Info
Suma podjazdów to 767060 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2026, Styczeń15 - 31
- 2025, Grudzień31 - 80
- 2025, Listopad30 - 70
- 2025, Październik31 - 96
- 2025, Wrzesień30 - 125
- 2025, Sierpień31 - 144
- 2025, Lipiec31 - 188
- 2025, Czerwiec30 - 147
- 2025, Maj31 - 187
- 2025, Kwiecień30 - 156
- 2025, Marzec31 - 204
- 2025, Luty28 - 178
- 2025, Styczeń31 - 168
- 2024, Grudzień31 - 239
- 2024, Listopad30 - 201
- 2024, Październik31 - 208
- 2024, Wrzesień30 - 212
- 2024, Sierpień32 - 210
- 2024, Lipiec31 - 179
- 2024, Czerwiec30 - 197
- 2024, Maj31 - 268
- 2024, Kwiecień30 - 251
- 2024, Marzec31 - 232
- 2024, Luty29 - 222
- 2024, Styczeń31 - 254
- 2023, Grudzień31 - 297
- 2023, Listopad30 - 285
- 2023, Październik31 - 214
- 2023, Wrzesień30 - 267
- 2023, Sierpień31 - 251
- 2023, Lipiec32 - 229
- 2023, Czerwiec31 - 156
- 2023, Maj31 - 240
- 2023, Kwiecień30 - 289
- 2023, Marzec31 - 260
- 2023, Luty28 - 240
- 2023, Styczeń31 - 254
- 2022, Grudzień31 - 311
- 2022, Listopad30 - 265
- 2022, Październik31 - 233
- 2022, Wrzesień30 - 159
- 2022, Sierpień31 - 271
- 2022, Lipiec31 - 346
- 2022, Czerwiec30 - 326
- 2022, Maj31 - 321
- 2022, Kwiecień30 - 343
- 2022, Marzec31 - 375
- 2022, Luty28 - 350
- 2022, Styczeń31 - 387
- 2021, Grudzień31 - 391
- 2021, Listopad29 - 266
- 2021, Październik31 - 296
- 2021, Wrzesień30 - 274
- 2021, Sierpień31 - 368
- 2021, Lipiec30 - 349
- 2021, Czerwiec30 - 359
- 2021, Maj31 - 406
- 2021, Kwiecień30 - 457
- 2021, Marzec31 - 440
- 2021, Luty28 - 329
- 2021, Styczeń31 - 413
- 2020, Grudzień31 - 379
- 2020, Listopad30 - 439
- 2020, Październik31 - 442
- 2020, Wrzesień30 - 352
- 2020, Sierpień31 - 355
- 2020, Lipiec31 - 369
- 2020, Czerwiec31 - 473
- 2020, Maj32 - 459
- 2020, Kwiecień31 - 728
- 2020, Marzec32 - 515
- 2020, Luty29 - 303
- 2020, Styczeń31 - 392
- 2019, Grudzień32 - 391
- 2019, Listopad30 - 388
- 2019, Październik32 - 424
- 2019, Wrzesień30 - 324
- 2019, Sierpień31 - 348
- 2019, Lipiec31 - 383
- 2019, Czerwiec30 - 301
- 2019, Maj31 - 375
- 2019, Kwiecień30 - 411
- 2019, Marzec31 - 327
- 2019, Luty28 - 249
- 2019, Styczeń28 - 355
- 2018, Grudzień30 - 541
- 2018, Listopad30 - 452
- 2018, Październik31 - 498
- 2018, Wrzesień30 - 399
- 2018, Sierpień31 - 543
- 2018, Lipiec30 - 402
- 2018, Czerwiec30 - 291
- 2018, Maj31 - 309
- 2018, Kwiecień31 - 284
- 2018, Marzec30 - 277
- 2018, Luty28 - 238
- 2018, Styczeń31 - 257
- 2017, Grudzień27 - 185
- 2017, Listopad29 - 278
- 2017, Październik29 - 247
- 2017, Wrzesień30 - 356
- 2017, Sierpień31 - 299
- 2017, Lipiec31 - 408
- 2017, Czerwiec30 - 390
- 2017, Maj30 - 242
- 2017, Kwiecień30 - 263
- 2017, Marzec31 - 393
- 2017, Luty26 - 363
- 2017, Styczeń27 - 351
- 2016, Grudzień29 - 266
- 2016, Listopad30 - 327
- 2016, Październik27 - 234
- 2016, Wrzesień30 - 297
- 2016, Sierpień30 - 300
- 2016, Lipiec32 - 271
- 2016, Czerwiec29 - 406
- 2016, Maj32 - 236
- 2016, Kwiecień29 - 292
- 2016, Marzec29 - 299
- 2016, Luty25 - 167
- 2016, Styczeń19 - 184
- 2015, Grudzień27 - 170
- 2015, Listopad20 - 136
- 2015, Październik29 - 157
- 2015, Wrzesień30 - 197
- 2015, Sierpień31 - 94
- 2015, Lipiec31 - 196
- 2015, Czerwiec30 - 158
- 2015, Maj31 - 169
- 2015, Kwiecień27 - 222
- 2015, Marzec28 - 210
- 2015, Luty25 - 248
- 2015, Styczeń27 - 187
- 2014, Grudzień25 - 139
- 2014, Listopad26 - 123
- 2014, Październik26 - 75
- 2014, Wrzesień29 - 63
- 2014, Sierpień28 - 64
- 2014, Lipiec27 - 54
- 2014, Czerwiec29 - 82
- 2014, Maj28 - 76
- 2014, Kwiecień22 - 61
- 2014, Marzec21 - 25
- 2014, Luty20 - 40
- 2014, Styczeń15 - 37
- 2013, Grudzień21 - 28
- 2013, Listopad10 - 10
- DST 57.40km
- Czas 02:27
- VAVG 23.43km/h
- VMAX 52.00km/h
- Temperatura -1.0°C
- Podjazdy 175m
- Sprzęt Czarnuch :)
- Aktywność Jazda na rowerze
Zorzowo
Poniedziałek, 5 stycznia 2026 · dodano: 05.01.2026 | Komentarze 2
Udało się, choć lekko nie było - drogi wciąż mocno średnie, a w pewnym momencie musiałem zmienić kierunek jazdy, bo ślizg w błocie pośniegowym średnio mi się uśmiechał :)
Wyjazd poranny, na szczęście jeszcze nie było mrozów, które nadchodzą, więc z motywacją nie było tak źle.
Trasa z nawrotkami: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Starołęka - Czapury - Babki - Głuszyna - Sypniewo - Głuszyna - Babki - Daszewice - Kamionki - Daszewice - Babki - Czapury - Starołęka - Minikowo - Las Dębiński - dom.
Zimowy XP wraz z zorzowym otoczeniem sfocony, tak samo jak poznańska rzeczka Głuszynka w białej aurze.



