Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Trollking z miasteczka Poznań. Mam przejechane 242467.85 kilometrów w tym 4.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 27.47 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 791113 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl


Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Trollking.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

Góry

Dystans całkowity:8385.78 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:332:56
Średnia prędkość:25.19 km/h
Maksymalna prędkość:67.50 km/h
Suma podjazdów:85550 m
Liczba aktywności:159
Średnio na aktywność:52.74 km i 2h 05m
Więcej statystyk
  • DST 54.60km
  • Czas 02:19
  • VAVG 23.57km/h
  • VMAX 51.30km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Podjazdy 402m
  • Sprzęt Cross - ST(a)R(uszek)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Objazdówka w słońcu (o dziwo)

Czwartek, 4 czerwca 2026 · dodano: 04.06.2026 | Komentarze 4

Wczoraj deszcze, dzisiaj słońce. Góry. 

No ale nie narzekam. Fajnie było kręcić zwykłym rowerem, a nie wodnym :) Szkoda tylko, że wciąż jeszcze wiało zewsząd.

Trasa to typowa objazdówka - od Rudaw przez Karkonosze. Czyli: Jelenia Góra - Dąbrowica - Wojanów - Łomnica - Karpniki - Krogulec - Bukowiec - Kostrzyca - Kowary - Ścięgny - Karpacz - Miłków - Sosnówka - Podgórzyn - Zachełmie - Sobieszów - Cieplice - Jelenia Góra.

Jak zwykle bez opisów, lepiej focić. Rudawy...
Panorama Rudaw
Cycuchowa rowerówka
...i Karkonosze. Z trasą kolejową do Karpacza gratis.
Sielsko, z krówkami gratis
Śnieżka widziana spod Karpacza
Równia pod Śnieżką
Tory kolejowe do Karpacza
Zjazd z Sosnówki do Podgórzyna
Zwierzaki. Myszołów i ledwo wypatrzone stadko młodych nurogęsi. Zatrzymałem się, bo wydawało mi się, że w wodzie jest jakiś nieznany gatunek ptaka, którym okazała się... puszka od piwa. No ale na szczęście obok były młodziaki :)
Spoglądamy na siebie z myszołowem
Nurogęsi z mamą
Młode nurogęsi


Kategoria Góry


  • DST 52.40km
  • Czas 02:19
  • VAVG 22.62km/h
  • VMAX 50.80km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Podjazdy 407m
  • Sprzęt Cross - ST(a)R(uszek)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Ulewa na raty

Środa, 3 czerwca 2026 · dodano: 03.06.2026 | Komentarze 2

Oj, dzisiaj nie będzie ładnych widoków. Po co komu one, skoro można mieć deszcz, a jak się finalnie okazało - nawet ulewę? :)

Cud, że w ogóle dzisiaj wykręciłem cokolwiek. Zostałem zmylony - gdy ruszałem jeszcze nie padało, a już na dziesiątym kilometrze mogłem z butów zrobić mały ocean. Jedyne co mi pozostało to nagła nawrotka i skrócenie wypadu do gluta. Po południu, gdy zrobiło się ciut przyjemniej, dokręciłem do pięciu dych. Nie muszę dodawać, że deszcz pojawił się kilka minut po ruszeniu? :)

O średniej nie wspominam, bo wstyd. Ale warunki mnie lekko chyba tłumaczą.

Trasa pierwsza: Jelenia Góra - Staniszów - Sosnówka - Podgórzyn - Sobieszów - Cieplice - Jelenia Góra. A trasa druga: Jelenia - Staniszów - Sosnówka i z powrotem.

Urocze fotki poranne...
Urocze poranne warunki
Jeleniogórskie Cieplice w deszczu...a te popołudniowe jakoś łatwiej mi się robiło :)
Po południu już bez większych opadów
Pejzaż międzydeszczowy
Karkonoskie mgły deszczowe
Bociek z Sosnówki
Kazarka egipska ze Staniszowa
Jest wieczór, a ciuchy jeszcze nie wyschły :)


Kategoria Góry


  • DST 51.50km
  • Czas 02:13
  • VAVG 23.23km/h
  • VMAX 50.80km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Podjazdy 359m
  • Sprzęt Cross - ST(a)R(uszek)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Lajtowe Rudawy

Wtorek, 2 czerwca 2026 · dodano: 02.06.2026 | Komentarze 2

Dzisiaj lajtowo. Bo zaczęło wiać ze wschodu (niestety wciąż solidnie), co oznaczało, że będę mógł pokręcić w moje ukochane Rudawy Janowickie. Tak też uczyniłem.

