Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Trollking z miasteczka Poznań. Mam przejechane 234471.05 kilometrów w tym 4.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 27.54 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 769186 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl


Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Trollking.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

Góry

Dystans całkowity:7966.18 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:314:49
Średnia prędkość:25.30 km/h
Maksymalna prędkość:67.50 km/h
Suma podjazdów:81738 m
Liczba aktywności:151
Średnio na aktywność:52.76 km i 2h 05m
Więcej statystyk

O, góry! :)

Piątek, 26 grudnia 2025 · dodano: 26.12.2025 | Komentarze 2

Ostatni dzień świąt i w końcu widziałem góry. Lepiej późno, niż wcale :)

Wyjazd wczesny jak na wolne. Czyli po dziewiątej. Środek nocy :)

Trasa tym razem stricte zachodnia, ale zachowawcza, bo im wyżej, tym drogi mniej pewne. Czyli: Jelenia Góra - Cieplice - Wojcieszyce - Piechowice - Szklarska Poręba Dolna - Piechowice - Sobieszów - Cieplice - Jelenia Góra - Staniszów - Jelenia Góra.

Przygód nie było. Na szczęście. Za to widoczki z daleka całkiem, całkiem. Nareszcie!
Wschód słońca nad Karkonoszami
Podnoszące się mgły
Panorama Karkonoszy
Góry za mgłą
Kotły widziane z Trasy Czeskiej
Śnieżne Kotły tylko częściowo śnieżne
Stacja przekaźnikowa na Śnieżnych Kotłach
Zjazd do Piechowic
Szara rowerówka z Piechowic
Rzeka Kamienna w PiechowicachPamiątka po ostatniej jeleniogórskiej tragedi... :(
Pamiątka z niedawnej tragedii
Łabędzie i kaczki dostały dzisiaj ode mnie obiecane ziarno. Nie narzekały.
Łabędzie i kaczki na wodzie
Łabędzie na tle gór
Z dumnym łabędziem
Dziób w dziób
Dzisiaj było po prostu fajnie :)


Kategoria Góry


Zimność górska

Czwartek, 25 grudnia 2025 · dodano: 25.12.2025 | Komentarze 4

No zimno. Było, jest i będzie. Póki co.

W nocy coś w okolicach minus dziesięciu, nad ranem niewiele cieplej, ja wyjeżdżałem niemal w upale, czyli gdzieś w okolicach minus pięciu :)

Najpierw pochmurno, później nawet na chwilę zaczęło pokazywać się niebo oraz słońce, choć gór i tak za bardzo widać nie było. Za to wiało i znów mi średnią zmasakrowało. Z moim skromnym w tym udziałem :)

Drogi generalnie ok, ale było kilka momentów, gdy trafił się mały taniec na lodzie, jednak bez konsekwencji. 

Trasa znów asekuracyjna: Jelenia Góra - Łomnica - Wojanów - Jelenia Góra Maciejowa - Wojanów - Bobrów - Wojanów - Dąbrowica - Jelenia Góra Zabobrze - Jelenia Góra - Staniszów - Sosnówka - Podgórzyn - Jelenia Góra Cieplice - Jelenia Góra.

Fotki:
Zbliżenie na Chojnik
Góra Chojnik z oddali
Ponownie zjazd do Staniszowa
Sosnówka i rowerówka
W końcu widok na Rudawy
Zamarznięte ruiny w BobrowieUdało się wypatrzeć w oddali sarenki.
Sarenki w oddali
Zbliżenie na sarny
Mój dzisiejszy design :)
Świąteczny design


Kategoria Góry


Glut górski

Środa, 24 grudnia 2025 · dodano: 24.12.2025 | Komentarze 3

Jednak się udało, co prawda tylko gluta, ale jednak. Pewnie mógłbym pełen dystans, ale było zimno, boczne drogi w lodzie, a ja obiecałem pomoc w jakichś kuchennych pierdołach, więc skończyło się na minimalnym wymiarze "kary" :)

Rano jeszcze prószył śnieg, było na minusie, do tego wiało koszmarnie - to też mnie chyba tłumaczy. Tak samo jak średnią, czyli jej brak.

