Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Trollking z miasteczka Poznań. Mam przejechane 235131.85 kilometrów w tym 4.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 27.53 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 771332 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl


Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Trollking.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 52.30km
  • Czas 02:16
  • VAVG 23.07km/h
  • VMAX 42.70km/h
  • Temperatura 5.0°C
  • Podjazdy 167m
  • Sprzęt Czarnuch :)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Odwilżowo

Środa, 11 lutego 2026 · dodano: 11.02.2026 | Komentarze 1

No, mamy tę chwilową odwilż. Spoko rzecz :)

Wyjazd dzisiaj późny, raz można było. Na termometrze całe plus pięć i plucha. Ale przynajmniej można było się lżej ubrać.

Trasa: Dębiec - Hetmańska - Wartostrada - Hlonda - Wartostrada - Hetmańska - Starołęka - Minikowo - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Sypniewo - Głuszyna - Starołęka - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - dom.

Na Cybinie pływała sobie nurogęś i łaziła kokoszka.
Nurogęś na Cybinie
Zakamuflowana kokoszka
A na poznańskim Sypniewie odwiedziłem znajome sarenki.
Znajome sarenki
Jeszcze brzydka rowerówka.
Potpłotowa rowerówka
A jutro ma... padać deszcz :/




  • DST 56.80km
  • Czas 02:28
  • VAVG 23.03km/h
  • VMAX 41.00km/h
  • Temperatura 0.0°C
  • Podjazdy 198m
  • Sprzęt Czarnuch :)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Chwilowy koniec zimy?

Wtorek, 10 lutego 2026 · dodano: 10.02.2026 | Komentarze 2

Chyba póki co zima da nam spokój. Niestety w zamian mają przyjść jakieś deszcze. No zobaczymy.

Dzisiaj jeszcze "na chłodno", choć krew mi się gotuje jak myślę o tym, co się dzieje na Dębinie. Pojechałem sprawdzić stan aktualny stawiania płotu i wygląda to tragicznie... Nie chce mi się nawet o tym pisać, pokażę tylko kilka zdjęć. Szlag człowieka trafia, że traci prywatny czas (na przykład kosztem tego zacnego portalu), a i tak urzędasy robią co chcą... :(

Trasa jeszcze wschodnia: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Starołęka - Czapury - Babki - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Szczytniki - Kamionki - Daszewice - Babki - Starołęka - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - dom - centrum.

Najpierw coś ładnego, czyli sarenka...
Sarenka w stójce
Spacerująca sarenka
...neutralnego, czyli leśna rowerówka...
W coraz bardziej dewastowanej Dębinie...
...oraz widok najbardziej paskudny z paskudnych :(
Płot w użytku...
Masakrowana przez urzędników Dębina

Dystans z dojazdem do pracy.




  • DST 61.80km
  • Czas 02:41
  • VAVG 23.03km/h
  • VMAX 41.00km/h
  • Temperatura 0.0°C
  • Podjazdy 200m
  • Sprzęt Czarnuch :)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wciąż zima

Poniedziałek, 9 lutego 2026 · dodano: 09.02.2026 | Komentarze 2

Dzisiaj krótko, bo czasu brak, a i mnie szlag trafił po raz kolejny w temacie Dębiny, gdzie miejskie służby prezydenckie i nie tylko takie robią co chcą... Ręce opadają :/ Jakby co - więcej informacji TUTAJ.

Wyjazd poranny, w śniegu, który pozostał po wczorajszych opadach. Na szczęście drogi w większości ogarnięte, prócz kilku kawałków.

Trasa podobna jak wczoraj: Dębiec - Las Dębiński - Hetmańska - Starołęka - Minikowo - Starołęka - Czapury - Babki - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Szczytniki - Kamionki - Daszewice - Babki - Starołęka - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - dom.

Nie da się ukryć - wciąż mamy zimę.
No, kurde, wciąż zima
Zwierzaki się pochowały, więc wczorajszy myszołów z Dębiny się przypomina:
Zmarznięty myszołów
Myszołów w profilu
Dystans z dojazdem do pracy.




  • DST 51.40km
  • Czas 02:14
  • VAVG 23.01km/h
  • VMAX 41.10km/h
  • Temperatura 0.0°C
  • Podjazdy 153m
  • Sprzęt Czarnuch :)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Żurawiowo-wierzbowo

Niedziela, 8 lutego 2026 · dodano: 08.02.2026 | Komentarze 1

Ostatni dzień na wyspanie. Od jutra kierat :(

Wyjazd jakoś około 11:30, gdy akurat zaczął... padać śnieg, którego (wielkie zdziwienie tej zimy) w prognozach nie było. Na szczęście lekki, więc udało się spokojnie i ostrożnie, ale w miarę bezpiecznie przejechać całość. Oczywiście Czarnuchem.