Wyjazd po średnio przespanej nocy, ale też takiej bez tragedii. Po prostu nawet na urlopie nie jest dane mi wypocząć, przyzwyczaiłem się :)

Trasa: Jelenia Góra - Dąbrowica - Wojanów - Bobrów - Trzcińsko - Janowice Wielkie - Trzcińsko - Przełęcz Karpnicka - Karpniki - Łomnica - Mysłakowice - Łomnica - Jelenia Góra.

Wspomniane Rudawy:
Sokolik widziany od strony Trzcińska
Słynne cosie z Rudaw :)
Nad ulubionym strumykiem
Niewspomniane Karkonosze :)
Panorama Karkonoszy
Zbliżenie na szczyt Śnieżki
Jeżdżą już pociągi do Karpacza. Szkoda tylko tych wiekowych drzew, które poległy przy reanimacji tej trasy...
Odbudowana trasa kolejowa do Karpacza
Ze zwierzaków rodzinka kaczuch :)
Kaczucha z młodymi
Jutro ma padać... :(


Kategoria Góry


  • DST 53.20km
  • Czas 02:18
  • VAVG 23.13km/h
  • VMAX 60.20km/h
  • Temperatura 27.0°C
  • Podjazdy 555m
  • Sprzęt Cross - ST(a)R(uszek)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Przesiekowo :)

Poniedziałek, 1 czerwca 2026 · dodano: 01.06.2026 | Komentarze 5

W nocy i nad ranem lało, zgodnie z zapowiedziami. Na szczęście w dzień przestało i udało się pokręcić. 

Żeby nie było za dobrze - nie wyspałem się, bo Kropie zachciało się wyjść o 5:30. W nocy. No nie byłem zachwycony :)

Dzisiaj postanowiłem trochę sobie popodjeżdżać, więc zrobiłem kółko: Podgórzyn - Zachełmie - Przesieka - Podgórzyn. Kto jechał, ten wie, że tam jest godnie :)

Pełna trasa: Jelenia Góra - Staniszów - Sosnówka - Podgórzyn - Zachełmie - Przesieka - Podgórzyn - Cieplice - Sobieszów - Piechowice - Wojcieszyce - Jelenia Góra.

Wiało, co oczywiste. Ale miało to jeden plus - dzisiejszy fał maks. Lubię takie :)

No i fotki, z grubsza tak jak jechałem, po kolei:
Poranne rozemglenia
Myszołów na szaro
Jeden z ulubionych podjazdów
Szczyt Zachełmia
Na samej górze Zachełmia
Widok z podjazdu
Skałki z Podgórzyna
Pod słynnym podgórzyńskim tramwajem
Widok z Sobieszowa
Chojnikowa panorama
Chojnik w chmurach
Tego mi było trzeba :)


Kategoria Góry


  • DST 51.50km
  • Czas 02:13
  • VAVG 23.23km/h
  • VMAX 51.50km/h
  • Temperatura 27.0°C
  • Podjazdy 510m
  • Sprzęt Cross - ST(a)R(uszek)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wzdłuż Bobru

Niedziela, 31 maja 2026 · dodano: 31.05.2026 | Komentarze 3

Od rana aktywny dzionek. No, dobra, wyspać się udało :) A potem rower, powrót, dziesięć kilometrów spaceru, wieczór również bez odpoczynku. Jak to u mnie.

