Rokietnica - uciekając przed miastem

Piątek, 30 maja 2014 · Komentarze(2)
Fajnie by się dziś jechało, gdyby nie standardzik: miasto, korki, trzy zamknięte przejazdy kolejowe i - jako nowość - interwencja strażaków na środku ścieżki na Golęcinie (chyba jakiegoś kota z drzewa zdejmowali, ja dzięki temu miałem spacerek z rowerem na plecach). No a poza tym reszta do rany przyłóż - kilkanaście stopni, niemęczące słońce, wiatr maksymalnie umiarkowany i pięknie lśniąca w słońcu zieleń w mijanych lasach.

Po pierwszej połowie dojazdu do Rokietnicy, gdzie musiałem minąć Jeżyce (brrrr) miałem dość tej stresogennej trasy i postanowiłem  wrócić wzdłuż Jeziora Kierskiego, co ciekawe nie widząc go ani przez sekundę. Pełnię szczęścia miałem na odcinku od okolic Baranowa do Ogrodów - prosta droga, wiaterek w plecki, szum pędzących samochodów gdy jadę szerokim poboczem - marzenie każdego rowerzysty. No, prawie każdego, myślę, że mijani przeze mnie dziś non stop miłośnicy rowerowej turystyki uskutecznianej na chodnikach popukaliby się w tym momencie w czoła, choć tak szczerze to jako również pieszy sam często mam ochotę im w tym pomóc, tylko że mocniej :)

Weekend wyjazdowy, raczej nie będę miał jak wsiąść na rower, bo znikam z Poznania na dwa dni.

Komentarze (2)

No w sumie masz rację... ale pierwotnie plan powrotu był tą samą drogą, przez Strzeszynek, ale wizja Jeżyc w korkach wygrała :) a strażaków widziałem jakoś lekko przed 9, samochody były dwa i zablokowały wszystko co możliwe :)

Trollking 20:27 piątek, 30 maja 2014

Zdecydowanie lepszym wariantem na szosę byłaby droga powrotna przez Napachanie i Baranowo, bardzo przyjemna trasa, lepsza nawierzchnia i w ogóle :)
O której godzinie jechałeś widząć tych strażaków? Ja ich widziałem, jadąc do pracy, ok. godz 7.50 samochód nie stał już na ścieżce a obok, zakopali się i nie mogli wyjechać hehe :)

rmk 19:47 piątek, 30 maja 2014
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa zacys

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]