Wpisy archiwalne w miesiącu

Kwiecień, 2026

Dystans całkowity:1697.30 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:64:15
Średnia prędkość:26.42 km/h
Maksymalna prędkość:57.10 km/h
Suma podjazdów:4321 m
Liczba aktywności:29
Średnio na aktywność:58.53 km i 2h 12m
Więcej statystyk

Zachodnio

Czwartek, 30 kwietnia 2026 · Komentarze(2)
Wiatr zmienił kierunek na zachodni i trochę odpuścił. Miło z jego strony, proszę o więcej :)

Za to było szaro i buro oraz chłodniej niż wczoraj, ale przez to, że aż tak nie masakrowało podmuchami, to było... cieplej.

Trasa polna, klasyczna: Poznań - Luboń - Wiry - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań.

Kolory przynajmniej na ziemi były :)   
Buro, ale kolorowo
A w oddali stadko sarenek się trafiło.
Stadko na tle sadu
Zbliżenie na sarenki
Dystans z dojazdem do pracy.

Pękająco

Środa, 29 kwietnia 2026 · Komentarze(2)
Ależ paskudnie się dzisiaj jechało... Zimny wiatr masakrował przez całą drogę, nie dając chwili oddechu, a te niby trzynaście na plusie zamieniły się w praktyce w jakieś sześć odczuwalnych. Normalnie łagodna zima ;/

Wyjazd oczywiście poranny, bez sił. Walka nie istniała.

Trasa wschodnia: Dębiec - Hetmańska - Wartostrada w tę i z powrotem - Hetmańska - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Starołęka - Czapury - Babki - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Sypniewo - Głuszyna - Starołęka - Las Dębiński - dom.

Wizualnie ponownie bajka. I tylko wizualnie :)
Jest kolorowo
Kawałek cienia
Kładka berdychowska była taka piękna i hołubiona przez prezydenta czy inny Rowerowy Poznań. Nawet nie można było naklejek na szybie zrobić, żeby ptaki się nie rozbijały, bo by to zaburzyło koncepcję wizualną. No to chyba ktoś pomógł - nie ja! :)
A taka była piękna i dumna :)
Rozbita szyba na kładce berdychowskiej
Zwierzaków nie widziałem :( Więc zaległy kos.
Kos z Dębiny
Dystans z dojazdem do pracy.

Żywo :)

Wtorek, 28 kwietnia 2026 · Komentarze(1)
Znów wpis na koniec dnia, bo czasu oczywiście brak, mimo wolnego. 

Dzisiaj w ramach atrakcji dentysta - człowiek czuje, że żyje :) A tak na poważnie: nie było źle.

Rowerowanie po odespaniu. Pogoda dziwna - chłodno jak na koniec kwietnia i dość wietrznie, ale już nie tak jak ostatnio.

Trasa wschodnia: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Starołęka - Czapury - Babki - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Szczytniki - Kamionki - Borówiec - Kamionki - Daszewice - Babki - Głuszyna - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - dom.

Skromnie ze zwierzakami, ale wrona się zdecydowała ujawnić :)
Wrona na drzewie
Powoli pojawia się rzepak.
Rowerówka lekko już rzepakowa
Pan sobie tak jechał dzielnie jakoś kilkanaście na godzinę, a obok chodnik z dopuszczeniem rowerów. No cóż, dopuszczenie to nie nakaz, miał pełne prawo, trochę się naziewałem i lekko poirytowałem, ale co zrobić? :)
Pan sobie pełzał i pełzał :)

Ciut, ciut

Poniedziałek, 27 kwietnia 2026 · Komentarze(2)
W końcu zrobiło się ciut łagodniej jeśli chodzi o wiatr. To znaczy waliło złem, ale minimalnie słabiej. 

Wstawało się ciężko, lecz w końcu się udało. Zawsze to jakieś małe zwycięstwo :)

Trasa polna i zachodnia: Poznań - Luboń - Wiry - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Konarzewo - Chomęcice - Rosnowo - Komorniki - Plewiska - Poznań.

Trochę ptactwa mi przeleciało nad kaskiem, ale udało się jako tako złapać jedynie pustułkę.
Pustułka na mnie zerka
A tak to nuda.
Rowerówka z pola
Dystans z dojazdem do pracy. I z powrotem. I do pracy. I z powrotem. Bo misja była :) Ale przynajmniej kilometry wpadły.

Gruuuubo

Niedziela, 26 kwietnia 2026 · Komentarze(2)
Nie no, z tym wiatrem to już grrruuubaa przesada. Ile można? Dzisiaj nawet jakiekolwiek próby walki z nim były skazane na porażkę, więc ich nie było, co widać po średniej.

Na polach było chyba najbardziej srogo z ostatnich dni. Nawet zdjęcia z rowerem nie za bardzo miałem jak zrobić, bo odlatywał :)

Trasa północno-zachodnia: Poznań - Plewiska - Junikowo - Skórzewo - Wysogotowo - Batorowo - Swadzim - Sady - Lusowo - Kobylniki - Napachanie - Kobylniki - Lusowo - Sady - Swadzim - Batorowo - Wysogotowo - Skórzewo - Plewiska - Poznań.

