Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Trollking z miasteczka Poznań. Mam przejechane 241638.35 kilometrów w tym 4.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 27.48 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 790037 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Trollking.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 52.15km
  • Czas 01:58
  • VAVG 26.52km/h
  • VMAX 52.00km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Podjazdy 62m
  • Sprzęt Cross - ST(a)R(uszek)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Jedynak

Czwartek, 19 listopada 2015 · dodano: 19.11.2015 | Komentarze 2

Udało się! Jeden jedyny dzień w tym tygodniu na rowerze - to jest wynik :) Cud, że w ogóle moje stopy poczuły dziś komfort dotknięcia pedałów, bo do momentu wyjazdu, czyli dziewiątej rano miałem podejrzenia, że za chwilę lunie i nawet z tego solowego kręciołka będą nici... Ruszyłem crossem z postanowieniem szybkiego powrotu "jakby co", ale na szczęście stopniowo chmury zaczęły się rozstępować i zmoczony nie zostałem.

Zaraz, zaraz, czy ja napisałem "ruszyłem" na początku poprzedniego zdania? Korekta. "Starałem się ruszyć" - tak to powinno brzmieć. Pierwszy powiew mnie cofnął, a potem już było tylko ciężej :) Nogę starałem się jeszcze oszczędzać, więc średnie przez połowę dystansu oscylowały w okolicach tych najlepszych. Jeśli weźmiemy pod uwagę niepełnosprawnych przedszkolaków. Na szczęście powrót już był bardziej sympatyczny. No i nie można tak było od razu? :)

Trasę zrobiłem jedną z klasycznych, przez Luboń, Wiry, Komorniki, Szreniawę, Trzcielin, Dopiewo, Palędzie, Gołuski i Plewiska. Wolniutko, bez spinki, ciesząc się jazdą. Oczywiście głównie wtedy, gdy nie zajmowałem się utrzymaniem równowagi podczas walki z wichurą. Wtedy cieszyłem się mniej.

W Plewiskach na oświetlonym skrzyżowaniu zjechał mi lekko na lewo, ustępując miejsca, sam z siebie (!) kierowca z rejestracją PZ (!). Po początkowym szoku spojrzałem na okolice zderzaka, a tam proszę: naklejka jak byk "I love MTB". Wszystko się wyjaśniło :) A chwilę później gdy w szoku wjechałem podczas wyprzedzania w błoto i prawie się wywaliłem, otrzymałem pełen zrozumienia uśmiech. Świat potrafi zadziwić.

Teraz przerwa co najmniej do poniedziałku z powodu wyjazdu. Odpocznę sobie od odpoczywania od roweru odpoczywając od roweru.





Komentarze
Trollking
| 21:16 czwartek, 19 listopada 2015 | linkuj Ok. Mogę obiecać jeśli to coś da :) zrób coś żeby dało, pliz :)
lipciu71
| 21:08 czwartek, 19 listopada 2015 | linkuj Ty już może sobie odpuść te upadki. Wybitnie Ci nie służą ;-).

Dziwy i cuda są wliczone w nasz żywot.
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa dniaw
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]