Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Trollking z miasteczka Poznań. Mam przejechane 241638.35 kilometrów w tym 4.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 27.48 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 790037 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Trollking.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 53.40km
  • Czas 01:46
  • VAVG 30.23km/h
  • VMAX 50.70km/h
  • Temperatura 31.0°C
  • Podjazdy 220m
  • Sprzęt Ventyl
  • Aktywność Jazda na rowerze

Poweselnie

Niedziela, 30 sierpnia 2015 · dodano: 30.08.2015 | Komentarze 7

A jednak :) Po bardzo udanym weselu, na którym bawiliśmy się grubo do ponad czwartej, między innymi dzięki elementom obowiązkowym, czyli wujkom mającym w pewnym momencie zdecydowanie dość (sztuk dwie) i rozkręcającym imprezę aż do lotu koszącego w sałatce (wedle zasady: nie ma pijanego wuja - nie ma klimatu) udało się w pionie dotrzeć do domu spod okolic Środy Wlkp. w miarę wcześnie, bo koło trzynastej. Co najważniejsze - wyspani i już zupełnie traktujący ciężką noc jako pieśń przeszłości.

Udało mi się wynegocjować zgodę na swoje pięć dych - to się nazywa cud :) Niestety wrócił upał, więc startowałem przed czternastą w temperaturze 30+, co dla mnie oznacza zgon. Musiałem więc wybrać trasę możliwie leśną, czyli jedyną możliwą - najpierw na południe, do Puszczykowa, potem na wschód, przez Rogalin do Świątnik. Tak się cieszyłem, że kręcę mimo pierwotnego postu, że nawet ukrop mnie nie ruszał - jedyne co, to wiatr, który w 100% wiał mi w pysk, ale na szczęście nie był zbyt mocny, więc ten ewenement pogodowy jakoś przeżyłem.

Za to ktoś "wybitny" zaplanował jakieś dożynki (które uwielbiam, ale tym razem mnie przerosły) w Łęczycy. A gdzie? Przy ścieżce pieszo-rowerowej. Niestety obowiązkowej. Ja na niej na szosie. Obok niedzielnych rowerzystów. I ich dzieci. I cioć. I znajomych. I wnuków. I babć. I stryjecznych kuzynów od strony dziadka. Kurde, przecież wesele zaliczałem kilkanaście godzin wcześniej! :) Odcinek dwóch kilometrów pokonałem w obie strony z prędkością średnią liczoną w wartościach minusowych. A, doszedł do tego jeszcze jeden smaczek - gdzie parkują nierowerowi miłośnicy dożynek? No gdzie? Ano - na ścieżce. Ma-sa-kra.

Jednak nie narzekam - znów pokonałem przeznaczenie. W senie pokręciłem!





Komentarze
Trollking
| 21:06 niedziela, 30 sierpnia 2015 | linkuj Albo: święta, rzecz tradycyjna! :)
Jurek57
| 21:03 niedziela, 30 sierpnia 2015 | linkuj Tradycja , rzecz święta ! :-)
Trollking
| 20:51 niedziela, 30 sierpnia 2015 | linkuj Aaaaa :) no to albo się czasy zmieniły, albo bywam na innych weselach. Bez prania :)

Szkło się tłucze za to cały czas. Zaliczyłem w tym roku dwa wesela i tradycja ma się dobrze :)
Jurek57
| 20:25 niedziela, 30 sierpnia 2015 | linkuj Przed weselem tłukło się szkło , "porcelanę" ma szczęście !
A zapasy to ... jak by to powiedzieć . Małe pranie po twarzoczaszce.Nic wielkiego .
A tradycyjnie ! :-)
Trollking
| 20:00 niedziela, 30 sierpnia 2015 | linkuj Kamil - dziękuję :) sekret w tym, że nienawidzę wódki i raczę się bardziej "browarnie", ewentualnie "winnie". Wszyscy co kolejne wesele patrzą na mnie jak na freaka, a rano zazdroszczą :)

Jurek - jak rozumiesz "zapasy"? Chodzi o te z porcelaną w ustronnym miejscu? :)
Jurek57
| 19:36 niedziela, 30 sierpnia 2015 | linkuj Za moich ... czasów , wesele bez "zapasów" to średnie wesele ! :-)
kamilzeswaja
| 18:40 niedziela, 30 sierpnia 2015 | linkuj Patrząc na dystans i średnią (bez zmian) - szybko się regenerujesz :)
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa educz
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]