Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Trollking z miasteczka Poznań. Mam przejechane 238608.30 kilometrów w tym 4.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 27.50 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 781505 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl


Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Trollking.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 52.70km
  • Czas 02:01
  • VAVG 26.13km/h
  • VMAX 51.70km/h
  • Temperatura 13.0°C
  • Podjazdy 141m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Kołowanie przyrodnicze

Wtorek, 14 kwietnia 2026 · dodano: 14.04.2026 | Komentarze 1

Wczoraj w końcu miałem chwilę czasu, żeby zmienić przednie koło w T-reksie (tylne poleciało już w lutym), bo latało w każdą stronę, dzisiaj więc postanowiłem sprawdzić jak się jeździ na dwóch, które wyglądają tak samo, czyli nie są jeszcze aż tak bardzo usyfione :)

Test zdany, nic nie odpadło, prócz mojego łba na wietrze.

Jazda spokojna, z patrzeniem na pola, co się opłaciło: wpadła scenka rodzajowa żurawiowo-koziołkowa, niestety w siąpiącym deszczu.

Trasa: Dębiec - Hetmańska - Wartostrada w tę i z powrotem - Hetmańska - Starołęka - Minikowo - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Szczytniki - Sypniewo - Głuszyna - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - dom.

Tak to ptaki potrafią usadzić ssaka :)
Żurawie i koziołek
Dialog międzygatunkowy
Każdy w swoją stronę
Opierniczony koziołek
Wartostrada przejechana.
Skręty na Wartostradzie
No i rowerówka.
Szosa z nowym kołem
Do pracy rowerem nie jechałem, bo rozpadało się konkretnie.




  • DST 54.30km
  • Czas 02:05
  • VAVG 26.06km/h
  • VMAX 51.40km/h
  • Temperatura 14.0°C
  • Podjazdy 147m
  • Sprzęt Magnat
  • Aktywność Jazda na rowerze

Gnojenie

Poniedziałek, 13 kwietnia 2026 · dodano: 13.04.2026 | Komentarze 1

Wieje, wieje i przestać nie chce. Dzisiaj gnoiło koncertowo, pomocy w postaci powiewu w plecy prawie nie było. A odczuwalna temperatura oscylowała grubo poniżej dziesięciu stopni, mimo że nominalnie była wyższa.

Czasu znów nie mam na nic, więc wpis bez głębszej treści. Jak to ostatnio u mnie bywa :)

Trasa podobna jak wczoraj: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Starołęka - Czapury - Babki - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Szczytniki - Borówiec - Skrzynki - Borówiec - Kamionki - Daszewice - Głuszyna - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - dom.

Szaro było.
Szara rowerówka
Ze zwierzaków jedynie żuraw, który zresztą prędko odleciał.
Żuraw na górce
Żuraw zbiera się do odlotu
No i tyle.




  • DST 51.40km
  • Czas 01:58
  • VAVG 26.14km/h
  • VMAX 50.40km/h
  • Temperatura 13.0°C
  • Podjazdy 171m
  • Sprzęt Magnat
  • Aktywność Jazda na rowerze

Zawiewanie

Niedziela, 12 kwietnia 2026 · dodano: 12.04.2026 | Komentarze 3

Ciąg dalszy walki z wiatrem, oczywiście przegranej :)

Dzisiaj chłodniej i bez słońca. 

Wiało. Pisałem już? :)

Trasa wschodnia: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Starołęka - Czapury - Babki - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Szczytniki - Borówiec - Skrzynki - Borówiec - Kamionki - Daszewice - Babki - Głuszyna - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - dom.

Sójka mi zapozowała.
Sójka na gałęzi
Sójka od tyłuJest też trzecie podium - trafia do pary boćków ze Szczytnik.
Parka boćków ze Szczytnik
No i rowerówka z ulubionej poznańskiej alei.
Na drodze przez poznańskie Sypniewo




  • DST 51.40km
  • Czas 01:56
  • VAVG 26.59km/h
  • VMAX 51.00km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Podjazdy 155m
  • Sprzęt Magnat
  • Aktywność Jazda na rowerze

Czwarty, czyli drugi (bociek)

Sobota, 11 kwietnia 2026 · dodano: 11.04.2026 | Komentarze 1

Ładnie dzisiaj było, przynajmniej wizualnie. W realu trochę gorzej, bo wiatr robił swoje, obniżając komfort doznań :)

Wyjazd na wschód, przez lasy po pola, a do tego przez rozwalone drogi pod budowę... dróg. Ot, codzienność.

