Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Trollking z miasteczka Poznań. Mam przejechane 241638.35 kilometrów w tym 4.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 27.48 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 790037 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Trollking.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 52.30km
  • Czas 01:46
  • VAVG 29.60km/h
  • VMAX 51.20km/h
  • Temperatura 2.0°C
  • Podjazdy 255m
  • Sprzęt Ventyl
  • Aktywność Jazda na rowerze

No to nic-i

Piątek, 3 kwietnia 2015 · dodano: 03.04.2015 | Komentarze 5

Ło Jezu. Dwa dni rowerowej posuchy spowodowały, że wiem już jak czuje się alkoholik podczas kilkunastominutowej zmiany kasjerek w nocnym. Były co prawda chomiki, było dreptanie na piechotę do pracy, a wczoraj nawet byłem już w blokach startowych do wyjazdu, gdy zaczął sypać typowy kwietniowy śnieg, ale nic nie jest w stanie zastąpić pędu powietrza podczas pokonywania prawdziwych kilometrów. Tym bardziej zresztą nie rozumiem o co chodzi tym sympatycznym łysym panom w glanach, którzy tak często gdzieś na ulicach promują hasło "zakaz pedałowania" :)

Dziś jednak mało by brakowało, a z roweru również byłyby nici. Dentystyczne. Bo rano w celu ich zdjęcia z usuniętych zębów wybrałem się do miejsca kaźni. Prz okazji założono mi opatrunek, gdyż rany średnio się goiły i praktycznie cały tydzień spędziłem na przeróżnych ibupromach, których jako przeciwnik tabs zażyłem na górkę na cały rok. O dziwo poszło dość sprawnie i około dziesiątej byłem już w domu, gdzie wykonałem szybką interwencję grafikową po telefonicznej analizie migracji ludów w miejscu pracy ("co, na rower?" - "no" - "spoko") i udało się wykaraskać na szosę.

Co z tego, że wiało, że zimno, że mokro? No nic to, a nawet nici to! Tego mi brakowało! Ależ radochą było wykonać tego ciężarnego węża przez Skórzewo, Dąbrówkę, Dopiewo, Więckowice i Wysogotowo... Walka z silnym wiatrem została zrekompensowana faktem, że tym razem ani nic nie chciało mnie utopić strumieniami prosto z nieba, ani nie chciało zamienić w białego bałwana. Bałwana może i tak, ale przynajmniej nie białego.

Ucieszyła mnie jeszcze jedna rzecz: do stacji w Fijałkowie wrócił radiowóz MO. Oczywiście żeby to uczcić dokonałem obywatelskiego zatrzymania samego siebie :)






Komentarze
lipciu71
| 20:47 piątek, 3 kwietnia 2015 | linkuj Gdybyś zobaczył tego mojego wampira, to myśl o zdradzie byłaby ostatnią co przychodzi człowiekowi do głowy, daleko jeszcze za wyrzucaniem śmieci z własnej inicjatywy i nieprzymuszonym spędzaniem wolnego czasu w galerii handlowej. Uwierz mi, miałem kiedyś ładniejszą miotłę i widywałem uprzejmiejsze żmije ;-)
Trollking
| 19:51 piątek, 3 kwietnia 2015 | linkuj No ładnie. A M. co na to? Mam nadzieję, że nie dostanę obuchem za podżeganie do zdrady? :)

Jutro się odegrasz. Będę gryzł biurko w pracy od rana...
lipciu71
| 19:32 piątek, 3 kwietnia 2015 | linkuj Troszkę z zazdrości wbiłem zęby w babeczkę od pobierania krwi jak pomyślałem, że sobie pojeździsz, a ja tylko w robocie do zmroku. Grrr!!!
Trollking
| 15:10 piątek, 3 kwietnia 2015 | linkuj Śniegu nie było, nawet różowego, fakt. Co do wiaterku to,hmmm... jak widać na fotografii :)

Co nie zmienia faktu, że tak, ulżyło :)
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa zezca
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]