Tu się poddałem, cofnąłem i wybrałem inny kierunek :)
Zwierzaków nie było, więc jeszcze "zaległe" wczorajsze sarenki.


Dystans z dojazdem do pracy jako dokrętką do
- DST 52.40km
- Czas 02:19
- VAVG 22.62km/h
- VMAX 52.00km/h
- Temperatura -1.0°C
- Podjazdy 183m
- Sprzęt Czarnuch :)
- Aktywność Jazda na rowerze
Leśnośnieżnie
Niedziela, 4 stycznia 2026 · dodano: 04.01.2026 | Komentarze 3
Jestem z siebie dumny :) Wykręcenie dzisiaj całego dystansu wymagało ode mnie sporej determinacji, bo lekko nie było. No ale cóż, niedziela, dzień święty trzeba święcić :)
Wyjazd po odespaniu i sprawdzeniu, czy w ogóle da się jeździć. Odpowiedź brzmiała: tak, ale być może też nie. Bo w mieście ulice generalnie ogarnięte, nawet część śmieszek, ale już to, co poza nim było zagadką. Jak się okazało jej rozwiązanie nie było zbyt optymistyczne, bo wszędzie błoto pośniegowe zmieszane z rozjechanym asfaltem, wszystko losowo. Dlatego taktycznie - po raz kolejny - zrobiłem nawrotkę i skupiłem się na kręceniu po lesie, czyli oczywiście Dębinie. I tam było najbezpieczniej. Zrobiłem to też dlatego, żeby mieć kolejny argument w walce o to piękne miejsce z lobbystami z Rowerowego Poznania i posłusznym im prezydentem Poznania, którym marzy się asfalt, wincyj asfaltu. No i ów argument zdobyłem: Wartostrada była w stanie nieprzejezdnym, w przeciwieństwie do naturalnych ścieżek, na których było genialnie.
Ze średniej nie chce mi się tłumaczyć, dobrze, że w ogóle jakaś jest :)
Trasa: Poznań - Luboń - Wiry - Komorniki -
Plewiska - Poznań - Las Dębiński - Hetmańska - Starołęka - Czapury - Starołęka - Las
Dębiński - dom.
Fotki leśne:


