Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Trollking z miasteczka Poznań. Mam przejechane 245638.45 kilometrów w tym 4.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 27.46 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 798266 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl


Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Trollking.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 66.60km
  • Czas 02:22
  • VAVG 28.14km/h
  • VMAX 53.00km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Podjazdy 95m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Miło

Piątek, 24 lipca 2026 · dodano: 24.07.2026 | Komentarze 0

O, słońce. Miło.

O, bez opadów. Miło.

O, bez upałów. Miło :)

No to można było w końcu na luzie (w miarę) pokręcić, wkurzając się tylko na wiatr.

Trasa północna, w tę i z powrotem: Poznań - Plewiska - Skórzewo - Wysogotowo - Batorowo - Swadzim - Sady - Kobylniki - Napachanie - Kobylniki - Sady - Swadzim - Batorowo - Wysogotowo - Skórzewo - Plewiska - Poznań.

Symboliczne fotki z drogi:
Tunel drzew przed Kobylnikami
T-reks na polu
Niewyraźna czapla już z Dębiny, pokazująca gdzie ma ludzkie wynalazki w tym miejscu :)
Czapla wypina kuper
Dystans z dojazdem do pracy.




  • DST 53.20km
  • Czas 02:04
  • VAVG 25.74km/h
  • VMAX 51.60km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Podjazdy 125m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Deszcz, deszcz, deszcz...

Czwartek, 23 lipca 2026 · dodano: 23.07.2026 | Komentarze 0

W sumie nie wiem co napisać więcej niż to, co w tytule. Padało, padało, padało...

I to od rana. Potem była przerwa, ja się łudziłem, że się wypogodzi (pogodynki miały taką sugestię). Gdzie tam, było wręcz gorzej, więc finalnie 3/4 mojej dzisiejszej jazdy to rower wodny. Ostrożny nad wyraz.

Trasa: Poznań - Plewiska - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Konarzewo - Chomęcice - Rosnowo - Szreniawa - Wiry - Luboń - Poznań.

Słoneczniki coś w tym lipcu nie mają szczęścia do słońca :)
Słoneczniki nie mają ostatnio szczęścia do słońca
Gdzieś w deszczu
Zdjęć nie było, więc jedziemy z zaległościami - młoda zięba.
Młoda zięba




  • DST 64.10km
  • Czas 02:22
  • VAVG 27.08km/h
  • VMAX 51.60km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Podjazdy 76m
  • Sprzęt Magnat
  • Aktywność Jazda na rowerze

W tę i z powrotem

Środa, 22 lipca 2026 · dodano: 22.07.2026 | Komentarze 1

Muszę przyznać, że było dzisiaj ładnie. A rzadko mi się to zdarza :)

No i również oczywiście muszę napisać, że wiało paskudnie, a to zdarza mi się zdecydowanie częściej :)

Wyjazd kompletnie bez historii.

Trasa: Poznań - Luboń - Wiry - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki i powrót swoimi śladami.

Fotki:
Pejzaż z Lisówek
Barwy lipca
Słonecznik w pełni
Zapylaczka słonecznikowa
Śmieszkowa rowerówka
Niewyraźnie, ale uchwyciłem błotniaka w locie.
Przelatujący błotniak
Dystans z dojazdem do pracy.




  • DST 64.15km
  • Czas 02:28
  • VAVG 26.01km/h
  • VMAX 51.60km/h
  • Temperatura 17.0°C
  • Podjazdy 103m
  • Sprzęt Magnat
  • Aktywność Jazda na rowerze

Zaspaniowo

Wtorek, 21 lipca 2026 · dodano: 21.07.2026 | Komentarze 0

Dzisiaj już bez opadów (choć patrząc momentami na chmury spodziewałem się wszystkiego), ale wciąż pod silny i paskudny wiatr. Nie walczyłem.

Wyjazd poranny, bez przygotowania, bo zaspałem :)

Trasa w tę i z powrotem: Poznań - Plewiska - Junikowo - Skórzewo - Wysogotowo - Batorowo - Swadzim - Sady - Kobylniki - Napachanie - Kobylniki - Sady - Swadzim - Batorowo - Wysogotowo - Skórzewo - Plewiska - Poznań.

Chmurki rządziły.
Kocioł na niebie
Między chmurami
Lekko zaległy pikujący bociek na deser.
Pikujący bociek
Dystans z dojazdem do pracy.




