Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Trollking z miasteczka Poznań. Mam przejechane 234528.35 kilometrów w tym 4.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 27.54 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 769382 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl


Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Trollking.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 52.20km
  • Czas 02:15
  • VAVG 23.20km/h
  • VMAX 42.50km/h
  • Temperatura -4.0°C
  • Podjazdy 196m
  • Sprzęt Czarnuch :)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Post apo

Czwartek, 29 stycznia 2026 · dodano: 29.01.2026 | Komentarze 1

Idzie zima sroga. Dzisiaj póki co "tylko" minus cztery, ale ma być solidny gnój w najbliższych dniach, co nawet mnie średnio cieszy. No ale cóż, jakaś dziwna ta zima w tym roku, taka... zimowa :)

Wyjazd oczywiście przed pracą, jak zwykle ze statusem "średnio wyspany", ale udało się wystartować.

Trasa wschodnia: Dębiec - Hetmańska - Starołęka - Minikowo - Krzesiny - Jaryszki - Żerniki - Jaryszki - Krzesiny - Minikowo - Głuszyna - Starołęka - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński- dom - dojazd do pracy.

Klimat post apo z Żernik:
Widok z Żernik
Wciąż zimowa rowerówka
Dowód na umiarkowane ciepło:
Jeszcze bez tragedii
No i zdjęcie zrobione jeszcze trupem-Nikonem: samiec dzięcioła dużego.
Samiec dzięcioła




  • DST 56.80km
  • Czas 02:25
  • VAVG 23.50km/h
  • VMAX 44.30km/h
  • Temperatura 1.0°C
  • Podjazdy 216m
  • Sprzęt Czarnuch :)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Nagły atak słońca

Środa, 28 stycznia 2026 · dodano: 28.01.2026 | Komentarze 2

Zrobiło się ciut cieplej, ale nie na tyle, żeby wszystko zaczęło pływać. I dobrze, bo idą kolejne mrozy, niech już nie odmarza tylko po to, żeby za chwilę znów zamarzać.

Wyjazd poranny, bo niestety do pracy trzeba było :(

Trasa tym razem wschodnia: Dębiec - Las Dębiński - Hetmańska - Starołęka - Minikowo - Starołęka - Czapury - Babki - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Sypniewo - Głuszyna - Babki - Czapury - Starołęka - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński- dom - dojazd do pracy.

Generalnie było szaro i buro, ale nagle pojawiło się słońce. Szok i niedowierzanie :)
Nagłe oświecenie
Reszta droga wyglądała tak, choć w samym mieście ulice były całkiem przejezdne. Dębina w śniegu też :)
Piękna, ale średnio bezpieczna poznańska droga
W lesie najlepiej
Ze zwierzaków kormorany, jedna nurogęś oraz sarenki.
Spore stado kormoranów
Kormorany i samotna nurogęś
Sarenki na tle domów
Nawet do roboty zdążyłem. Na styk, ale jednak :)




  • DST 52.30km
  • Czas 02:14
  • VAVG 23.42km/h
  • VMAX 41.80km/h
  • Temperatura 0.0°C
  • Podjazdy 205m
  • Sprzęt Czarnuch :)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Misja serwisowa

Wtorek, 27 stycznia 2026 · dodano: 27.01.2026 | Komentarze 3

Dzisiaj w końcu wolne i tylko dzięki temu pokręcone. Bowiem w nocy padał śnieg, a nad ranem warunki były zdecydowanie średnie, choć i tak o wiele lepsze niż dzień wcześniej, gdy nawet chodzenie było ryzykowne. 

Finalnie udało się wykręcić Czarnuchem cały dystans, choć na raty, bo miałem misję, jaką było zawiezienie aparatu do serwisu. Kiedyś jeden sprawdzony był na Wildzie, gdzie mam najbliżej, ale się niestety zamknął, więc musiałem szukać alternatywy. Z opinii na Google wygrał jeden, na Osiedlu Kopernika, dość oldskulowy, ale podobno godny zaufania. No i tam zawitałem, Nikona oddałem, zobaczymy czy da się go uratować. W przeciągu tygodnia powinienem wiedzieć. 

Wyjazd lekko po południu, w strasznej szarzyźnie i chlapie. Nic specjalnego. Przydały się - i sprawdziły - stuptuty, które dostałem niedawno w prezencie. Fajna rzecz, polecam.

Średnia koszmar, ale kręcenie po mało znanym mi osiedlu w błocie zrobiło swoje :) No i fakt, że wciąż mój bok i cztery litery to jeden wielki dający o sobie siniak.

Trasa: Poznań - Luboń - Wiry - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Komorniki - Plewiska - Fabianowo - Świerczewo - Dębiec - Świerczewo - Osiedle Kopernika - Kopanina - Kotowo - Luboń - Dębiec.