Trasa znów wschodnia: Dębiec - Hetmańska - Starołęka - Minikowo - Starołęka - Czapury - Babki - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Szczytniki - Kamionki - Daszewice - Babki - Starołęka - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - dom.

Landszafcik z wierzbami i żurawiami był najfajniejszym elementem wyjazdu :)
Żurawie między wierzbamiLandszaft z żurawiami
Zbliżenie na żurawie
Odlatujące żurki
A poza tym - nuuuudy.
Stała rowerówka z Kamionek
Jak tak dalej pójdzie, to napęd w góralu będę musiał wymieniać trzy razy do roku zamiast raz :)




  • DST 52.40km
  • Czas 02:15
  • VAVG 23.29km/h
  • VMAX 40.70km/h
  • Temperatura 1.0°C
  • Podjazdy 153m
  • Sprzęt Czarnuch :)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wodnikowo

Sobota, 7 lutego 2026 · dodano: 07.02.2026 | Komentarze 2

Musiałem porządnie odespać. Udało się. Raz na jakiś czas czeka człowieka to błogosławieństwo :)

Wyjazd późny, bo w okolicach południa. Na drogach syf, błoto i mokro, prócz Wartostrady, gdzie panowała piaskownica. Ziarenka można było wydłubywać z zębów.

Trasa z misją zobaczenia, co nad Wartą i Cybiną piszczy. I nie zawiodłem się, bo udało się między innymi wypatrzeć wodnika, kolejnego tegorocznego wyjątkowego (obok bielaczka, który odleciał) gościa w Poznaniu. Zaprzyjaźnił się z czaplą :)

Trasa: Dębiec - Hetmańska - Wartostrada - Hlonda - Śródka - Rataje - Starołęka - Minikowo - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Szczytniki - Głuszyna - Starołęka - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - dom.

Wspomniany duet:
Mały wodnik i wielka czapla
Wodnik na Cybinie
Czapla na coś poluje
Oraz rowerówki:
Pod muralem na Wartostradzie
Czyszczenie roweru podczas przejazdu po śniegu :)W sumie fajnie było, kompletnie na luzie :)




  • DST 52.40km
  • Czas 02:16
  • VAVG 23.12km/h
  • VMAX 42.50km/h
  • Temperatura 1.0°C
  • Podjazdy 186m
  • Sprzęt Czarnuch :)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rowerowo-aparatowa reanimacja

Piątek, 6 lutego 2026 · dodano: 06.02.2026 | Komentarze 2

No... w końcu znów na rowerze. Zdecydowanie pauzy nie są dla mnie :)

Dzisiaj na szczęście wolne i na szczęście pogoda stała się bardziej znośna - to znaczy zaczęła się chwilowa odwilż. Masa syfu na drogach, wszystko mokre, ale przynajmniej dało się jechać w tej temperaturze, która wyniosła niewiele ponad zero. 

No i co równie ważne: była okazja, żebym podjechał do serwisu po starego Nikona - udało się go reanimować, a przy okazji wyczyścić, i to za około jedną szóstą ceny nowego. Zdecydowanie byłem na tak :) I polecam pana fachowca na Galileusza w Poznaniu - stara, dobra szkoła, bez ściemniania i naciągania. Brawo!

Trasa: Dębiec - Świerczewo - Kopanina - Galileusza - Kopanina - Świerczewo - Dębiec - Hetmańska - Starołęka - Minikowo - Starołęka - Czapury - Babki - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Szczytniki - Sypniewo - Głuszyna - Starołęka - Las Dębiński - dom.

Testy aparatu obowiązkowe :) Mimo szarzyzny udało się uchwycić dwa koziołki.
Duet koziołków
Koziołek nie do końca pewny
Spokojny koziołekDowód na nowe życie zombiaka :)
Nikon wrócił z zaświatów :)No i rowerówka - oczywiście leśna.
W lesie najlepiejŚrednia utopiła się już na początku, w błotach Osiedla Kopernika :)




  • Aktywność Rower wirtualny

Chomik numer 4/2026

Czwartek, 5 lutego 2026 · dodano: 05.02.2026 | Komentarze 2

Miała być "tylko" gołoledź, a było jeszcze gorzej: rano cały Poznań zasypany śniegiem, znów służby nie dawały rady, a na drogach lód mieszał się z błotem pośniegowym.

No to... chomik.

Niestety.

Jedyny "plus" tego pseudokręcenia, że nadrabiam zaległości filmowe. Tym razem sagę "Gwiezdnych Wojen", których nigdy nie widziałem w całości, a zawsze mnie od siebie odrzucały, bo nie trawię science fiction (choć fantasy uwielbiam). Generalnie bym to olał, ale wiele z elementów jest już na dobre zasiedziałych w popkulturze i przynajmniej chcę wiedzieć o co chodzi. Raz się przemęczę i już więcej nie będę musiał :) Zacząłem nie od daty powstania kolejnych filmów, ale od chronologii wydarzeń i mam już za sobą koszmarne i kretyńskie "Mroczne widmo", ostatnio zmęczyłem trochę mniej beznadziejny "Atak klonów", ale już aktualnie oglądaną "Zemstę Sithów" uznaję za do przyjęcia. Zobaczymy co będzie dalej, to znaczy... wcześniej. Tak, to skomplikowane :)

A w domu "przejechałem" w godzinę 33 kilometry.

