Uwolnić korki!

Czwartek, 21 lipca 2016 · Komentarze(4)
Tak to jest już w życiu, że dni wolne znikają szybciej niż butelka markowego winiacza za 3,99 w łapkach podbiedronkowego żula. Nie inaczej było ze mną, bo te trzy doby bez roboty przeszły do annałów historii zdecydowanie zbyt nagle. Tym samym obudzenie się dziś rano i stwierdzenie, że znów muszę zwlec się na rower wcześniej, żeby zdążyć do pracy było niczym dostanie obuchem w łeb.

Jak już minął pierwszy szok od tego obucha to ruszyłem, wybierając jako kierunek południe - Luboń, Puszczykowo, Mosinę - by potem zdać się na impuls w temacie tego gdzie skręcę. No i niespodzianek nie było, bo mimo wschodniego wiatru skierowałem się bardziej na zachód, wykręcając "kondomika" przez Dymaczewo, Stęszew, Szreniawię i Komorniki. Czyli klasycznie wykonany klasyczny klasyk :)

Na górce pomiędzy Dymaczewem a Łodzią jakieś trzy metry przede mną przebiegła sarna, z prędkością szanującego się myśliwca F-16. Nie było mowy o zrobieniu zdjęcia, a szkoda, bo prezentowała się naprawdę godnie. Otwarty otwór gębowy kierowcy dostawczaka jadącego z naprzeciwka (zresztą jak zdążyłem zauważyć z branży mięsnej), który zastygł z komórką przy uchu był bezcenny :) Natomiast ja zdziwiłem się, i to bardzo, w Komornikach, które zapobiegliwie ominąłem objazdem przez Rosnowo w celu uniknięcia korków. Gdy bowiem dotarłem znów do głównej drogi stwierdziłem, że w korku to stoję ja, chcąc wyjechać z bocznej ulicy, natomiast ta, na której najczęściej sznury samochodów mają po kilometr jest całkowicie przejezdna. Jak się okazało - zepsuły się światła na jednym ze skrzyżowań (tym ze skrętem na Wiry), przez co ruch był płynny i bezkolizyjny. No proszę, tyle lat dyskusji jak rozwiązać ten węzeł, a odpowiedź okazała się taka banalna :)

PS. W tamtym tygodniu wysłałem info do portalu epoznan.pl, że może warto zająć się tematem zalewanej ścieżki przy Koszalińskiej. Dziś dostałem maila, że otrzymali odpowiedź od ZDM-u, który prawdopodobnie zajmie się naprawą tego kawałka. Hurra. Czekałem jedynie na naszych mistrzów klawiatury w komentarzach i się nie zawiodłem: "Nie potrafi c.iota przejechać przez kałużę? Czyżby syndrom braku obowiązkowej służby wojskowej?". Od razu przypomniałem sobie w jakim kraju żyję :)
http://epoznan.pl/news-news-68740-Koszalinska_nowa_droga_rowerowa_pod_woda._Bedzie_odwodnienie

Komentarze (4)

Samo F-16 jest w sobie wege, byle bez pilota :)

Trollking 21:19 czwartek, 21 lipca 2016

Musisz dodać że ten "F-16" w wersji "wege" trudny jest uchwycenia ! :-)

Jurek57 20:50 czwartek, 21 lipca 2016

Tym razem nie dała. Dostaję je tylko na dystanse 200+ :)

Trollking 19:59 czwartek, 21 lipca 2016

To ja jeszcze dodam od siebie. Błotników Bozia nie dała ;-)?

Sarninkę by się zjadło hehe.

lipciu71 19:23 czwartek, 21 lipca 2016
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa nekzz

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]