No i znów będzie, że spamuje BS w temacie silnego wiatru, ale dziś chyba w całej Polsce dawał się on rowerzystom we znaki, więc raczej nie ucierpi na tym moja wiarygodność. Jeśli w ogóle jakąś posiadam :)
Rano widząc za oknem jednoznacznie wyginające się gałęzie drzew wiedziałem, że rekordu to dziś nie będzie. Chyba że w kategorii najwolniej pokonywanych odcinków. Zupełnie bez przekonania ruszyłem w kierunku zachodnim, ale wyjątkowo zamiast stać w dębieckich korkach przy przejazdach kolejowych postanowiłem oszukać rzeczywistość i objechać je przez Luboń i zawrócić do Poznania, by kontynuować jazdę. Skutek był taki, że stałem sobie w korkach lubońskich. Możecie mówić mi "mistrzu taktyki" :)
Przez Plewiska, Goluski i Palędzie dotarłem do Dopiewa, gdzie skręciłem na Więckowice, gdzie skręciłem na DK92, z której w końcu skręciłem w Wysogotowie na Skórzewo i Plewiska, gdzie finalnie skręciłem na Poznań. I jak przy takiej ilości skręcania mam zrobić dobrą średnią? I przy takim wietrze - bo nie wiem czy już o nim coś wspomniałem? :)
No dobra, po prostu leszczu jestem i tyle, nie ma się co oszukiwać, tylko schować uszy po sobie (czyli pod kask) i stwierdzić, że mocy dziś nie było we mnie zupełnie. Wstyd i hańba.
Ja dziś miałem średnią 14,6 :D:D ale to głównie z lenistwa, bo spokojnie mógłbym podciągnąć do 15. ;))) Zaleta: przy takich prędkościach wiatr jest pomijalny. ;p
E tam....jaki wiatr? Ja dziś rowerkiem do pracy jechałem i wiatru prawie nie czułem ino lekki chłodzik po rękach lizał. No dobra w lesie tak nie wieje może.....
Jeżdżę, bo to kocham. I nie jest to jakieś tandetne hasło reklamowe podrzędnego sklepu sportowego. Na rowerze (z kilkoma przerwami podczas studiów i zaraz po) jestem od kiedy pamiętam. Teraz to być może jest już jakiś pozytywny nałóg - w tym momencie ukłon dla Żony za tolerancję :) aha, nie bywam na ustawkach, maratonach czy wszelakich Tór de Amatór - o wiele większą przyjemność sprawia mi wyprzedzenie kogoś na trasie lub porozmawianie z nim i wspólna jazda. Takie zboczenie :)
Okazyjnie używam kamerki i bywa, że coś czasem nakręcę i umieszczę na pewnym zupełnie nieznanym serwisie. Więcej w zakładce "Filmy, czyli jestę reżyserę"