Wartostrada jako kontrast:

A tu w pigułce warunki "na zadupiu":
Na koniec sarenkowa śnieżna głupawka:


Jutro niestety do pracy i nie będzie czasu na zabawy. Jeśli będzie tak samo, jak dzisiaj, to z kręceniem może być różnie. Się okaże.
- DST 52.50km
- Czas 02:16
- VAVG 23.16km/h
- VMAX 41.50km/h
- Temperatura 0.0°C
- Podjazdy 201m
- Sprzęt Czarnuch :)
- Aktywność Jazda na rowerze
Bałwankowo
Sobota, 3 stycznia 2026 · dodano: 03.01.2026 | Komentarze 3
Przyszła prawdziwa zima. Taka ze śniegiem. I z wiatrem. I z innymi paskudztwami.
Sobota wolna, więc wyjazd po odespaniu. Jak się okazało - ciut za późno, bo trafiłem na nieplanowaną śnieżycę. Bałwan ze mnie :)
Średnia zimowa. Prawie ujemna.
Sporo pokręciłem po lesie, gdzie było wybitnie - bezpiecznie po białym puszku, w przeciwieństwie do śmieszek, jak zwykle zasyfionych. Większość olałem, ale raz mnie oszukano, bo odśnieżono do... połowy. A że cofnąć się nie było sensu, zjechać również, to z obrzydzeniem jechałem po białej DDR-ce. Dalszą jej część sobie odpuściłem, bo - tak po polsku - wzdłuż ciągnął się zakaz jazdy normalną drogą. Kraj absurdów, groźny dla swoich obywateli.
Trasa taktyczna, podobna jak wczoraj: Poznań - Luboń - Wiry - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Komorniki -
Plewiska - Poznań - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Starołęka - Las
Dębiński - dom.
Fotki leśne:

Fotki śnieżycowe:

NIeśmieszne fotki śmieszkowe:

Trafiły się też sarenki. 
W sumie bawiłem się nawet fajnie.
- DST 61.80km
- Czas 02:28
- VAVG 25.05km/h
- Podjazdy 171m
- Sprzęt T-rek(s)
- Aktywność Jazda na rowerze
Zdążyć przed śniegiem
Piątek, 2 stycznia 2026 · dodano: 02.01.2026 | Komentarze 2
Dzisiaj wiało chyba jeszcze mocniej niż wczoraj. Jeśli to w ogóle możliwe. Kilka razy mnie nawet przesunęło bardziej w lewo przy bocznym podmuchu. Ładnie się ten rok zapowiada...
Średnia jeszcze gorsza. I tak cudem wyciągnięta.
Wyjazd poranny, bo niestety poniedziałek, wrrrrróććć, piątek pracujący :)
Trasa taktyczna, z nawrotką, żeby zdążyć przed zapowiadanym śniegiem (nie udało się to do końca): Poznań - Luboń - Wiry - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Komorniki - Plewiska - Poznań - Las Dębiński - Starołęka - Czapury - Starołęka - Las Dębiński - dom.
Jak zwykle plusem minusa były chmury, tutaj nad klasykiem:

Ze zwierzaków jedynie znajome stadko sarenek.