  • DST 62.20km
  • Czas 02:25
  • VAVG 25.74km/h
  • VMAX 51.50km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Podjazdy 112m
  • Sprzęt Magnat
  • Aktywność Jazda na rowerze

Kolejny deszczowy zaskok :/

Poniedziałek, 20 lipca 2026 · dodano: 20.07.2026 | Komentarze 0

No kurde. Ile można z tym deszczem? I to takimi z zaskoku? :/

Dzisiaj wyjechałem na spokojnie szosą, licząc, że pogodynki mówiące o opadach najwcześniej koło 13 się tym razem nie pomylą. Taaa...

Generalnie początek jazdy był obiecujący, bo wiało koszmarnie, ale dominowało niebieskie niebo z ładnymi chmurkami. I tak było przez około 25 kilometrów, a dokładnie w połowie przyszło nagłe zachmurzenie, a chwilę później konkretnie lunęło. I tak do samego domu, więc jechałem mega ostrożnie, zapominając o średniej.

Trasa polna: Poznań - Luboń - Wiry - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań.

Obiecujące początki...
Na kilkanaście minut przed ulewą
Jeszcze suchy rower
...nagła zmiana...
Słoneczniki w mżawce
...i tak do końca.
I tak ponad 20 kilometrów
Na fotki nie było szans, więc znów zaległość z Dębiny - czyli rudy monitoring :)
Rudy monitoring
Dystans z dojazdem Czarnuchem w mżawce do pracy.




  • DST 58.50km
  • Czas 02:03
  • VAVG 28.54km/h
  • VMAX 51.50km/h
  • Temperatura 17.0°C
  • Podjazdy 75m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na raty

Niedziela, 19 lipca 2026 · dodano: 19.07.2026 | Komentarze 1

Gdy wczoraj się kładłem, wydawało mi się, że prognozy nie mówiły nic o opadach. Więc spokojnie się wyspałem, rano wypiłem kawkę, od niechcenia spojrzałem na radary i... zonk. Przed południem miało zacząć padać...

Zerwałem się tak szybko jak mogłem i liczyłem, że zdążę chociaż gluta suchą stopą. Nie udało się, a widząc chmury na piętnastym kilometrze szybko zawróciłem. Akurat pozdrawiałem rowerzystów jadących dalej i... raczej im nie zazdrościłem :) Ja kręciłem w deszczu przez około 10 kilometrów, ale w mocnym dopiero pod sam koniec. Wróciłem do domu z glutem w garści i stwierdziłem, że zobaczymy co będzie po południu.

A po południu o dziwo lać przestało, więc dokręciłem całość.

Trasa pierwsza: Poznań - Plewiska - Komorniki - Rosnowo - Szreniawa - Komorniki - Wiry - Luboń - Poznań, a druga: Poznań - Plewiska - Gołuski i powrót swoimi śladami.

Wiatr w końcu był w miarę sprawiedliwy, więc stwierdziłem, że przetestuję nowy zegarek (Polar Vantage M3, poprzedni M2 niestety padł po prawie czterech latach, a markę zdecydowanie polecam) i nie będę wyjątkowo zamulał, tylko pojadę ciut szybciej, choć oczywiście ostrożnie, bo drogi śliskie.

OSP Plewiska ma nowy mural, a ten ziomek to chyba Florian :)
Rowerówka z (chyba) Florianem
Świeżo odmalowana remiza OSP Plewiska
Rowerek Zakręconych Plewisk
Tak wyglądała aura:
Na ten widok zawróciłem. Nie do końca zdążyłem :)
Mała apokalipsa
Miałem aparat w pierwszej części, ale niepotrzebnie, na drugą nie brałem. Zwierzak na dzisiaj to więc czapla z Dębiny, ale wczorajsza.
Czapla na drzewie




  • DST 56.30km
  • Czas 02:20
  • VAVG 24.13km/h
  • VMAX 45.00km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • Podjazdy 60m
  • Sprzęt Czarnuch :)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Deszczówka sobotówka

Sobota, 18 lipca 2026 · dodano: 18.07.2026 | Komentarze 0

W nocy lało. A w sumie nawet była burza. To samo nad ranem, na szczęście w końcu przestało. W idealnym momencie, bo sobota pracująca i mogłem nie zdążyć.

Wyjazd Czarnuchem, gdy kałuże jeszcze chlapały, no i momentami kropiło. Na zachód, pod wiatr i przez pola, ale też dobrych kilka kilometrów kręcenia po Dębinie wpadło. Kosztem resztek średniej. Życie :)

Trasa: Poznań - Luboń - Wiry - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Chomęcice - Rosnowo - Komorniki - Plewiska - Szachty - Dębiec - Las Dębiński - dom.

