Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Trollking z miasteczka Poznań. Mam przejechane 241638.35 kilometrów w tym 4.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 27.48 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 790037 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Trollking.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 56.30km
  • Czas 01:50
  • VAVG 30.71km/h
  • VMAX 51.40km/h
  • Temperatura 27.0°C
  • Podjazdy 202m
  • Sprzęt Ventyl
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dzień po Końcu Świata

Niedziela, 16 sierpnia 2015 · dodano: 16.08.2015 | Komentarze 4


Wczorajsza wieczorna burza (a właściwie Burza), spowodowała znaczne straty w dużej części Poznania (m.in. na Rynku i w ZOO) oraz - jak się przekonałem naocznie - również daleko od niego. Miałem nawet dylemat jaki rower wybrać na poranną przejażdżkę, bo co prawda już nie padało, ale zalegające błoto sugerowało użycie sprzętu ciężkiego, a nie szosy. Zdecydowałem się jednak finalnie na tę drugą.

Już na ścieżce w Łęczycy czekał na mnie taki oto pieszczoszek:

W ogóle cała DDR-ka wyglądała jakby stała się obiektem zabawy jakiegoś bachora-olbrzyma - do tego stopnia, że wracając tą samą trasą zwyczajnie odpuściłem sobie jazdę przez nią, ignorując zakaz jazdy rowerem po zwykłej drodze. Na ścieżkę, tym razem typowo kostkową wjechałem dopiero w Luboniu, bo nie chciałem być zawalidrogą dla podmiejskiego autobusu. Okazało się, że dobre uczynki czasem popłacają, bo kawałek dalej stał radiowóz i na 99,9% by mnie zatrzymali. A tak mogłem z z wrednym uśmiechem na pysku ich minąć :) Kawałek dalej ostrzegłem jeszcze kolarza jadącego z naprzeciwka - czy słyszał nie jestem pewien, ale raczej tak.

A cała trasa przez Mosinę, Rogalinek do Mieczewa obfitowała w slalomy między powalonymi krzakami i drzewami. Potem przeczytałem, że zamknięto park i pałac w Rogalinie, co po tym, co zobaczyłem obok nich nie jest dziwne. A i tak sytuacja już była w miarę opanowana przez straż pożarną, która to mijała mnie co chwilę (widziałem nawet wóz OSP z Pecnej, która geograficznie nijak mi pasowała do przejeżdżanych terenów).


Tak sobie przejechałem Dzień Po Końcu Świata, z mroczną muzyką w uszach. I w sumie... było fajnie. Podobno wieczorem znów czeka nas powtórka. Oby spokojniejsza...





Komentarze
Trollking
| 21:24 niedziela, 16 sierpnia 2015 | linkuj Ja też.

Na drugim zdjęciu dylemat kierowcy: mijać na podwójnej ciągłej?

Poprawka: dylemat niepolskiego kierowcy :)

A pochwała dla straży pożarnej zupełnie zasłużona. Jedyna służba mundurowa, której należy się szacunek bez względu na okoliczności!
axass
| 21:02 niedziela, 16 sierpnia 2015 | linkuj Ładny tor przeszkód, czytałem też o podtopieniach w Poznaniu. Patrząc na połamańce wolałbym nie być na trasie w czasie tej nawałnicy.
Trollking
| 17:32 niedziela, 16 sierpnia 2015 | linkuj Oj, było dramatycznie. Strażacy (jak zwykle) stanęli na wysokości zadania, bo w nocy odcinek między Kórnikiem a Mieczewem był podobno zasłany powalonymi drzewami i gałęziami. Szacunek dla nich.

Natura zadziwia, to fakt. Przecież wczoraj za oknem miałem wrażenie, że wszystko poleci w dal. A tu proszę, wszystko na swoim miejscu :)
Jurek57
| 16:56 niedziela, 16 sierpnia 2015 | linkuj W doniesieniach (wczoraj) z "frontu" wyglądało to bardziej dramatycznie !
Natura to jednak krzepka zołza ... ! :-)
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa aoree
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]