Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Trollking z miasteczka Poznań. Mam przejechane 241638.35 kilometrów w tym 4.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 27.48 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 790037 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Trollking.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 54.00km
  • Czas 01:47
  • VAVG 30.28km/h
  • VMAX 50.90km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Podjazdy 94m
  • Sprzęt Ventyl
  • Aktywność Jazda na rowerze

Północnik

Poniedziałek, 15 czerwca 2015 · dodano: 15.06.2015 | Komentarze 5

Dziś postanowiłem wrócić do swoich starych, kompletnie niedobrych zasad, które mówią, że jak wieje z północy to jadę na północ, a wracam sobie do domu w cieplarnianych warunkach zwanych potocznie "powiewem w plecy" (choć ta kategoria w przyrodzie występuje równie często jak Yeti).

Piętnaście kilometrów później minąłem "już" tablicę z napisem "Poznań" uroczo przekreślonym kreseczką, a przede mną było 20 kilometrów czystego piękna, czyli kręcenia bez świateł, ddr-ek i przeróżnych czopów drogowych. Dojechałem do Chludowa, zakręciłem i za Suchym Lasem minąłem tablicę z napisem "Poznań" już bez kreseczek, czyli miałem przed sobą światłą, ddr-ki i przeróżne czopy drogowe :) Pierwszy z nich zakwitł na Obornickiej, na wysokości wiaduktu. Lekko się zdziwiłem, bo w tamtą stronę ta ulica była nawet przejezdna, a teraz korek nad korkami?

Co takiego wydarzyło się w w Poznaniu na ulicy Obornickiej pomiędzy godziną 9:30 a 10:15? - zapytałby Bogusław Wołoszański.

Otóż wydarzył się wypadek, a może bardziej kolizja, podczas wyjazdu ze stacji benzynowej - w tych osobliwych wyścigach starł się TIR ze śmieciarką, ze skutkiem, który na pewno ucieszy znajomych lakierników obu kierowców, jak również budżet policji, która dokumentowała wszystko skrupulatnie. Przecisnąłem się jakoś z gracją baletnicy z płaskostopiem i od tego momentu mogłem kręcić niemal pustym pasem.

Przedarłem się przez resztę miasta i jak zwykle zmasakrowany psychicznie dotarłem do domu, gdzie już oczyma wyobraźni widziałem parującą kawę. A potem do roboty, żeby nie było, że przysługuje mi tylko jedna miazga mentalna dziennie :)





Komentarze
lipciu71
| 21:15 poniedziałek, 15 czerwca 2015 | linkuj Lakiernik też człowiek. Z czegoś musi żyć!!!

Oby nie ze mnie ;-)
Trollking
| 20:06 poniedziałek, 15 czerwca 2015 | linkuj Hmmm, no może coś w tym jest. Obornicka drugim Greenwich? :)
Jurek57
| 19:29 poniedziałek, 15 czerwca 2015 | linkuj Widocznie na tym Shellu krzyżuje się południk z północnikiem i dlatego to takie "cudowne" miejsce ! :-)
Trollking
| 18:00 poniedziałek, 15 czerwca 2015 | linkuj Dokładnie tam :)
rmk
| 15:36 poniedziałek, 15 czerwca 2015 | linkuj Na Shellu to było? Często tam takie cuda się zdarzają :)
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa eunoe
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]