Na dzień dobry taki kolega z Dębiny :) Sporo tam ostatnio bałwanów się kręci, ten przynajmniej prezentuje się dość szlachetnie.
Bałwanek z Dębiny
Tak wyglądała większość trasy, ta bardziej cywilizowana.
Klasyk biało-syfiasty
Żurawie uchwycone Kodakiem, czyli opcją głęboko rezerwową.
Szarzyzna z żurawiami
Żurawia rodzinka
Wspomniany niezbędnik - wraz z wodoodpornymi butami.
Polecam stuptuty na tę cholerną aurę
A co jutro? Praca. A z rowerowaniem się zobaczy.




  • Aktywność Rower wirtualny

Chomik numer 2/2026

Poniedziałek, 26 stycznia 2026 · dodano: 26.01.2026 | Komentarze 5

No niestety, dzisiaj się nie dało. Poznań stał się jednym wielkim lodowiskiem, stanęła kolej, komunikacja jeździła losowo, pozamykano większość szkół. Spacer po chodniku był niezłą ekwilibrystyką. Nawet ja się poddałem.

Do tego po wczorajszej glebie moje udo i pośladek wyglądały najpierw jak purchawka, a nad ranem już jak wszystkie kolory tęczy. I tak dobrze, że idzie ku lepszemu, bo wczoraj zasypiałem w pozycji bocznej ustalonej, żeby nie bolało. Dzisiaj na szczęście już ból się zmniejsza.

Chomik to 32 kilometry w godzinę. I tyle.

"Dorobiłem" się kowalików w przydomowym karmniku :) Bywają od czasu do czasu, ale jest to mały sukces. Zdjęcie robione telefonem.
Kowalik za oknem
A do pracy spacer (6 kilometrów), lekko utykając i ślizgając się niezmiernie. 
Drzewa wśród lodu
Jutro też ma być nieciekawie :(




  • DST 51.70km
  • Czas 02:04
  • VAVG 25.02km/h
  • VMAX 50.40km/h
  • Temperatura -3.0°C
  • Podjazdy 160m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Nagła gołoledź plus gleba. I po aparacie :(

Niedziela, 25 stycznia 2026 · dodano: 25.01.2026 | Komentarze 6

Tak jak w tytule - tragedia :(

Ale po kolei: faktycznie, zapowiadano na dzisiaj marznące opady. Od godziny... dwudziestej drugiej. Gdy wyjeżdżałem było lekko po dziewiątej rano i żadna z prognoz nie mówiła nic o ślizgawicy. I nawet nic na nią nie wskazywało. A tu zonk... Dopadła mnie dokładnie w połowie trasy, czyli klasyczny pat. A ja na szosie.

No i skończyło się tak, jak w tytule. Generalnie nie było tragedii, ale pokonał mnie cholerny zakręt na styku Robakowa i Gądek - nie wiem nawet kiedy leżałem na asfalcie i ślizgałem się razem z rowerem. Bilans: rower o dziwo bez większego szwanku, ja z bolącym siniakiem w okolicach czterech liter, ale najgorsze, że plecak dostał najmocniej, a w nim aparat :( Tak, ten mój sprawdzony w bojach Nikon P950... Obiektyw się nie wysuwa, czyli poszedł jakiś mechanizm w środku, nie wiadomo czy da się go naprawić :( Tragedia.

Żałoba trwa. Ale wpis trzeba dokończyć.

Trasa: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Krzesiny - Jaryszki - Żerniki - Tulce - Krzyżowniki - Śródka - Szczodrzykowo - Robakowo - Gądki - Borówiec - Koninko - Szczytniki - Sypniewo - Głuszyna - Starołęka - Las Dębiński - dom.

Zdjęcia muszą być, mimo wszystko...
Pod cyklopem
Latający na lodzie
Składanie tego czegoś
Tak wyglądała moja bluza niedaleko mety..
Zamarzający na mnie deszcz
Jedno z ostatnich chyba zdjęć P950 :( Pełzacz leśny.
Pełzacz leśny
A tak na koniec - kto wymyślił deszcz przy minus trzech? Przecież to powinien być śnieg... Aha, alert RCB przyszedł. Gdzieś po trzynastej...




  • DST 61.40km
  • Czas 02:27
  • VAVG 25.06km/h
  • VMAX 51.00km/h
  • Temperatura -4.0°C
  • Podjazdy 170m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dunderświśniowo :)

Sobota, 24 stycznia 2026 · dodano: 24.01.2026 | Komentarze 2

Sobota niestety w pracy :(

Niech to dunder świśnie! A może nawet jeszcze gorsze określenia, motyla noga :)

Paskudny wiatr, minus cztery na termometrze, do tego pozostałości wczorajszych opadów śniegu, na szczęście sporadycznie. No mało intuicyjnie na szosę. ale jakoś powoli, jednak się udało.

Myszołowa wyhaczyłem w tej szarości.
Otrzepujący się myszołów
Myszołów na drzewie
W ramach zabawy można poszukać, na którym drzewie siedział :)
Tam gdzieś siedzi myszołów
No i obowiązkowa rowerówka.
Szara leśna rowerówka
Dystans z dojazdem do roboty. Uwaga - odkurzonym z piwnicy STR-em. Bo... a niech to będzie niespodzianką na kolejne dni :)




  • DST 57.30km
  • Czas 02:27
  • VAVG 23.39km/h
  • VMAX 53.00km/h
  • Temperatura -8.0°C
  • Podjazdy 161m
  • Sprzęt Czarnuch :)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na minus osiem :)

Piątek, 23 stycznia 2026 · dodano: 23.01.2026 | Komentarze 3

Minus osiem. Ma rozmach ta zima :)

No ale jakoś przejechałem, mimo że w gratisie był paskudny wiatr i momentami lekko prószący śnieg. Dzisiaj dla bezpieczeństwa pokręciłem Czarnuchem.