Co do rowerowania to postanowiłem popłynąć z Bobrem. W sumie to pojechać, ale nie czepiajmy się szczegółów. W każdym razie zaliczyłem jedną ze swoich ulubionych tras od dziesięcioleci, czyli z Jeleniej Góry do Wlenia, z zahaczeniem podczas powrotu o Tamę Pilchowicką, która wciąż jest remontowana, a także wjechałem na wysokość Zamku Wleń - tam był najpiękniejszy widok w dół. No i zachwyciłem się, jak pięknie rośnie wieś Nielestno, oaza dla kajakowców. Jestem również zbudowany tym, jak szybko po powodzi odrodziły się te okolice, przecież jeszcze niedawno ledwo odratowane przed wielką wodą.

Wspomniana trasa: Jelenia Góra - Jeżów Sudecki - Siedlęcin - Strzyżowiec - Pilchowice - Nielestno - Wleń - Łupki - Wleń - Nielestno - Pilchowice - Zapora Pilchowicka - Pilchowice - Nielestno - Strzyżowiec - Siedlęcin - Jeżów Sudecki - Jelenia Góra.

Ciągle mocno wiało. No życie.

Tama Pilchowicka, coraz mniej wody w jeziorze oraz mój ulubiony wiadukt kolejowy:
Zatoka na Jeziorze Pilchowickim
Remontowana zapora w Pilchowicach
Wiadukt kolejowy w Pilchowicach
Wleń pięknie odbudowany:
Na rynku we Wleniu
Pani z gołębiem na tle wieży we Wleniu
Na wysokość tego zamku, górującego nad miasteczkiem, wjechałem:
Zamek Wleń - na tę wysokość potem podjechałem
Tą piękną trasą z podjazdem 8-9% non stop. Bajka :)
Podczas podjazdu
Widok z podjazdu
Ziomek z Łupek
No i Nielestno:
Bo to w sumie fajna wieś :)
Świetny mural w Nielestnie
Tutaj myszołowy jakieś takie spokojniejsze :)
Myszołów podczas relaksu
Od jutra deszcze, zresztą już lało. Zobaczymy czy uda się pokręcić.

PS. podobno znany jest przyczyna problemu z szablonem. Gorzej, że nie wiadomo, jak to naprawić. Więc pewnie w najbliższych dniach zmienię ręcznie i pozostanie mi w wolnej chwili (a co to?) dodać wszystko to, co zniknęło.


Kategoria Góry


  • DST 51.70km
  • Czas 02:14
  • VAVG 23.15km/h
  • VMAX 52.60km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Podjazdy 483m
  • Sprzęt Cross - ST(a)R(uszek)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Góskie "dookoło"

Sobota, 30 maja 2026 · dodano: 30.05.2026 | Komentarze 4

Znów na kilka dni w górach. Z małymi misjami, więc z wypoczynkiem to nie będzie miało za wiele wspólnego, ale co sobie pooglądam ukochane okolice, to moje :)

Pogoda miała być... jak w górach. Czyli niepewna. Jeszcze wczoraj zapowiadano na cały dzień ulewy, a tymczasem okazało się, że rano faktycznie popadało, ale później było wręcz przepięknie. Przynajmniej wizualnie, bo w realu przeszkadzał silny wiatr, który widocznie przywiozłem z Poznania.

Wyjazd późny, po jedenastej, bo najpierw jedna ze wspomnianych misji. Przed kolejną udało się w miarę spokojnie, ze sporą liczbą zatrzymań na foty, wykręcić najlepszy z dystansów.

Trasa kombinowana, bo wiało z północnego zachodu, ale zachciało mi się odwiedzić Stawy Podgórzyńskie, które ostatnio zostały wykupione przez Karkonoski Park Narodowy w ostatniej chwili przed deweloperką, która chciała tam położyć swoje paskudne łapy, być może nawet zasypując jeden z akwenów. Na szczęście KPN stanął na wysokości zadania - brawo! A potem dopiero na północ, dzięki czemu odkryłem fajne toskańskie widoczki i nawiedziłem wieżę w Siedlęcinie, którą pamiętałem jako ruinę, a teraz jest pięknie odrestaurowana, dorobiła się nawet swoich rycerzy :)

Czyli: Jelenia Góra - Staniszów - Sosnówka - Podgórzyn - Cieplice - Jelenia Góra - Jeżów Sudecki - Siedlęcin - Strzyżowiec - Siedlęcin - Jeżów Sudecki - Jelenia Góra.