Trasa: Jelenia Góra - Łomnica - Jelenia Góra - Staniszów - Jelenia Góra. Czyli raczej nieskomplikowana :)

Gór wciąż nie widać, ale przynajmniej są już zarysy.
Brak widoku na góry
W Staniszowie
Zjazd do Staniszowa
Jeleniogórskie zagłębie łabędzi i kaczek się mną zainteresowało :)
Jeleniogórski zsyp łabędziowo-kaczkowy
Zaciekawione łabędzie
Być może to uśmiech :)
No i tyle z rowerowania. A po południu jeszcze spacer w śniegu. Jednak trafiły się białe święta, przynajmniej fragmentarycznie :)
Kropa na szeroko
W swoim żywiole
Jednak na biało
U mnie jak zwykle niedoczas, ale spokoju, odpoczynku i właśnie olbrzymiej ilości czasu wszystkim życzę :) Trzymajcie się, widzę Wasze komentarze, kiedyś w końcu poodpowiadam.


Kategoria Góry


Górska mżawica

Wtorek, 23 grudnia 2025 · dodano: 23.12.2025 | Komentarze 4

Jak prawie co roku święta w górach. A w sumie to w Kotlinie. Jeleniogórskiej, jedynej słusznej :)

Z rowerowaniem, tak jak wspominałem wczoraj, mogło być różnie. I w sumie było. Od rana mżawka, widoczność zerowa, jedynym plusem był lekki plus na termometrze, dzięki czemu (jeszcze) nie było gołoledzi. Więc udało się nad wyraz emeryckim tempem wykręcić cały dystans, choć lekko nie było, bo do zestawu jeszcze wiało. Średnia poniżej jakiejkolwiek krytyki.

Trasa z opcją powrotu, taktyczna: Jelenia Góra - Dąbrowica - Wojanów - Trzcińsko - Przełęcz Karpnicka - Karpniki - Łomnica - Jelenia Góra - Staniszów - Jelenia Góra.

W sumie nie ma co pokazywać, bo niczego nie było widać :) Ale w Rudawach zawsze coś się znajdzie, więc we mgle Bóbr, kikuty drzew i jeden z ostatnich zamków lub pałaców, które nie zostały odrestaurowane. A tak jeszcze w latach 90. wyglądały tutaj wszystkie...
Zamglona rzeka Bóbr
Niewidoczne góry
Bóbr w Bobrowie
Ruiny zamku w BobrowieLedwo, ledwo, ale udało się wypatrzeć myszołowa.
Zakamuflowany myszołów
Po południu trafił się i deszcz, i śnieg, to wszystko zostało na ulicach, a idzie przymrozek. Jeśli będzie szklanka, nie będę ryzykował, tym bardziej, że czas będzie tylko rano.


Kategoria Góry


Dookoła Kotłów

Sobota, 4 października 2025 · dodano: 04.10.2025 | Komentarze 5

Wypad lekko na styk, bo rano miało być jeszcze ładnie, a potem miało padać. O dziwo prognoza się sprawdziła. 

Wyjazd równo o dziewiątej, w długich rękawiczkach, bo jednak te cztery stopnie (wciąż na plusie) nie zachęcały do negliżu :) Później było już komfortowe plus osiem, więc nastąpiła zamiana na krótkie palce.

Znów więcej zdjęć niż walki, co widać po średniej.

Trasa kombinowana, na południe z wariacjami, ale też bez jakichś przewyższeń, bo nie było czasu. Czyli: Jelenia Góra - Staniszów - Sosnówka - Podgórzyn - Cieplice - Jelenia Góra - Dąbrowica - Wojanów - Łomnica - Mysłakowice - Łomnica - Jelenia Góra. Generalnie kręciłem się dookoła Śnieżnych Kotłów.

Obowiązkowo fotki, z czasów, gdy rządziło słońce :)
Zjazd do Staniszowa
Kilka warstw Karkonoszy
Śnieżne kotły jeszcze bezśnieżne
Widok z Sosnówki
Śnieżka za górami
Widok ze Stawów PodgórzyńskichZbliżenie na Śnieżkę
Kolejna górska rowerówka
No i czapla na deser.
Czapla na polu
Aktualnie w Sudetach pada deszcz.


