Jesień...
Piątek, 11 lipca 2025
· Komentarze(7)
Jesień już na dobre zawitała tego lata. Ma to jeden jedyny plus - brak upałów :)
Oczywiście cala reszta na minus, z opadami na czele. Dzisiaj łudziłem się, zerkając przed wyjazdem na prognozy, że przejadę suchą stopą, ale nic z tego: dwa razy musiałem chronić się pod wiatami, bo dopadła mnie całkiem solidna ulewa. Moje cztery litery, szczególnie podczas siedzenia na szosie i bez błotników, nie lubią tego.
A, do tego jeszcze wiało.
Trasa polna, zachodnia: Poznań - Plewiska - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań.
A w nocy było jeszcze na tyle ładnie, że można było uchwycić pełnię:

Teraz już z trasy: te chmury niby groźne nie były, ale w praniu (dosłownie) wyszło inaczej:


O tak:

Jakiekolwiek przyrodnicze fotki tylko z Trzcielina, gdzie wyjątkowo było sucho. Bagienko, kaczka i dymówka.



Do pracy już Czarnuchem.
Jutro też ma lać :(
Oczywiście cala reszta na minus, z opadami na czele. Dzisiaj łudziłem się, zerkając przed wyjazdem na prognozy, że przejadę suchą stopą, ale nic z tego: dwa razy musiałem chronić się pod wiatami, bo dopadła mnie całkiem solidna ulewa. Moje cztery litery, szczególnie podczas siedzenia na szosie i bez błotników, nie lubią tego.
A, do tego jeszcze wiało.
Trasa polna, zachodnia: Poznań - Plewiska - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań.
A w nocy było jeszcze na tyle ładnie, że można było uchwycić pełnię:

Teraz już z trasy: te chmury niby groźne nie były, ale w praniu (dosłownie) wyszło inaczej:


O tak:

Jakiekolwiek przyrodnicze fotki tylko z Trzcielina, gdzie wyjątkowo było sucho. Bagienko, kaczka i dymówka.



Do pracy już Czarnuchem.
Jutro też ma lać :(


















































































