SORY WINETU !
grigor86
| 22:40 sobota, 24 września 2016 | linkuj Pamiętam jak za dobrych czasów wracałem z pewnego 300 kilometrowego tripa i mialem potworny wiatr w twarz i marzylem o takim manitou po drodze, żeby tak jechał przede mną, wtedy móglbym sie za nim schować i jechać najlepiej pod sam dom. Żadnego manitou nie było i wróciłem do domu zmęczony jak koń po westernie :)
lipciu71
| 21:33 sobota, 24 września 2016 | linkuj Czerwone są szybkie ;-)
Trollking
| 20:10 sobota, 24 września 2016 | linkuj O nie, nie!!!! Dziękuję za klątwę jazdy z prędkością w/w indywiduum ;)
Bitels
| 19:55 sobota, 24 września 2016 | linkuj Oby nie była to Klątwa Manitou ;)
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa obser
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]