Mrówa

Wtorek, 7 lipca 2015 · Komentarze(6)
Raz na jakiś czas są takie dni, kiedy muszę pojawić się na zebraniu w robocie przed jej rozpoczęciem, w ramach zwrotnych nadgodzin. Jest to jedyna okazja, żeby dumnie wjechać do swojego zakładu pracy chronionej w pełnym rowerowym rynsztunku i na przekór wszystkiemu zaparkować dwa kółka na jego środku. I niech mi ktoś spróbuje go ruszyć! :) Dziś był właśnie taki dzień - ósma godzina dla nieprzyzwyczajonego organizmu to środek nocy, ale jakoś udało się wyrobić na czas, mimo że zafundowałem sobie dojazd naokoło, przez Górczyn i ulicę Głogowską. O dziwo całość okazała się w miarę przejezdna.

Po obgadaniu niezbędnych dla ogółu ludzkości korpospraw można było jeszcze trochę pokręcić przed popołudniowym dyżurem. Ponownie przepchałem się przez miasto i pojechałem standardowo - do Mosiny, tam skręt na Rogalinek i powrót przez Wiórek i Starołękę. Jadąc na Dębiec zaliczyłem słynną "smaczną" ddr-kę wzdłuż Dolnej Wildy, która przestała nią być zanim powstała, a aktualnie jest na niej zakaz wjazdu i ruchu pieszych. Co oznacza, że jedzie się wybornie - polecam :)

W domu zobaczyłem mapkę z trasy. Hmmmm.... Od razu zabrałem się za uzupełnienie niedoróbek :)

Pewnie jakiś behawiorysta czy inny miłośnik Freuda by napisał widząc powyższą rycinę: "Kształt takiego właśnie owada, wynikający z odwiedzenia miejsca zatrudnienia, wskazuje, że obiekt traktuje swoją pracę jako mrówczą, być może bezcelową, ale jednocześnie mimo wszystko w jakiś sposób twórczą. Wypustka w Starym Puszczykowie może świadczyć o chęci uwolnienia się z niej, ale fakt powrotu na wcześniej wybrany cel pozwala stwierdzić, że ciężko się z niej wyrwać, czy to ze względów wygodnictwa, czy być może satysfakcjonujących na swój sposób warunków. Podsumowując: obiekt jest głębokim degeneratem i należy go rozstrzelać" :) Na szczęście nie ufam psychiatrom, psychologom, polskim katolikom oraz objazdowym handlarzom odkurzaczami, więc bym się nie przejął powyższą analizą :)

Było znów gorąco, było też wietrznie (z boku). Ale do przeżycia.

Komentarze (6)

...co też widzą wszyscy. Aż głupio, że jechałem na trzeźwo :)

Trollking 19:17 środa, 8 lipca 2015

Tutaj widzę DWA pewniki

- że to jest mrówka i to widzą wszyscy

- i że się schlała jak mało kiedy ;-)

lipciu71 14:02 środa, 8 lipca 2015

To nie od piwa, a od spirytusu mrówczanego :)

Trollking 13:20 środa, 8 lipca 2015

Mrówa piwosz z dużym maćkiem tzn brzuchem;-)

rolnik90 09:16 środa, 8 lipca 2015

Bardziej w odwłok :)

Trollking 20:35 wtorek, 7 lipca 2015

Mrówa jak w morde strzelił ;)

ekarol 20:09 wtorek, 7 lipca 2015
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa rzepe

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]