Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Trollking z miasteczka Poznań. Mam przejechane 237925.70 kilometrów w tym 4.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 27.50 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 779818 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl


Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Trollking.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w miesiącu

Kwiecień, 2026

Dystans całkowity:104.30 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:04:10
Średnia prędkość:25.03 km/h
Maksymalna prędkość:54.20 km/h
Suma podjazdów:687 m
Liczba aktywności:2
Średnio na aktywność:52.15 km i 2h 05m
Więcej statystyk
  • DST 51.70km
  • Czas 01:54
  • VAVG 27.21km/h
  • VMAX 52.10km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Podjazdy 123m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Powrót na płaskie

Czwartek, 2 kwietnia 2026 · dodano: 02.04.2026 | Komentarze 0

Dzisiaj już na płaszczyznach, wypad w góry był ekspresowy, czasem tak bywa.

Udało mi się nawet odespać, ale oczywiście musiałem się zwlec, żeby ze wszystkim zdążyć. O dziwo aura zachęcała, bo było ładnie. Po co by miało być tak wczoraj czy przedwczoraj? :)

Wyjazd testowo T-reksem, który dostał nowy napęd - niestety już części do starej 105-ki są nie do dostania, więc wszystko już z Tiagry. Kręci się, to najważniejsze.

Trasa zachodnia, z północnym odchyłem: Poznań - Plewiska - Skórzewo - Wysogotowo - Batorowo - Lusowo - Lusówko - Sierosław - Zakrzewo - serwisówki - Plewiska - Poznań.

Lusowo piękne jak zawsze.
Kultowy widok z Lusowa
Lusowska rowerówkaA ze zwierzaków tylko sarenki pod napięciem.
Sarenki pod napięciem




  • DST 52.60km
  • Czas 02:16
  • VAVG 23.21km/h
  • VMAX 54.20km/h
  • Temperatura 5.0°C
  • Podjazdy 564m
  • Sprzęt Cross - ST(a)R(uszek)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Michałowicko

Środa, 1 kwietnia 2026 · dodano: 01.04.2026 | Komentarze 1

Dzisiaj zobaczyłem nawet kawałek gór! Szok i niedowierzanie :)

Co prawda dopiero jak wracałem, gdy o dziwo wyszło słońce, ale zawsze coś.

Wyjazd po małym śniadaniu, bez planu - ten miał się urodzić na żywo, a finalnie padło na jeden z moich ulubionych jeleniogórskich podjazdów: z Sobieszowa przez Jagniątków do Michałowic. Kto jechał, ten wie, fajnie tam jest. A po drodze można się zatrzymać przy wilii Hauptmanna, którą nawiedzałem już dawno, ale ostatnio stała się dość modna dzięki sadze karkonoskiej Sławka Gortycha (polecam!).

Tak więc trasa: Jelenia Góra - Cieplice - Podgórzyn - Zachełmie - Sobieszów - Jagniątków - Michałowice - Piechowice - Szklarska Poręba Dolna - Piechowice - Wojcieszyce - Cieplice - Jelenia Góra.

Fotki chmur z małym dodatkiem gór :)
Panorama zza chmur
Coś tam niby widać
Rudawy widziane z oddali
Chmury z kawałkiem gór
Podjazd do Jagniątkowa
Dom Hauptmanna za drzewami
Brak gór w Michałowicach
W tle nawet widać góry
Górski tunel na zjeździe z Michałowic
Pod lipą sądową w Szklarskiej Porębie
Z ptaków gęgawa, czernica oraz żuraw.
Gęgawa i czernica
Kaczka czernica z Podgórzyna
Żuraw nad górami
Jak widać szału nie było :)


Kategoria Góry