Fotki:
Słoneczniki pod deszczowym niebem
Rowerem przez Dębinę
Zahaczyłem o Szachty i w końcu wypatrzyłem tam rybitwy. Platformy jakoś ratują to miejsce po zabetonowaniu, przy którym uciekła większość ptactwa.
Platforma dla rybitw
Rybitwy z Szacht
Dystans z dojazdem do roboty.




  • DST 51.40km
  • Czas 01:52
  • VAVG 27.54km/h
  • VMAX 51.20km/h
  • Temperatura 30.0°C
  • Podjazdy 140m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Bez zaproszenia

Piątek, 17 lipca 2026 · dodano: 17.07.2026 | Komentarze 0

Upał znów się zadomowił, choć go nie zapraszałem. Won :)

Dzisiaj wyjazd z prostą misją: przeżyć, czyli bez aparatu, plecaka i z założeniem, że doczłapanie się będzie już sukcesem. Było.

Trasa ponownie wschodnia: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Starołęka - Czapury - Babki - Daszewice - Kamionki - Borówiec - Skrzynki - Kamionki - Koninko -Szczytniki - Kamionki - Daszewice - Babki - Głuszyna - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - dom.

Szukałem cienia. Coś tam się znalazło.
Rowerówka spod znaku kawałka cienia
W kieszonce miałem ze sobą kompakt. I nawet jako tako udało się z niego uchwycić potrzeszcza i trznadla.
Potrzeszcz uchwycony kompaktem
Trznadel sfocony z kompaktu
Do pracy rowerem nie jechałem, bo zapowiadano deszcze. Przyszły, więc nie mam wyrzutów sumienia :)




  • DST 61.50km
  • Czas 02:16
  • VAVG 27.13km/h
  • VMAX 52.60km/h
  • Temperatura 28.0°C
  • Podjazdy 97m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pustułkoboćkowo

Czwartek, 16 lipca 2026 · dodano: 16.07.2026 | Komentarze 0

Robi się ciepło, za ciepło. Ale przynajmniej nie padało. to już coś :)

Wyjazd poranny, przedpracowy, Ciężko się wstawało, jednak jakoś się udało zmotywować.

Trasa wschodnia: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Starołęka - Czapury - Babki - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Borówiec - Kamionki - Daszewice - Babki - Głuszyna - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - dom.

Jechałem pod wiatr, a potem pod wiatr, ale mogło być gorzej :)

Wziąłem aparat i o dziwo było co uchwycić - w powietrzu pustułkę, a na nowej latarni boćka.
Pustułka szuka obiadu
Pustułka na wietrze
Bociek stoi na baczność
Bocianie wyginanie
No i obowiązkowa rowerówka.
Cieniowana rowerówka
Dystans z dojazdem do pracy.




  • DST 53.20km
  • Czas 02:12
  • VAVG 24.18km/h
  • VMAX 41.10km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Podjazdy 62m
  • Sprzęt Czarnuch :)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Ślimakostradą

Środa, 15 lipca 2026 · dodano: 15.07.2026 | Komentarze 0

Miałem dzisiaj wolne. I dobrze, bo gdyby nie to, to bym pewnie nie pokręcił.

Od rana padało, z przerwami. Prognozy mówiły, że opady nie będą jakieś wielkie, więc się nie spieszyłem. No i kicha - jak lunęło, tak nie przestało aż do piętnastej. W końcu jednak opad przeszedł w mocniejszą mżawkę i zdecydowałem się ruszyć, oczywiście Czarnuchem.

Założenie: glut, a jeśli się uda, to coś więcej. Udało się więcej :)

Trasa to kombinowanie: najpierw Wartostradą do Hlonda, potem Starołęka i próba ominięcie korków (nieudana) Minikowem, objazd Starołęki, wjazd na Dębinę i znów objazd Wartostrady. Czyli nawet nie wyjechałem z miasta.

Sama jazda nie była zła, ale zostałem zamordowany korkami. Polacy to naród z cukru, jakikolwiek deszcz powoduje, że puszki opanowują miasta i jest jak jest. Nie miałem ich jak omijać (choć w pewnym momencie na Drodze Dębińskiej jechałem trawą z prawej, bo oczywiście nikt nie raczył zjechać lekko w lewo, żeby mnie przepuścić), więc głównie stałem i pełzałem. Średnia została zabita kompletnie.

Jak zwykle kilka ślimaków uratowałem :)
Ślimakostrada
Kolejny ślimol
Mały obcy podczas przenosin :)
Wspomniane przykładowe korki:
Tak dzisiaj wyglądał caly Poznań
Przynajmniej na Dębinie spokój...
Rowerówka z Dębiny
Jesień przyszła. A od jutra upały. Nie może być normalnie :/