Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Trollking z miasteczka Poznań. Mam przejechane 241638.35 kilometrów w tym 4.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 27.48 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 790037 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Trollking.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 57.30km
  • Czas 01:52
  • VAVG 30.70km/h
  • VMAX 48.90km/h
  • Temperatura 13.0°C
  • Podjazdy 132m
  • Sprzęt Ventyl
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wujek Sam-ochodo-zło

Sobota, 26 września 2015 · dodano: 26.09.2015 | Komentarze 17

Najpierw o samej trasie - przez kierunek wiatru (NW) pokręciłem przez cały Poznań, potem już na większym luzie przez Strzeszynek i Kiekrz do Rokietnicy, tam jak zwykle skręt do Mrowina i powrót przez Przeźmierowo oraz poznańskie Ogrody. Zimno (o ósmej rano osiem stopni, potem - szaleństwo - doszło do jakichś trzynastu), dość wietrznie. I najchętniej na tym bym skończył opis.

Ale nie. Bo muszę napisać o żywych mordercach krążących bezkarnie po świecie, czyli polskich kierowcach. O dziwo jeszcze podczas jazdy po mieście źle nie było, ale już po wyjechaniu poza teren zabudowany - pełen, zabójczy, luz. Co tam inni. Na prostej między Mrowinem a Napachaniem jakby nie istniały żadne zakazy, żadne podwójne ciągłe, żadne zasady ruchu drogowego. Na czołówkę ze mną szły trzy samochody pod rząd, w odstępach co jakieś 500 metrów. Wszystkie minęły mnie na centymetry, jakbym nie istniał (a dziś z powodu lekkiej mgły włączyłem nawet lampki i świeciłem jak ruska choinka), a największym imbecylem okazał się kierujący białym Porsche (co już samo w sobie świadczy o jakimś kompleksie), bo widząc mnie najpierw się wycofał za auto przed nim, by za chwilę stwierdzić, że spróbuje mnie jednak skasować. Od wydzierania się przy każdym takim manewrze zdarłem gardło, a dominującą literą było bardzo wyraźne "rrrr" w środku.

Czy ja coś przeoczyłem czy przy ostatnich zmianach zasad zdawania prawka trzeba przedstawiać żółte papiery? Mieć coś nie tak z mózgiem? Być frustratem? Mieć problemy z erekcją? Wszystko z powyższych łącznie? Dziś nie tylko mnie spotkało to, co spotkało, ale co chwilę widziałem wpieprzających się na główną z podporządkowanej bez ustąpienia pierwszeństwa, olewających czerwone światła, zmieniających pas ruchu bez żadnej sygnalizacji... Indie przy tym to istna komunikacyjna cywilizacja na wysokim poziomie. Masakra. Ludzie, puknijcie się w te wasze puszki i zacznijcie myśleć co robicie, bo dziś naprawdę bałem się o swoje życie.

Ulżyło mi trochę :) Z innych tematów - z ciekawości chciałem sprawdzić jak  ma się wahadło w Kiekrzu, mając cichą nadzieję, że już się zupełnie nie ma. Niestety - ma się, ale za to jest już jako taki asfalt. Martwię się tylko tym co zakwita po jednej stronie, bo jest tam niepokojąco szeroko i jeszcze bardziej niepokojąco dużo kostki. Zagrożenie nasuwa się same - ścieżka? :/

A za Rokietnicą wyprzedziłem szosowca skupionego na lemondce, który wykazał się sportowym duchem i usiadł mi na kole, co prawda nie dając zmian, ale za to na rozjeździe w Mrowinie ładnie pozdrowił. No i jest kulturka. A przynajmniej bywa. Ale na dwóch kółkach :)





Komentarze
Trollking
| 21:10 niedziela, 27 września 2015 | linkuj Zgodnie z zasadami systemu jesień-wiosna możesz być zdziwiony do maja 2016. Potem możesz nie być :)
lipciu71
| 21:06 niedziela, 27 września 2015 | linkuj To jeszcze w niej jest??????? Jestem zaskoczony :)
Trollking
| 21:01 niedziela, 27 września 2015 | linkuj ...a w niej Lech Poznań.