No i tyle . Dystans z dojazdem do pracy, już Czarnuchem, bo zaczął prószyć śnieg.
- DST 52.80km
- Czas 02:04
- VAVG 25.55km/h
- VMAX 60.80km/h
- Temperatura 1.0°C
- Podjazdy 112m
- Sprzęt T-rek(s)
- Aktywność Jazda na rowerze
Początek wietrzności
Czwartek, 1 stycznia 2026 · dodano: 01.01.2026 | Komentarze 2
Rok rozpoczęty. Sylwester oczywiście wśród grzmotów petard puszczanych przez bezmózgów, ale Kropa jakoś to przeżyła. W najgorszym momencie trzeba było ją wygłaskać ze wszystkie czasy, ale poza tym głównie nasłuchiwała. Niech ta kretyńska "tradycja" jak najszybciej się skończy...
Po odespaniu i wypiciu porannej kawy analiza sytuacji pogodowej: szaro, buro, ponuro i mokro, ale tylko na ulicach, bo opadów na szczęście zabrakło. Więc... szosa. Na dobry początek roku.
Kluczowy element - wiatr. Koszmarny, przenikliwy i silny. Gdy raz powiał mi jakimś cudem w plecy, to rozpędziłem się do ponad sześciu dych na godzinę. Można więc się domyślać, jak było w przeciwną stronę, czyli przez jakieś trzy czwarte drogi :) Średnia nie do uratowania.
Trasa zachodnia: Poznań - Luboń - Wiry - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań.
Na dobry początek roku klangor :)

Wspomniany fałmaks:
Noworocznie olana niebezpieczna śmieszka:
Dzisiejsza rowerówka:
No i nasłuchująca Kropa :)
Jutro do pracy :(
- DST 57.50km
- Czas 02:23
- VAVG 24.13km/h
- VMAX 45.10km/h
- Temperatura -1.0°C
- Podjazdy 219m
- Sprzęt Czarnuch :)
- Aktywność Jazda na rowerze
Zamknięcie roku
Środa, 31 grudnia 2025 · dodano: 31.12.2025 | Komentarze 4
Koniec roku o dziwo na rowerowo, choć wczorajsze prognozy twierdziły, że tak nie będzie. Miłe zaskoczenie :)
Wyjazd poranny, bo dzisiaj niestety trzeba było iść do pracy, na szczęście na krótko.
Wyjazd Czarnuchem, bo leżał śnieg i lód momentami. Żaden problem :)
Trasa zachodnia, wietrzna: Dębiec - Las Dębiński - Dębiec - Luboń - Wiry - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań. A potem do roboty.
Oczywiście pośmigałem po lesie.

I trochę po polu, bo tam już wszystko ładnie wyschło i przymrazło :)
Sarenki były na fali :)

Życzę wszystkim spokojnego i rowerowo fajnego przyszłego roku. A sobie więcej czasu, żeby mieć go również na BS-a :)
- DST 57.80km
- Czas 02:28
- VAVG 23.43km/h
- VMAX 41.50km/h
- Temperatura -1.0°C
- Podjazdy 189m
- Sprzęt Czarnuch :)
- Aktywność Jazda na rowerze
Piękny paskud
Wtorek, 30 grudnia 2025 · dodano: 30.12.2025 | Komentarze 1
Dzisiaj było wizualnie pięknie, a realnie koszmarnie. Słońce cudowne, chmury zacne - tyle widać na zdjęciach. A w praktyce paskudny, silny wiatr, zimno (około minus dwa w momencie startu) i jeszcze momentami ślisko. Jechało się tragicznie, prócz fragmentów leśnych, czyli kursu przez Dębinę.
Wyjazd poranny, średnia nie istniała. Czasu również było mało, więc dokrętka do pięciu dych nastąpiła w drodze do pracy.
Trasa: Dębiec - Las Dębiński - Dębiec - Świerczewo - Fabianowo - Plewiska - Komorniki - Rosnowo - Szreniawa - Komorniki - Wiry - Luboń - Dębiec - Dolna Wilda - Hetmańska - kawałek Wartostradą - Starołęcka - Las Dębiński - dom - centrum.
Fotki dębińskie:

A te zwierzakowe znad Warty, czyli mewy i kormoran.