Trasa: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Krzesiny - Jaryszki - Żerniki - Tulce - Krzyżowniki - Śródka - Szczodrzykowo - Dachowa - Robakowo - Gądki - Jaryszki - Krzesiny - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - dom.

W Dachowej drugi (a realnie czwarty, bo pierwsze trzy były w kupie) tegoroczny bociek. W sumie na pudle :)
Dziób w dziób
Bociek z Dachowej
Odwiedziłem zalew w Szczodrzykowie, ale tam jeszcze nic specjalnego. Perkozy, łabędzie, gęgawy i łyski. Rwetesu póki co brak.
Perkoz z łabędziami w tle
Perkoz dwuczuby
Gęgawy i łyska
Nad zalewem w Tulcach również raczej cisza.
Nad zalewem w Tulcach
No i tyle. Wiało mi w pysk, następnie w pysk, żeby dla kontrastu później wiało w pysk.




  • DST 61.40km
  • Czas 02:16
  • VAVG 27.09km/h
  • VMAX 51.60km/h
  • Temperatura 7.0°C
  • Podjazdy 155m
  • Sprzęt Magnat
  • Aktywność Jazda na rowerze

Z zaskoczenia

Piątek, 10 kwietnia 2026 · dodano: 10.04.2026 | Komentarze 2

Znów poranne zimno dominowało. Na szczęście wiatr trochę odpuścił co do siły, choć oczywiście już nie w temacie permanentnego wiania w pysk :)

Wyjazd o poranku, w stroju parazimowym. W którym potem było mi już lekko za ciepło.

Trasa wschodnia: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Starołęka - Czapury - Wiórek - Babki - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Borówiec - Kamionki - Szczytniki - Sypniewo - Głuszyna - Starołęka - Las Dębiński - dom.

Zaskoczyłem koziołka :)
Zaskoczony koziołek
A szosowa rowerówka tym razem leśna.
Szosa w lesie
Dystans z dojazdem do pracy.




  • DST 62.10km
  • Czas 02:23
  • VAVG 26.06km/h
  • VMAX 51.30km/h
  • Temperatura 5.0°C
  • Podjazdy 154m
  • Sprzęt Magnat
  • Aktywność Jazda na rowerze

Muralowo

Czwartek, 9 kwietnia 2026 · dodano: 09.04.2026 | Komentarze 0

Rano zero stopni. Czekam na śnieg :)

Ubrany znów na cebulę ruszałem jak w jakimś lutym. Na szczęście lodu pod kołami nie odnotowałem. A i tak jechało się słabo z tym ciężkim powietrzem, któremu towarzyszył wiatr.

Trasa kombinowana: Dębiec - Hetmańska - Wartostrada do Hlonda i z powrotem - Hetmańska - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Starołęka - Czapury - Wiórek - Babki - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Szczytniki - Sypniewo - Głuszyna - Starołęka - Las Dębiński - dom.

Odkryłem niewidziany wcześniej mural przy Wartostradzie. Faaaajny :)
Mural znad Wartostrady
Tamże.
Przejaśnieniowa rowerówka
A ze zwierzaków jedynie niewyraźny żuraw.
Żuraw na tle drzew
Zbliżenie na żurka
Dystans z dojazdem do pracy.




  • DST 61.40km
  • Czas 02:21
  • VAVG 26.13km/h
  • VMAX 53.00km/h
  • Temperatura 7.0°C
  • Podjazdy 114m
  • Sprzęt Magnat
  • Aktywność Jazda na rowerze

Ściemnianie

Środa, 8 kwietnia 2026 · dodano: 08.04.2026 | Komentarze 1

Dzisiaj krótko i treściwie, bo czas jak zwykle mi ucieka.

Wciąż mega wieje, wciąż jest zimnawo i nieprzyjemnie. Wiosna PL :)

Gdy ruszałem świeciło nawet słońce, potem zrobiło się mrocznie, co w sumie lubię, ale bardziej latem, gdyż oznacza to przerwę od upału. Którego dziś nie zaznałem :)

Trasa ponownie w tę i z powrotem: Poznań - Plewiska - serwisówki - Zakrzewo - Sierosław - Lusówko - Sierosław - Zakrzewo - serwisówki - Plewiska - Poznań.

Przynajmniej jest klimat:
Mrocznie na trasie
Tam w tle przechadzały się żurawie.
Żurawie pod wierzbami
Żurawie szukają żarcia
Dystans z dojazdem do pracy.