Kategoria Góry


Góry z kawałkiem gór :)

Czwartek, 2 października 2025 · dodano: 02.10.2025 | Komentarze 4

No. Dzisiaj nawet coś było widać. Może nie Śnieżkę, no bo bez przesady, ale kawałek Rudaw owszem. Zawsze coś i cieszy :)

Co prawda słońce miałem tylko przez kilka chwil, ale postarałem się skorzystać. Jakoś się udało.

Wczoraj zapomniałem wpisać trasy, dzisiaj nadrabiam, tak za wtedy, jak i dziś. A dzisiejszy kurs to znów wschód, czyli: Jelenia Góra - Dąbrowica - Wojanów - Bobrów - Trzcińsko - Janowice Wielkie - Przełęcz Karpnicka - Karpniki - Łomnica - Mysłakowice - Łomnica - Jelenia Góra.

Jechało się ciut lepiej niż wczoraj, ale średnia jest karą za robienie zdjęć. No cóż, są priorytety :)

Fotki, które wykonałem głównie w przebłyskach, oczywiście większość w ukochanych Rudawach:
Sokolik w końcu widoczny
Zoom na SokolikiRowerówka spod Sokolika
Wolno płynąca rzeka Bóbr
Bóbr pod chmurami
Góry za Bobrem
W Janowicach kreatywnie :)
Piękny rowerowy motyw z Janowic
Parkingowy-zombie :)Ze zwierzaków koniki (jeden pogłaskany)...
Brykające koniki
Wygłaskany konik
...oraz zaspany bażant.
Zaspany bażant
No i tyle. Skorzystane, potem cały dzień znów na nogach. BS nadrobi się - jak zwykle - kiedyś :)


Kategoria Góry


Góry bez gór

Środa, 1 października 2025 · dodano: 01.10.2025 | Komentarze 4

Z okazji braku czasu wybrałem się w góry, gdzie mam jeszcze mniej czasu. A co :)

Oczywiście w ramach promocji dostałem paskudną pogodę, bo po co mieć ładną? Październik zaczął się więc mżawką, w pewnym momencie regularnym deszczem, do tego słabą widocznością. I to wszystko gratis, specjalnie dla mnie :)

Czyli generalnie gór nie widziałem. Prawie. Formalnie jednak nawiedziłem Rudawy Janowickie, to wiem na pewno.

Strasznie ciężko mi się jechało. Powietrze było ciężkie, wiatr nie współpracował, a i rower, który formalnie powinien być już w muzeum, jakoś nie motywował. Średnia więc taka, jak aura.

Fotki obowiązkowo. W sumie równie dobrze mógłbym wkleić zdjęcia zaparowanej szyby. Ale w sumie klimat był fajny, idealny do słuchania nowych płyt Amorphis i Vintersorg. Polecam :)
Sokoliki we mgle
Odparowywanie gór
Mglisty górski klimat
Zbliżenie na ledwo widoczne Sokoliki
Zamglona rowerówka
Rudawy we mgle
Te kropki to sarenki
Zbliżenie na sarenkę
Zbliżenie na kolosa
Zobaczymy co przyniesie jutro. Prognozy mówią, że może przynieść wszystko.


Kategoria Góry


Brzydki górski wpis

Wtorek, 8 lipca 2025 · dodano: 08.07.2025 | Komentarze 4

Tak jak w tytule - dzisiaj będzie krótko i... brzydko. Bo gór prawie nie widziałem

Największy plus - wykręciłem jedyny słuszny dystans, choć nie powiem, miałem chwilę zwątpienia - wyjeżdżałem bowiem specjalnie wcześnie (przed ósmą) ciesząc się, że nie pada. Gdy dojechałem do samej góry w Staniszowie zaczęło mocno kropić, a w Sosnówce lać. Gdy zjechałem do Jeleniej sądziłem, że odpuszczam, ale nagle zluzowało i przez sporo czasu jechałem w mżawce, kierując się na północny wschód, w stronę Wlenia. Za to ostatnie kilka kilometrów w regularnej ulewie. 