Do pracy spacer - 7 kilometrów, bo przez Dębinę. Na niej uchwyciłem dzięcioła przy śniadaniu.
Dzięcioł na śniadaniu
A jutro? Pewnie znów pauza :/




  • Aktywność Rower wirtualny

Chomik numer 3/2026

Środa, 4 lutego 2026 · dodano: 04.02.2026 | Komentarze 2

No niestety. Rano za oknem zaspy, breja i lód. Nie było sensu syfić tak siebie, jak i roweru. 

Do dupy z tą zimą. Nie pamiętam takiej liczby chomików od wielu, wielu lat.

Do pracy miałem na popołudnie, więc najpierw spacer z Kropą (lubi śnieg), potem pseudorowerowanie, a potem spacer do roboty. 

Chomika wyszło 32 kilometry w około godzinę.

Chodzenia łącznie lekko ponad 10 kilometrów. A po drodze spotkałem raniuszki :)

Aha, aparat będzie do uratowania, odbiorę pewnie pod koniec tygodnia. A tymczasem w szarych warunkach sprawdził się inny.
Wąsaty raniuszek
Para raniuszków z Dębiny
Raniuszek od ogona strony
A na jutro zapowiadają.. gołoledź... Czyli znów szykuje się przerwa od kręcenia :/




  • DST 57.20km
  • Czas 02:35
  • VAVG 22.14km/h
  • VMAX 43.20km/h
  • Temperatura -10.0°C
  • Podjazdy 202m
  • Sprzęt Czarnuch :)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Upalne minus dziesięć :)

Wtorek, 3 lutego 2026 · dodano: 03.02.2026 | Komentarze 1

Phi, dzisiaj to już było ciepełko - lekko ponad/poniżej minus dziesięć. Lajcik :)

A na poważnie: było godnie. Zmroziło mnie kompletnie przez ten cholerny wiatr, bo gdyby go nie było, to jeszcze odczuwalne odczucie mrozu nie byłoby takie koszmarne. A tak to zmarzłem konkretnie, ale jakoś te pięć dych udało się wykręcić, z końcówką do pracy.

Trasa: Dębiec - Hetmańska - Starołęka - Minikowo - Starołęka - Czapury - Babki - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Szczytniki - Sypniewo - Głuszyna - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - dom - Dolna Wilda - centrum.

Śryż na Warcie się kumuluje i niedługo może zamienić się w krę:
Warta w Poznaniu w gęstym śryżu
Gęsty śryż na Warcie
Dowód na upał:
Dzisiaj upalnie
Poznańska Głuszyna i rowerówka:
Kadr z poznańskiej Głuszyny
No i sarenki na deser:
Kadr z sarenkami
Zbliżenie na parę sarenek
Średnia ponownie nie zaistniała.




  • DST 57.40km
  • Czas 02:36
  • VAVG 22.08km/h
  • VMAX 42.60km/h
  • Temperatura -12.0°C
  • Podjazdy 179m
  • Sprzęt Czarnuch :)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Zamarzanko przy minus dwanaście :)

Poniedziałek, 2 lutego 2026 · dodano: 02.02.2026 | Komentarze 2

Chyba mój rekord jazdy na minusie :) W sumie źle nie było - a na pewno lepiej niż przy ubiegłorocznym kręceniu przy czterdziestu w pełnym słońcu.

Mniemałem, że będzie glut i... był. Ale z dokrętką, jedyną słuszną. Czyli do tematu podszedłem taktycznie: zrobiłem trzy dychy, wróciłem do domu się ogrzać i zjeść kanapki na ciepło, a przy okazji wyprowadzić psa, żeby dobić do pięciu dych trochę naokoło, ale do pracy. I tym samym jakoś to przeżyłem.

Średnia była najmniej istotna, bo mróz w połączeniu z mocnym wiatrem to wrogowie nie do pokonania. Jak ktoś nie wierzy, to zapraszam na przejażdżkę :)

Trasa: Dębiec - Hetmańska - Starołęka - Minikowo - Starołęka - Czapury - Babki - Głuszyna - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - dom - Hetmańska - Starołęka - Minikowo - Las Dębiński - Dolna Wilda - centrum.

Fotki symboliczne jedynie:
Między dębami na Dębinie
Żeby nie było, że ściemniam :)
Minus dwanaście udokumentowane :)
No i ciekawska pani dzięciołowa czarna z ostatnich dni na deser :)
Ciekawska samica dzięcioła czarnego
Co będzie jutro - się zobaczy.