Tu się rowerówka udała :)
Słonecznie i wietrznie
Zwierzaki klasycznie, z oddali - sarenki i żuraw.
Spokojne stadko saren
Żuraw na tle mordowni
A potem jeszcze do centrum.

Od mżawki do słońca

Sobota, 25 kwietnia 2026 · Komentarze(1)
Weekend w pracy... Jak ja to lubię :/ No ale cierpieć musi ktoś, żeby odpoczywać mógł ktoś...

Pogoda miała być klasyczna, taka jak ostatnio: słoneczna i wietrzna. Więc... od rana pojawiła się mżawka, której nie przewidziała żadna prognoza. Potem na szczęście się rozchmurzyło i zrobiło ładnie.

Trasa zachodnia, polna, bez szansy na ochronę przed podmuchami: Poznań - Plewiska- Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Konarzewo - Chomęcice - Rosnowo - Komorniki - Plewiska - Poznań.

Ponownie wizualnie lato, a realnie - jechałem w wiatrówce :)
Sielsko i... wietrznie
Ze zwierzaków uciekł mi błotniak, więc zdjęcia nie mam. W zamian ujęcia z wału na Dębinie, tego samego, który prezydent Poznania i Rowerowy Poznań chcą wykarczować, żeby puścić tędy asfaltową Wartostradę.. Kos czuwa.Ścieżka, którą miasto chce zamienić w asfaltową pustynię
Wszystko kwitnie
Czuwający kos

Minimum

Piątek, 24 kwietnia 2026 · Komentarze(2)
Wpis na minimum, bo późno, a ja po intensywnym, bo wolnym, dniu.

Rano najpierw do weterynarza, potem spacer z Kropą, następnie rower, tysiąc rzeczy do załatwienia, jeszcze jeden kurs po Dębinie w celu dokumentacji, a wieczorem spotkanie społeczne online. Uff... Padam na ryj.

Co do rowerowania: trasa zachodnia, pod ten paskudny wiatr, bez walki. Czyli: Poznań - Luboń - Wiry - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Palędzie - Dąbrówka - serwisówki - Plewiska - Poznań.

Żółw się w końcu obudził w pewnym tajemniczym miejscu :) Niestety jeszcze nie pozuje.
W końcu się obudził
Rowerówka z klasyku:
Szosa na klasyku
No i kadr z Dębiny.
Barwy Dębiny

Powtórkowo

Czwartek, 23 kwietnia 2026 · Komentarze(3)
Powtórka z rozrywki - mało zabawnej, ale jakiejś tam rozrywki. 

Czyli: piękny słoneczny dzień spieprzony przez paskudny wiatr wiejący prawie ciągle w pysk. Walczyć nie było sensu.

Dzisiaj T-reksem, żeby nie zardzewiał.

Trasa polna, północno-zachodnia, niewiele się różniąca od wczorajszej, czyli: Poznań - Plewiska - Skórzewo - Wysogotowo - Batorowo - Swadzim - Sady - Lusowo - Kobylniki - Napachanie - powrót swoimi śladami.

W oddali kumulacja: żuraw i sarenki na chillu :)
Żuraw i sarny
Osiem łepków i jeden dziób
Sarenki na chillu
No i znowu: wizualnie lato. Odczuciowo - luty :) Słoneczna rowerówka
Dystans z dojazdem do pracy.

Kicająco

Środa, 22 kwietnia 2026 · Komentarze(3)
Ciągle wieje z północy, ale tym razem z tej bardziej zachodniej strony. Mega, mega upierdliwie, a że za ciepło to nie jest, więc jazda - mimo słońca - dość ciężka.

Kolejny wypad przed pracą, co powinno być zakazane. To znaczy praca, oczywiście :)

Trasa: Poznań - Plewiska - Skórzewo - Wysogotowo - Batorowo - Swadzim - Sady - Lusowo - powrót swoimi śladami.

W końcu udało mi się złapać zająca. Na szczęście na polu, nie na rowerze :) Do kolekcji jeszcze żuraw i sarna - wszystko z oddali.
Zając na polu
Żuraw przy wsi
Sarna wchodzi do lasu
Zachciało mi się przez Lusowo. Zapomniałem, że tam są śmieszki, którymi się nie jeździ, bo to grozi chorobą morską...
Po lewej śmieszka, którą się nie jeździ
...a dla kontrastu coś, czym kawałek nawet pokręciłem, bo z takim czymś nie mam problemu.
Po tym da się jeździć
Dystans z dojazdem do pracy.

Powrót zimnego słońca

Wtorek, 21 kwietnia 2026 · Komentarze(2)
Dzisiaj już bez deszczu. A nawet ze słońcem, wow.

No i oczywiście z wiatrem, zimnym i paskudnym. Nie ma, że boli.

Wyjazd oczywiście poranny, lekko nakawowany :)

Trasa: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Starołęka - Czapury - Babki - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Sypniewo - Głuszyna - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - Wartostrada w tę i z powrotem - Hetmańska - Dębiec.

Wizualnie lato. Odczuwalnie: początek marca :)
Zielona wersja widoku na poznańską katedrę
Rowerówka z Wartostrady
Aleja w słońcu
Ze zwierzaków kilka uciekło, na szczęście honor uratował samotny bażant :)
Poznański bażant
Dystans z dojazdem do pracy.