Ups, sorry. Temat drażliwy :)
lipciu71
| 20:57 niedziela, 27 września 2015 | linkuj Euro też już nie ma, jest tylko ekstraklasa :)
Trollking
| 20:52 niedziela, 27 września 2015 | linkuj Marek już nie ma, jest Euro :)
lipciu71
| 20:39 niedziela, 27 września 2015 | linkuj Aha, są też wysokie modele ale to nie dla mnie. W sumie jeśli chodzi o moje zasoby finansowe to żaden nie jest dla mnie hehe.
lipciu71
| 20:35 niedziela, 27 września 2015 | linkuj To nie model tylko marka ;-).

Ja jednak poproszę los o ukłon w moja stronę :)
Trollking
| 20:06 niedziela, 27 września 2015 | linkuj Jeśli jechałeś lub stałeś na światłach kiedykolwiek koło "Prosiaczka" to pewnie wiesz, że toto jest tak niskie, że łatwo pomylić z przeszkadzajkami tworzonymi przez drogowców. A gdybym był aktywnym puszkarzem to miałbym mentalne problemy po przejechaniu mi przez rowerzystę dachu. Więc - za ten model dziękuję. W sumie jak za większość innych :)
lipciu71
| 19:50 niedziela, 27 września 2015 | linkuj Jeśli wygram kumulację w lotto to wezmę pod uwagę zakup Prosiaczka ;-). Auto jak każde inne z tym że trochę inne hehe. Rower też zmienię na lżejszy ;-)
Trollking
| 15:49 niedziela, 27 września 2015 | linkuj Możliwe, choć wyszedł z mojego gardła. I skąd wiedziałeś, że zawierał też literkę "K"? :)
Walery
| 15:04 niedziela, 27 września 2015 | linkuj Czy ten dźwięk, to "kkkrrrraaa..." Bo jeśli tak, to pochodził zapewne z ptasiego móżdżka porszakówców :)
Trollking
| 15:03 niedziela, 27 września 2015 | linkuj Oj, robi. Nie rozumiem idei korkowania znacznej części miasta i twierdzenia, że to ma pomóc w czymkolwiek. Na logikę - może tylko zadziałać wręcz przeciwnie...
daniel82
| 09:47 niedziela, 27 września 2015 | linkuj Z tym się je, że większość nie jest nauczona jazdy w grupie i gdy już znajdą się w peletonie albo na czyimś kole to robią różne dziwne i nieprzewidywalne rzeczy. Jak 95% rowerzystów zresztą, jeśli już narzekamy na jakąś grupę. A co do masy kr(e)tycznej to uważam, że mało kto w Polsce robi tyle złego dla wizerunku rowerzysty jak ta grupa właśnie.
Trollking
| 20:49 sobota, 26 września 2015 | linkuj Daniel - doświadczenia nie mam i nie wiem do końca czym się "je" takie zagrożenie. Akurat kolega dziś jechał rozsądnie, może więc nie jest "obornicki"? :)

Dariusz - ciśnienie, nie ciśnienie, samochodowa miesiączka czy jej brak - no kurde, mózg powinien być zawsze używanym organem. Do mam krytycznych jestem nastawiony zgodnie z nazwą. Krytycznie :)

Jurek - tylko boskość jakaś bardziej realna... :)
Jurek57
| 20:09 sobota, 26 września 2015 | linkuj Na lemondce jak na klęczniku ... :-)
lipciu71
| 20:00 sobota, 26 września 2015 | linkuj To musi być jakiś związek z ciśnieniem. Raz przepuszczą innym razem chcą skasować. Ale więcej jakiejś chorej masy rowerowej w centrum miasta w godzinach szczytu to na pewno kierowcy będą szalenie przyjaźnie nastawieni do rowerzystów
daniel82
| 18:21 sobota, 26 września 2015 | linkuj Z tego wszystkiego najbardziej jeżącym włos na łydzie (przynajmniej mi) jest pan na lemondce. Po kilku przejazdach z takimi osobnikami w większej kupie, na ustawce Obornickiej podprogowo odczuwam lęk do ww. osobników.
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa ieuni
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]