Jest już późno, więc zdjęcia bez opisów. Dodam tylko, że sporo mi zeszło na obserwowaniu łyski karmiącej młodziaka :) No i oczywiście na podziwianiu samych gór.
Widok z granicy Jeleniej Góry
Śnieżne Kotły w chmurach
Rowerówka znad stawu
Łódeczka na brzegu Stawów Podgórzyńskich
Łyska karmiąca młodziaka
Góra Chojnik w tle
Zoom na Zamek Chojnik z ludźmi
Toskania spod Jeleniej Góry :)
Aż chciało się wracać pod tę górę
Wieża w Siedlęcinie
Pojedynek pod murami
No i tyle z górskiego objazdu.


Kategoria Góry


  • DST 52.60km
  • Czas 02:16
  • VAVG 23.21km/h
  • VMAX 54.20km/h
  • Temperatura 5.0°C
  • Podjazdy 564m
  • Sprzęt Cross - ST(a)R(uszek)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Michałowicko

Środa, 1 kwietnia 2026 · dodano: 01.04.2026 | Komentarze 2

Dzisiaj zobaczyłem nawet kawałek gór! Szok i niedowierzanie :)

Co prawda dopiero jak wracałem, gdy o dziwo wyszło słońce, ale zawsze coś.

Wyjazd po małym śniadaniu, bez planu - ten miał się urodzić na żywo, a finalnie padło na jeden z moich ulubionych jeleniogórskich podjazdów: z Sobieszowa przez Jagniątków do Michałowic. Kto jechał, ten wie, fajnie tam jest. A po drodze można się zatrzymać przy wilii Hauptmanna, którą nawiedzałem już dawno, ale ostatnio stała się dość modna dzięki sadze karkonoskiej Sławka Gortycha (polecam!).

Tak więc trasa: Jelenia Góra - Cieplice - Podgórzyn - Zachełmie - Sobieszów - Jagniątków - Michałowice - Piechowice - Szklarska Poręba Dolna - Piechowice - Wojcieszyce - Cieplice - Jelenia Góra.

Fotki chmur z małym dodatkiem gór :)
Panorama zza chmur
Coś tam niby widać
Rudawy widziane z oddali
Chmury z kawałkiem gór
Podjazd do Jagniątkowa
Dom Hauptmanna za drzewami
Brak gór w Michałowicach
W tle nawet widać góry
Górski tunel na zjeździe z Michałowic
Pod lipą sądową w Szklarskiej Porębie
Z ptaków gęgawa, czernica oraz żuraw.
Gęgawa i czernica
Kaczka czernica z Podgórzyna
Żuraw nad górami
Jak widać szału nie było :)


Kategoria Góry


  • DST 52.10km
  • Czas 02:15
  • VAVG 23.16km/h
  • VMAX 54.80km/h
  • Temperatura 5.0°C
  • Podjazdy 532m
  • Sprzęt Cross - ST(a)R(uszek)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Półzaporowo

Wtorek, 31 marca 2026 · dodano: 31.03.2026 | Komentarze 1

Przyjechałem na krótko do Jeleniej Góry - miało być na święta, ale się lekko plany poprzestawiały, więc tym razem wizyta stricte robocza. Choć oczywiście rowerowaniu nie odpuściłem :)

Co więcej, przywiozłem ze sobą reanimowanego i zapomnianego już częściowo Starucha, czyli wiekowego STR-a. Zrobiłem mu taktycznie zimą po kosztach kilka przeszczepów, wleciał nowy napęd, siodełko i jeszcze parę rzeczy. A co najważniejsze - w końcu mam rower z działającymi hamulcami. W górach to dość praktyczna sprawa :)

Dzisiaj niestety aura paskudna, czyli lekki deszcz, gęste chmury i brak widoków. Tak, po to właśnie jedzie się w Sudety :) No ale cóż, odbębnione.