Trasa kombinowana, bo inaczej bym nie zdążył: Dębiec - Hetmańska -  Wartostrada do końca i z powrotem - Starołęka - Minikowo - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Sypniewo - Głuszyna - Starołęka - Las Dębiński - dom - dojazd do pracy.

Wartostrada jeszcze nie do końca ogarnięta, mieszanina piasku i lodu. Ale od biedy da się nią poruszać. 

Wypatrzyłem pod katedrą zasypiającą czaplę, a do tego kurkę wodną i kormorany.
Poznańska katedra z ukrytą czaplą
Śpiąca czapla
Kurka wodna z Cybiny
Kormoran na czymś
Ciekawski kormoran
Wspomniana Wartostrada, a poniżej rowerówka z Dębiny i udokumentowanie upału.
Wartostrada na lodowo
Wciąż zimowa rowerówka
Dzisiaj minus osiem




  • DST 62.10km
  • Czas 02:28
  • VAVG 25.18km/h
  • VMAX 50.40km/h
  • Temperatura -2.0°C
  • Podjazdy 160m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Zimowe świstakowanie

Czwartek, 22 stycznia 2026 · dodano: 22.01.2026 | Komentarze 2

Dni świstaka trwają. Wyjazdy w mrozie i słońcu na wschód - tak można je podsumować.

Ostrożne wyjazdy, należy dodać, bo drogi zmrożone i mało zachęcają do szaleństw. W sumie szaleństwem byłoby przyspieszać :)

Polubiłem się z tą trasą: Dębiec - Hetmańska - Starołęka - Minikowo - Starołęka - Czapury - Babki - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Szczytniki - Kamionki - Daszewice - Babki - Głuszyna - Minikowo - Starołęka - Hetmańska - dom.

Dzisiaj w Kamionkach kumulacja na mojej ulubionej łące: sarenki i żurawie. A dwie wioski wcześniej przyuważyłem już samotnego żurka:
Sarenki i żurawie
Samotny żuraw
Szosa dzisiaj leśno-śniegowa.
Szosa w resztkach śniegu
Dystans zawiera dojazd do pracy.




  • DST 51.80km
  • Czas 01:59
  • VAVG 26.12km/h
  • VMAX 50.40km/h
  • Temperatura -1.0°C
  • Podjazdy 149m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Zimowy klangor

Środa, 21 stycznia 2026 · dodano: 21.01.2026 | Komentarze 1

Kolejny wpis "na szybko". Dzionek wolny, więc... czasu brak :)

Zimno, słonecznie, spoko. Jazda tak jak wczoraj ostrożna, ale za to szosą.

Trasa znów skopiowana: Dębiec - Hetmańska - Starołęka - Minikowo - Starołęka - Czapury - Babki - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Szczytniki - Kamionki - Daszewice - Babki - Głuszyna - Minikowo - Starołęka - Hetmańska - dom.

Udało się uchwycić tytułowy klangor.
Zdjęcie z dźwiękiem :)
Klangorujące żurawie
Wieś Kamionki z żurawiami
No i symboliczna rowerówka.
Rowerówka z Głuszyny




  • DST 63.70km
  • Czas 02:32
  • VAVG 25.14km/h
  • VMAX 51.00km/h
  • Temperatura -1.0°C
  • Podjazdy 158m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Kopio-wklejanie

Wtorek, 20 stycznia 2026 · dodano: 20.01.2026 | Komentarze 1

Wpis na zasadzie CTR-C + CTRL-V. W sumie gdy czasu brakuje na wszystko, takie się przydają :)

Znów powolne i ostrożne turlanie się szosą, bo słonecznie i pięknie, ale na drogach jeszcze warstwa niepewności w temacie przyczepności.

Dzionek sponsorowali emeryci i inwalidzi, którzy dokładnie przede mną postanawiali wykonać misję przejścia na drugie strony ulic, w ilości hurtowej. Do tego wszelkiej maści śmieciarki, autobusy akurat wyjeżdżające z zatoczek, te klimaty. Średnią miałem "ustawioną: już na starcie.

Trasa wschodnia, taka jak wczoraj: Dębiec - Hetmańska - Starołęka - Minikowo - Starołęka - Czapury - Babki - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Szczytniki - Kamionki - Daszewice - Babki - Głuszyna - Minikowo - Starołęka - Hetmańska - dom.

Piękna jak zwykle Dębina odwiedzona:
Wschód na Dębinie
Leśne szosowanie
Przy niej, na Warcie, kormorany...
Kormorany na lodzie
...a dalej na polach panie bażantowe.
Stado pań bażantowych
Dystans z dojazdem do pracy, już Czarnuchem.