Rzepakoklangor
Środa, 6 maja 2026
· Komentarze(1)
Dziwna ta pogoda. Rano padało, ale nagle przestało, jednak nic nie wskazywało, że to koniec. Wybrałem więc do jazdy Czarnucha, a tymczasem po kilku kilometrach okazało się, że nagle się rozjaśnia i mamy prawie lato. Po chwili znów spore zachmurzenie i lekka mżawka. Zgłupieć można.
A, do tego wiatr się zmienił jakoś w połowie, więc jechałem ciągle z powiewem w pysk. Bosko.
Skorzystałem z okazji, że byłem na mtb i objechałem sobie Dębinę.
Trasa wschodnia, kombinowana: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Starołęka - Czapury - Babki - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Sypniewo - Głuszyna - Daszewice - Kamionki - Daszewice - Babki - Czapury - Starołęka - Las Dębiński - dom.
Sądziłem, że niepotrzebnie brałem aparat, bo była straszna zwierzakowa posucha, a tu nagroda czekała - klangor w rzepaku :)

Pod dom przywiozłem też pasażera na gapę :)

To wspomniane chwile ze słońcem:


No i najpiękniejsza granica Poznania...


Dystans z dojazdem do pracy.
A, do tego wiatr się zmienił jakoś w połowie, więc jechałem ciągle z powiewem w pysk. Bosko.
Skorzystałem z okazji, że byłem na mtb i objechałem sobie Dębinę.
Trasa wschodnia, kombinowana: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Starołęka - Czapury - Babki - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Sypniewo - Głuszyna - Daszewice - Kamionki - Daszewice - Babki - Czapury - Starołęka - Las Dębiński - dom.
Sądziłem, że niepotrzebnie brałem aparat, bo była straszna zwierzakowa posucha, a tu nagroda czekała - klangor w rzepaku :)

Pod dom przywiozłem też pasażera na gapę :)

To wspomniane chwile ze słońcem:


No i najpiękniejsza granica Poznania...


Dystans z dojazdem do pracy.








