Rondo-vous :)

Środa, 27 sierpnia 2014 · Komentarze(3)
Nie ma to jak znów wrócić na szosę. To jednak uzależnia, wczorajsza jazda czołgiem była fajną odmianą, ale jednak lekkość (a w sumie jak na szosę to ciężkość - 10,5 kg) Vento robi swoje. Dziś nie padało, trochę wiało, ale zrobiło się przyjemniej jeśli chodzi o temperaturę i ogólnie klimacik :)

Wiatr północno-zachodni, czekała mnie więc przeprawa przez miasto, która o dziwo poszła dość sprawnie i już chciałem chwalić ten niespotykany fakt, gdy... na Golęcinie: prawie 10 minut czekania na zamkniętym przejeździe kolejowym. Przed Kiekrzem: 5 minut. Już przed domem na Dębcu - kolejne 5. No szlag człowieka trafia. 20 minut w plecy.

Ale sama jazda fajna, podjechałem do Rokietnicy, skręciłem w Mrowinie na Poznań, w międzyczasie trafiając za Napachaniem na... rondo ze światłami. Fantastyczny wynalazek, tak samo jak irracjonalny :) Wytłumaczeniem jest tylko fakt, że trwa tam remont, ale i tak sołtys Wąchocka pewnie gnije teraz z zazdrości, że to nie on wpadł na ten pomysł.

Komentarze (3)

Księgowy - to chyba jakieś zabezpieczenie antykradzieżowe, jeszcze tylko podłączyć to pod prąd i nawet mieszkaniec Napachania nie da rady :)
Grigor - psioczę, bo co mi pozostaje w tym kraju, jeśli używam roweru szosowego a zmuszają mnie albo do jeżdżenia po kostce albo do stania z powodu remontu, które robione są nie tam, gdzie jest to niezbędne, ale... no właśnie. Nie ma co tematu rozwijać :) jazda szosą i prędkość wciąga, nie wiem czy kiedyś próbowałeś, polecam :) a góralem jeżdżę... po górach :)

Trollking 21:16 środa, 27 sierpnia 2014

Tak lubisz tę szosówkę, ale ciągle psioczysz..."Góral" to najlepsze wozidło, bo jedziesz gdzie chcesz i jak chcesz :-)

grigor86 20:41 środa, 27 sierpnia 2014

Światła przeciwpancerne:D

Ksiegowy 18:49 środa, 27 sierpnia 2014
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa tbree

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]