Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Trollking z miasteczka Poznań. Mam przejechane 241638.35 kilometrów w tym 4.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 27.48 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 790037 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Trollking.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 54.30km
  • Czas 01:45
  • VAVG 31.03km/h
  • VMAX 50.10km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Podjazdy 117m
  • Sprzęt Ventyl
  • Aktywność Jazda na rowerze

Czadowo

Sobota, 13 czerwca 2015 · dodano: 13.06.2015 | Komentarze 12

Meteorolodzy zapowiadali, że w weekend Polska będzie Czadowa. Z tym afrykańskim państwem mieliśmy mieć wspólne temperatury, choć na co dzień mamy również polityków na podobnym poziomie :) Jedyną sposobem, żeby nie wrócić z roweru w stanie głęboko usmażonym było wyruszyć w miarę wcześnie i nawet mi się udało - 8:30 jako godzina startu w sobotę (niestety pracującą) to jak na mnie jest coś.

Meteorolodzy zapowiedzieli też kierunek wiatru. Z grubsza - każdy. Miało wiać w tym samym czasie z północy i z południa oraz ze wschodu na zachód. I w sumie niewiele się pomylili. Ja postanowiłem ruszyć po prostu znaną dobrze trasą "słoniową" przez Luboń, Wiry, Komorniki, Stęszew, Dymaczewo, Mosinę i Puszczykowo. Tradycyjnie wiało mi w pysk praktycznie cały czas, ale przecież to nie nowość. W Stęszewie żałowałem, że nie ma jakieś rowerowej wersji gry GTA, bo miałem tyle możliwości do anihilacji ludzkich istnień (głównie w przedziale wiekowym 60 - 125 lat) sunących z jednej na drugą stronę głównej ulicy bez patrzenia na: a) ruch samochodów/rowerów, b) obecność przejść dla pieszych, że w jeden dzień zyskał bym skilla mistrzowskiego.

Było faktycznie gorąco, ale jeszcze bez tragedii. Średnia o dziwo też wyszła przyzwoita. A najprzyjemniejszym momentem był ten z okolic czterdziestego kilometra, gdy między Mosiną a Puszczykowem wjechałem na teren WPN-u. Cień drzew, zapach lasu po nocnych opadach oraz śpiew ptaków - taaaak, tamtędy mógłbym kręcić cały dzień. Na szczęście zamiast tego będę mógł sobie porozmawiać z Narodem w pracy - ku chwale Ojczyzny i Firmy. Hurrrra :/





Komentarze
Trollking
| 21:52 poniedziałek, 15 czerwca 2015 | linkuj Your precioussssss.... :)
lipciu71
| 21:48 poniedziałek, 15 czerwca 2015 | linkuj Rower z rana tak. Auto wieczorem już nie hehe.

M. zbawicielem i kierowcą w jednym ;-)
Trollking
| 21:43 poniedziałek, 15 czerwca 2015 | linkuj ...ale jak widzę mimo wszystko dało się prowadzić :P
lipciu71
| 21:40 poniedziałek, 15 czerwca 2015 | linkuj Weekend mnie wykończył fizycznie w pracy. Brak snu skutecznie ograniczył chęć do wysiłku, a dzisiaj po jeździe pojechałem rwać czereśnie do cioteczki i dopiero wróciłem. Oj zakropiły nam się owoce i nie była to woda święcona ;-)
Trollking
| 21:34 poniedziałek, 15 czerwca 2015 | linkuj ...a ja się zastanawiałem czy żyjesz.

Pan Jezus i Pani Bozia Cię namawiali do ruchu, a Ty spałeś? Spodziewaj się pozwu za obrazę uczuć religijnych od swojego proboszcza. Chyba że w ramach łapówki zaproponujesz mu kilka tysięcy. Zdjęć dzieciaczków :)
lipciu71
| 21:04 poniedziałek, 15 czerwca 2015 | linkuj A mi po nocnej zmianie gdy położyłem się spać około 5.00, o 8.00 obudziły dzwony kościoła, a gdy udało się ponownie zasnąć, to o 9.00 zaczęła się próba nagłośnienia do festynu na terenie kościelnym. Dodam, że to wszystko przed moim oknami.

Kurwa nie macie pojęcia jak byłem wypoczęty. I to wszystko w imię Boga!!!

W perspektywie kolejnej nocki, dupy nie ruszyłem z domu.
Trollking
| 17:57 poniedziałek, 15 czerwca 2015 | linkuj Jak jeżdżę to może i tak. Gorzej gdy się zatrzymam :)
rmk
| 16:56 poniedziałek, 15 czerwca 2015 | linkuj Fajnie było dzisiaj, ja lubię jak jest gorąco :) W sumie jak jeżdżę rowerem to każda temperatura jest dobra :)))))
Trollking
| 21:24 niedziela, 14 czerwca 2015 | linkuj Jeśli "dziś" oznacza niedzielę to z doświadczenia się domyślam, że działała choroba pod nazwą "idę do kościoła". Nie wiem po co, nie wiem czemu, ale trzeba. Wtedy mózg działa inaczej - jak gps bez informacji o objazdach :)
daniel82
| 19:41 niedziela, 14 czerwca 2015 | linkuj Dziadki - zombi dziś faktycznie pchały się pod koła. Ja zaliczyłem dwóch dziś...
Trollking
| 20:33 sobota, 13 czerwca 2015 | linkuj Ja nie narzekam też. Jeśli jest poniżej 20 :) każda kreska powyżej obniża kreskę moich ust do grymasu bólu.
Jurek57
| 19:54 sobota, 13 czerwca 2015 | linkuj Temperatura ... !
Około południa było trrrrochę cieplej , nawet w lesie.
Chociaż ja nie narzekam ! :-)
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa ruchy
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]