Trasa: Jelenia Góra - Czarne - Staniszów - Sosnówka - Staniszów - Czarne - Jelenia Góra - Zabobrze - Jeżów Sudecki - Siedlęcin - Strzyżowiec - Siedlęcin - Jeżów Sudecki - Jelenia Góra.

Średniej nie było, Albo była... przechlapana :)

Coś na kształt widoków ledwo uchwyconych telefonem:
Coś na kształt gór
Baloty i niewidoczne chmury
Deszczowe serpentynki
Ze zwierzaków jedynie pluszcz, ale uchwycony już podczas krótkiego spaceru.
Pluszcz nad Bobrem


Kategoria Góry


Małowidoczkowo

Poniedziałek, 7 lipca 2025 · dodano: 07.07.2025 | Komentarze 6

Największy sukces dzisiejszego dnia: pokręciłem! :)

Miało padać i nad ranem faktycznie tak było, ale w końcu przestało. Ja się wyspałem (hurra!), zjadłem śniadanie (hurra!) i ruszyłem (hurra!). Wybrałem opcję bezpieczną, czyli jazdę wokół komina, choć lekko poszerzoną o Szklarską Porębę Dolną (kto jechał, ten wie, że kawałek po niej potrafi zmęczyć bardziej niż cały podjazd do Górnej). Finalnie tylko trochę mnie zmoczyło, tragedii nie było, gorzej z wiatrem, ale to był najmniejszy wymiar kary.

Trasa: Jelenia Góra - Cieplice - Wojcieszyce - Piechowice - Szklarska Poręba Dolna - Piechowice - Sobieszów - Zachełmie - Podgórzyn - Cieplice - Jelenia Góra - Staniszów - Jelenia Góra.

Widoczki dzisiaj mało widoczkowe :)
Parujące Sudety
Chojnik widziany z daleka
Chojnik trochę bliżej
Tam, gdzie nie widać jest Śnieżka
Rowerówka z Trasy Czeskiej
Stawy Podgórzyńskie pod chmurami
Średnia słaba, ale i tak wyprzedziłem kilku rowerzystów. Jednego jednak przepuściłem, bo trzeba było się zatrzymać i na myszołowa czatować :)
Widok na jeleniogórskie Czarne
Przepuściłem rowerzystę
Myszołów na mnie zerka
Jeden ostry gazeciarz się trafił. Pouczyłem na skrzyżowaniu, przeprosił. Tyle dobrego :)

Jutro ma już podobno konkretnie lać. Istnieje ryzyko rowerowej pauzy :(


Kategoria Góry


Podkarpaczio :)

Niedziela, 6 lipca 2025 · dodano: 06.07.2025 | Komentarze 8

Drugi dzień w górach, ostatni ciepły (za ciepły) dzień i ostatni z pogodą. Od jutra deszcze.

Wyjazd po ósmej, żeby zdążyć przed upałem. Nie udało się, bo oczywiście sporo czasu na foty zeszło :)

Trasa kombinowana, żeby zahaczyć o Karpacz, a i Stawy Podgórzyńskie: Jelenia Góra - Czarne - Staniszów - Sosnówka - Miłków - Karpacz - Ścięgny - Miłków - Mysłakowice - Łomnica - Jelenia Góra - Cieplice - Podgórzyn - Cieplice - Jelenia Góra.

Jechałem z olewką średniej. A co! :)

Wpis dodawany wieczorem, więc fotki zamiast tekstu :)

Zdjęcia z grubsza po kolei. 
Zjazd do Staniszowa
Przed Sosnówką
Esencja KarkonoszyBalotowe Karkonosze
Śnieżne Kotły
Śnieżka widziana spod Karpacza
Obserwatorium na Śnieżce
Ladnszaft ze Stawów Podgórzyńskich
Stawy Podgórzyńskie pod chmurami
Na łódce nad stawami
Ze zwierzaków myszołowy dwa.
Myszołów w oddali na balocie
Wrzeszczący myszołów
Wygląda na to, że - nomen omen - koniec widoków.


Kategoria Góry