Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Trollking z miasteczka Poznań. Mam przejechane 241638.35 kilometrów w tym 4.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 27.48 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 790037 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Trollking.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 55.22km
  • Czas 01:49
  • VAVG 30.40km/h
  • VMAX 50.40km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Podjazdy 99m
  • Sprzęt Ventyl
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rybka, czyli nihil novi

Poniedziałek, 18 maja 2015 · dodano: 18.05.2015 | Komentarze 2

Pierwotnie miałem mieć dziś dzień wolny i smaczek na ewentualny dłuższy dystans w doborowym towarzystwie, ale jak to bywa z planami - rozmyły się w codzienności i za chwilę idę do roboty. Życie chłoszcze.

W związku z tym musiałem obejść się smakiem i zafundować sobie "rybkę". Nie, nie zmieniłem preferencji kulinarnych, wciąż truchła, także tego pływającego, nie ruszam. Chodzi oczywiście o dobrze znaną trasę o takim kształcie, tym razem rozpoczętą od strony Lubonia, potem Komorniki, Trzcielin, Dopiewo i powrót przez Dąbrówkę. Dokładnie tak jak na mapce z Endo. Aaaaa, nie działa... :) Wiatr jak zwykle niezdecydowany i z fochem, ale za to trochę odpuścił na sile.

W Skórzewie niedawno skończył się gnój spowodowany powstawaniem ronda. Skończyły się w związku z tym również objazdy i wahadła. Całkiem niedawno zakwitł w zamian remont drogi, cholera wie czemu akurat w tym miejscu, bo źle tam nie było. Zaczęły się więc objazdy i wahadła. Moja osobista kolekcja blokad się dzięki temu ładnie zazębiła o kolejną miejscowość. A na przykład nikt nie myśli o remoncie dróg przed i za Konarzewem, które prezentują się tak, że nie byłbym zdziwiony gdyby łakomym okiem już zerkali w ich kierunku rodzimi taternicy i grotołazi... Może właśnie o to chodzi? Budujemy kolejną atrakcję? ;)





Komentarze
Trollking
| 20:04 poniedziałek, 18 maja 2015 | linkuj No no, widziałem, ale nie będę zdradzał co - i tak już wielkie gratulacje! :) czekam jutro na relację.

Też bym na koperku nie dał rady. Musiałaby być wymieszany co najmniej ze szczypiorkiem :)
lipciu71
| 17:08 poniedziałek, 18 maja 2015 | linkuj Długie dystanse są zdecydowanie przereklamowane ;-)

I proszę mi tu wszelakiej jadalnej padliny od truchła nie wyzywać. Na samym koperku osobiście zbyt długo bym nie pociągnął, a wszelaka zielenina jest jak najbardziej potrzebna - do karmienia przyszłej padliny hehe.

Brakowało mi dzisiaj kompana przy połykaniu kilosów, oj brakowało. Jutro dopiero coś naskrobię, bo teraz już mam chmielowy relaks ;-)
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa mpotk
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]