  • DST 62.30km
  • Czas 02:23
  • VAVG 26.14km/h
  • VMAX 50.40km/h
  • Temperatura 6.0°C
  • Podjazdy 95m
  • Sprzęt Magnat
  • Aktywność Jazda na rowerze

Boćkowo

Wtorek, 7 kwietnia 2026 · dodano: 07.04.2026 | Komentarze 1

Dzisiaj wiało praktycznie tak samo jak wczoraj, ale za to nie było słońca. Tyle wygrać :)

Wyjazd poranny w klimacie prawie zimowym - jakieś pięć stopni na plusie, a odczuwalnie przez wiatr pewnie zero. Wróciły do łask rękawiczki z długimi palcami.

Kierunek północny zachód, bo stamtąd wciąż masakrowało.

Trasa: Poznań - Plewiska - serwisówki - Zakrzewo - Sierosław - Lusówko - Sierosław - Zakrzewo - serwisówki - Plewiska - Poznań.

Trafiłem na pierwsze w tym roku boćki. I to nawet trzy. Chyba już żałują, że się pospieszyły :)
Chyba już żałują
Zmarznięte dwa bociany
Przewiany bociek
Pierwsze trzy boćki
Gdzieś w połowie drogi powoli zaczęło się przejaśniać.
Pod chmurami
Dystans z dojazdem do pracy.




  • DST 55.40km
  • Czas 02:07
  • VAVG 26.17km/h
  • VMAX 56.50km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Podjazdy 113m
  • Sprzęt Magnat
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wiaaaaaaałooooo! :)

Poniedziałek, 6 kwietnia 2026 · dodano: 06.04.2026 | Komentarze 3

Jak w tytule - każdy, kto dzisiaj miał tę wątpliwą przyjemność i trochę sobie pokręcił rowerem, wie jak dzisiaj się jechało. Momentami w miejscu :)

Wyjazd oczywiście po kolejnym świątecznym odsypianiu - kurde, jakie to fajne uczucie.

Wyjazd na północny-zachód, na zasadzie "w tę i z powrotem", bo miałem nadzieję, na jakieś dłuższe momenty z podmuchami w plecy. A gdzie tam. Były ze dwa. Maks :)

Trasa: Poznań - Plewiska - Skórzewo - Wysogotowo - Batorowo - Swadzim - Sady - Kobylniki - Sady - Swadzim - Batorowo - Lusowo - Zakrzewo - Dąbrowa - Wysogotowo - Skórzewo - Plewiska - Poznań.

Żuraw ładnie się ustawił do zdjęcia:
Spacerujący żuraw
A poza tym wietrzna nuda.
Magnat na tle chmur
Po południu jeszcze spacer i nadrabianie pewnych zaległości - padam na ryj.
Szukanie ciszy na Dębinie
Niestety, BS-a dzisiaj nie nadrobię, a nie chcę zaczynać czegoś, czego nie skończę nawet w małym procencie.




  • DST 51.20km
  • Czas 01:57
  • VAVG 26.26km/h
  • VMAX 54.60km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Podjazdy 144m
  • Sprzęt Magnat
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wichurowo

Niedziela, 5 kwietnia 2026 · dodano: 05.04.2026 | Komentarze 3

Było spane. Oj, było :) W końcu.

W tym roku z kilku względów święta poza górami (dlatego byłem tam na krótko wcześniej), więc bez planów.

Dzisiaj - zgodnie z umową - ja na rower, a żona zabrała się za przygotowanie śniadania. Nie ja to wymyśliłem, żeby nie było :) A dla potraw lepiej, żebym się wokół nich nie kręcił.

Pogoda znów przepiękna, ale tego, jak wiało, nie chce mi się opisywać. Momentami ledwo na polach wyciągałem dwie dychy. Trochę lepiej było, gdy chwilami jakimś cudem pojawiały się podmuchy w plecy, ale oczywiście było ich jak zwykle za mało.

Trasa odsłonięta: Poznań - Luboń - Wiry - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Konarzewo - Chomęcice - Rosnowo - Walerianowo - Rosnowo - Komorniki - Plewiska - Poznań.

Udało mi się nawet całkiem wyraźnie sfocić błotniaka stawowego:
Oko w oko z błotniakiem
Błotniak stawowy z profilu
Przelatujący błotniakRowerówka zza drzewka. Musiałem przytrzymywać przez chwilę, żeby nie odleciał :)
Magnat w słońcu
Życzę wszystkim spokoju i odpoczynku. Jak zwykle mi głupio za nieogarnianie BS-a, na jutro mam jeszcze kilka spraw w temacie Dębiny, jeśli uda mi się je spisać, to być może jakoś w tygodniu chociaż poodpowiadam na komentarze :)