Uwolnić korki!
Jak już minął pierwszy szok od tego obucha to ruszyłem, wybierając jako kierunek południe - Luboń, Puszczykowo, Mosinę - by potem zdać się na impuls w temacie tego gdzie skręcę. No i niespodzianek nie było, bo mimo wschodniego wiatru skierowałem się bardziej na zachód, wykręcając "kondomika" przez Dymaczewo, Stęszew, Szreniawię i Komorniki. Czyli klasycznie wykonany klasyczny klasyk :)
Na górce pomiędzy Dymaczewem a Łodzią jakieś trzy metry przede mną przebiegła sarna, z prędkością szanującego się myśliwca F-16. Nie było mowy o zrobieniu zdjęcia, a szkoda, bo prezentowała się naprawdę godnie. Otwarty otwór gębowy kierowcy dostawczaka jadącego z naprzeciwka (zresztą jak zdążyłem zauważyć z branży mięsnej), który zastygł z komórką przy uchu był bezcenny :) Natomiast ja zdziwiłem się, i to bardzo, w Komornikach, które zapobiegliwie ominąłem objazdem przez Rosnowo w celu uniknięcia korków. Gdy bowiem dotarłem znów do głównej drogi stwierdziłem, że w korku to stoję ja, chcąc wyjechać z bocznej ulicy, natomiast ta, na której najczęściej sznury samochodów mają po kilometr jest całkowicie przejezdna. Jak się okazało - zepsuły się światła na jednym ze skrzyżowań (tym ze skrętem na Wiry), przez co ruch był płynny i bezkolizyjny. No proszę, tyle lat dyskusji jak rozwiązać ten węzeł, a odpowiedź okazała się taka banalna :)
PS. W tamtym tygodniu wysłałem info do portalu epoznan.pl, że może warto zająć się tematem zalewanej ścieżki przy Koszalińskiej. Dziś dostałem maila, że otrzymali odpowiedź od ZDM-u, który prawdopodobnie zajmie się naprawą tego kawałka. Hurra. Czekałem jedynie na naszych mistrzów klawiatury w komentarzach i się nie zawiodłem: "Nie potrafi c.iota przejechać przez kałużę? Czyżby syndrom braku obowiązkowej służby wojskowej?". Od razu przypomniałem sobie w jakim kraju żyję :)
http://epoznan.pl/news-news-68740-Koszalinska_nowa_droga_rowerowa_pod_woda._Bedzie_odwodnienie








