Syndromowo :)

Niedziela, 18 maja 2014 · Komentarze(2)
Rano padało. I dobrze, bo po wczorajszym chrzczeniu ze znajomymi wyglądu naszej łazienki po remoncie mógłbym raczej brać udział w slalomie gigancie, a nie normalnie trenować :) Tak zwany syndrom dnia poprzedniego nie odpuszczał, tak że spaliśmy do 12-tej. W końcu jednak doszedłem do siebie i mogłem myśleć o przekonaniu Żony, że objaw pogodowy w postaci schnącego asfaltu powoduje u mnie pewną nerwowość i jedynym lekarstwem jest szybka pięćdziesiątka. Jakoś się udało, choć opór był znaczny :)

Wiatr w końcu z południa i tak ma póki co zostać, co jest najlepszą informacją tego dnia. Od razu stał się przyjemniejszy, słabszy, choć jak zwykle upierdliwy. Znów zauważyłem fascynujące zjawisko - na poziomie pierwszego piętra flagi pokazują, że powinno wiać mi w plecy, a na poziomie roweru wieje mi prosto w pysk. No i przez to z mojego smaczku na połowie trasy (średnia 29,3) na jakiś rekordzik wyszło słabiutkie 30,3 km/h. Wiem, średnia nie jest najważniejsza, ale nie przeszkadza jak jest dobra.

Z trasą nie kombinowałem - przez Mosinę do Żabna i potem Sulejewa. No właśnie. Taki był plan. Gdy dojechałem do Żabna zauważyłem, że mieszkańcy wioski co drugi dom wystawiają czujki i komunikują się za pomocą kursujących emerytów. "O co chodzi?" myślałem, no ale spoko, poczułem się jak na Tour de Pologne, tyle miałem przy okazji widzów podczas jazdy :) A gdy już sobie ostrzyłem plomby w zębach na górkę przed Sulejewem zagadka się wyjaśniła, bo zobaczyłem taki widoczek:

Wypadek, z tego co udało się zaobserwować to co najmniej jeden samochód znalazł się w rowie, ale chyba bez tragedii. Postałem, stwierdziłem, że nie ma sensu czekać i musiałem zmienić plany. Lekko się cofnąłem i pokręciłem do miejscowości Brodniczka, gdzie zawróciłem.

A tak w ogóle to alkohol to zło :)

Komentarze (2)

Niedzielni się wywlekli jak widać... dlatego właśnie wolę odczekać albo odpuścić jak już zdarzy mi się "zaprocentować". Szkoda życia :)

Trollking 19:33 niedziela, 18 maja 2014

Też dzisiaj widziałem wypadek, a raczej jego pozostałości. Na Strzeszyńskiej trzy konkretnie rozbite auta, na prostej drodze.
Zło złem, ale czasem % jest lekiem na całe zło ;)

rmk 19:04 niedziela, 18 maja 2014
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa nages

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]