Trasa testowa dla roweru, czyli z powrotem do Jeleniej: Jelenia Góra - Jeżów Sudecki - Siedlęcin - Strzyżowiec - Pilchowice - Strzyżowiec - Siedlęcin - Jeżów Sudecki - Jelenia Góra - Staniszów - Jelenia Góra.

Miałem ochotę objechać tamę w Pilchowicach, ale nic z tego. Okazało się, że jest wielka akcja spuszczania wody z jeziora oraz remontu zapory. Jako plus: widok tych rusztowań jest kosmiczny :)
Widok z zapory w Pilchowicach
Sporo wody już zniknęło
Zapora w Pilchowicach remontowana
Jak z Gry o Tron :)
Naprawianie zapory
Dalej nie pojadę
Kawałek gór zobaczyłem dopiero przed Staniszowem.
Staruch na tle ledwo widocznych gór
Słabo dzisiaj z widokami
Ze zwierzaków jedynie ledwie wypatrzona czernica.
Samiec czernicy
Rozczochrana czernica
A jutro? Się okaże, na co pozwoli aura.


Kategoria Góry


O, góry! :)

Piątek, 26 grudnia 2025 · dodano: 26.12.2025 | Komentarze 2

Ostatni dzień świąt i w końcu widziałem góry. Lepiej późno, niż wcale :)

Wyjazd wczesny jak na wolne. Czyli po dziewiątej. Środek nocy :)

Trasa tym razem stricte zachodnia, ale zachowawcza, bo im wyżej, tym drogi mniej pewne. Czyli: Jelenia Góra - Cieplice - Wojcieszyce - Piechowice - Szklarska Poręba Dolna - Piechowice - Sobieszów - Cieplice - Jelenia Góra - Staniszów - Jelenia Góra.

Przygód nie było. Na szczęście. Za to widoczki z daleka całkiem, całkiem. Nareszcie!
Wschód słońca nad Karkonoszami
Podnoszące się mgły
Panorama Karkonoszy
Góry za mgłą
Kotły widziane z Trasy Czeskiej
Śnieżne Kotły tylko częściowo śnieżne
Stacja przekaźnikowa na Śnieżnych Kotłach
Zjazd do Piechowic
Szara rowerówka z Piechowic
Rzeka Kamienna w PiechowicachPamiątka po ostatniej jeleniogórskiej tragedi... :(
Pamiątka z niedawnej tragedii
Łabędzie i kaczki dostały dzisiaj ode mnie obiecane ziarno. Nie narzekały.
Łabędzie i kaczki na wodzie
Łabędzie na tle gór
Z dumnym łabędziem
Dziób w dziób
Dzisiaj było po prostu fajnie :)


Kategoria Góry


Zimność górska

Czwartek, 25 grudnia 2025 · dodano: 25.12.2025 | Komentarze 4

No zimno. Było, jest i będzie. Póki co.

W nocy coś w okolicach minus dziesięciu, nad ranem niewiele cieplej, ja wyjeżdżałem niemal w upale, czyli gdzieś w okolicach minus pięciu :)

Najpierw pochmurno, później nawet na chwilę zaczęło pokazywać się niebo oraz słońce, choć gór i tak za bardzo widać nie było. Za to wiało i znów mi średnią zmasakrowało. Z moim skromnym w tym udziałem :)

Drogi generalnie ok, ale było kilka momentów, gdy trafił się mały taniec na lodzie, jednak bez konsekwencji. 

Trasa znów asekuracyjna: Jelenia Góra - Łomnica - Wojanów - Jelenia Góra Maciejowa - Wojanów - Bobrów - Wojanów - Dąbrowica - Jelenia Góra Zabobrze - Jelenia Góra - Staniszów - Sosnówka - Podgórzyn - Jelenia Góra Cieplice - Jelenia Góra.

Fotki:
Zbliżenie na Chojnik
Góra Chojnik z oddali
Ponownie zjazd do Staniszowa
Sosnówka i rowerówka
W końcu widok na Rudawy
Zamarznięte ruiny w BobrowieUdało się wypatrzeć w oddali sarenki.
Sarenki w oddali
Zbliżenie na sarny
Mój dzisiejszy design :)
Świąteczny design


Kategoria Góry