Być może to już ostatni wypad w tym roku, patrząc na prognozę. Jak zwykle zobaczymy :)
- DST 57.30km
- Czas 02:26
- VAVG 23.55km/h
- VMAX 43.20km/h
- Temperatura 1.0°C
- Podjazdy 147m
- Sprzęt Czarnuch :)
- Aktywność Jazda na rowerze
Końcodobrowo
Poniedziałek, 29 grudnia 2025 · dodano: 29.12.2025 | Komentarze 3
Koniec tego dobrego, czas do pracy :(
W ramach upewniania się, że życie chłoszcze, znów poranna gołoledź. Przez nią musiałem odczekać z wyjazdem, a dokrętkę wykonać jadąc do roboty. Zdążyłem na styk.
Jazda Czarnuchem, emerycka, ostrożna. Bez gleby.
Trasa: Dębiec - Las Dębiński - Dębiec - Luboń - Wiry - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Głuchowo - Gołuski - Plewiska - Poznań - do pracy.
Obowiązkowo przejazd przez Dębinę, gdzie przywitała mnie czapla na lodzie. Miło :)
Były też sarenki, pod Plewiskami.
Rowerówka leśna.
No i tym samym chyba pyknęło 21 tysiaków w tym roku :)
- DST 52.50km
- Czas 02:13
- VAVG 23.68km/h
- VMAX 50.40km/h
- Temperatura 1.0°C
- Podjazdy 136m
- Sprzęt Czarnuch :)
- Aktywność Jazda na rowerze
Niespodziewany atak słońca
Niedziela, 28 grudnia 2025 · dodano: 28.12.2025 | Komentarze 4
Miało być dzisiaj źle, a było nawet ok. To znaczy prócz tego, że koszmarnie wiało i wciąż momentami było ślisko, tragedii nie odnotowałem. Prócz średniej :)
Wyjazd późny, ale o godzinę wcześniej niż wczoraj, czyli po jedenastej. Ostrożnie, bo osiedlowe uliczki jeszcze w stanie takim sobie. Za to słońce piękne.
Trasa zachodnia: Poznań - Plewiska - Gołuski - Dopiewiec - Dopiewo - Podłoziny - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Dąbrówka - serwisówki - Plewiska - Poznań.
Jazda Czarnuchem, więc najpierw po Dębinie.
Ale leśne ścieżki również nawiedziłem później.


Byli tacy, dla których suche już szosy były zbyt wielkim wyzwaniem :)
Dla kontrastu :)
Ze zwierzaków ponownie sarenki.
Jutro znów do pracy :(
- DST 51.80km
- Czas 02:12
- VAVG 23.55km/h
- VMAX 41.70km/h
- Temperatura -1.0°C
- Podjazdy 142m
- Sprzęt Czarnuch :)
- Aktywność Jazda na rowerze
Śliska płaskość
Sobota, 27 grudnia 2025 · dodano: 27.12.2025 | Komentarze 3
Dzisiaj już na płasko :)
Dobrze, że dzionek taktycznie wolny, bo mogłem się w końcu porządnie wyspać, no i odczekać, aż można było spróbować wyjść na rower. Bowiem drogi przypominały bardziej lodowiska, nie wspominając o chodnikach. No i większości śmieszek, które taktycznie olałem.
Wyjazd jakoś w południe, na zachód. Bardzo, bardzo ostrożnie. No i udało się, z jedną jedyną kontrolowaną glebą. To znaczy glebką, w Komornikach, gdy zrobiłem sobie skrót i musiałem wejść na chwilę na chodnik. Błąd :)
Trasa taktyczna, z nawrotkami: Poznań - Luboń - Wiry - Komorniki - Rosnowo - Chomęcice - Rosnowo - Szreniawa - Rosnowo - Komorniki - Wiry - Luboń - Dębiec - Hetmańska - Wartostrada - Hetmańska - Las Dębiński - dom.
Było miejsce bezpieczne od lodu. Las. Dębina.

Poza tym było bardzo średnio.
Zimno. Tak na dobry mandacik :)
Ze zwierzaków jedynie małe kropki, czyli sarenki.
Jakoś dojechałem, tempem bez komentarza.
Jutro ma być podobno powtórka z gołoledzi.





