Upałozakończenie
Piątek, 1 lipca 2022
· Komentarze(7)
Ostatni - mam nadzieję - upalny wypad na jakiś czas. Cierpiałem tak jak przez ostatnie dni, więc niech to paskudztwo nie wraca.
Wyjazd oczywiście poranny, przed pracą.
Trasa wschodnia: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Głuszyna - Babki - Daszewice - Kamionki - Borówiec - Robakowo - Dachowa - Szczodrzykowo - Śródka - Krzyżowniki - Tulce - Żerniki - Jaryszki - Krzesiny - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - dom.
O samej jeździe nie ma co pisać. Przeżyłem, to najważniejsze :)
Na poznańskiej Głuszynie, czyli jeszcze na terenie miasta, trafił mi się taki oto buszujący w zbożu żuraw:



W Szczodrzykowie znów skromnie - tylko śmieszki dały się sfocić.


Coraz ciekawsze rowery teraz robią :)

Kładka nad S11. Lubię ją, choć wjazd na nią jest koszmarny, bo z kostki.

Jeszcze Dębina...

...oraz wszystkiego najlepszego dla psiaków z okazji ich święta. Nie miały dziś łatwo, oj nie.

Do pracy pojechałem rowerem... miejskim. Bo na popołudnie zapowiadano burze. O dziwo dojechałem :)
Wyjazd oczywiście poranny, przed pracą.
Trasa wschodnia: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Głuszyna - Babki - Daszewice - Kamionki - Borówiec - Robakowo - Dachowa - Szczodrzykowo - Śródka - Krzyżowniki - Tulce - Żerniki - Jaryszki - Krzesiny - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - dom.
O samej jeździe nie ma co pisać. Przeżyłem, to najważniejsze :)
Na poznańskiej Głuszynie, czyli jeszcze na terenie miasta, trafił mi się taki oto buszujący w zbożu żuraw:



W Szczodrzykowie znów skromnie - tylko śmieszki dały się sfocić.


Coraz ciekawsze rowery teraz robią :)

Kładka nad S11. Lubię ją, choć wjazd na nią jest koszmarny, bo z kostki.

Jeszcze Dębina...

...oraz wszystkiego najlepszego dla psiaków z okazji ich święta. Nie miały dziś łatwo, oj nie.

Do pracy pojechałem rowerem... miejskim. Bo na popołudnie zapowiadano burze. O dziwo dojechałem :)








