Ukradziona godzina

Niedziela, 29 marca 2026 · Komentarze(3)
Niedziela zalatana, do tego deszczowa, a do tego jeszcze z kretyńską zmianą czasu na ten niezgodny z naszą szerokością geograficzną. No cóż, mogło być lepiej :)

Oczywiście byłem niewyspany, ale jakoś wstałem i wykorzystałem pogodową lukę, podczas której albo chwilowo nie padało, albo tylko mżyło. Jakoś Czarnuchem udało się wykręcić pełne pięć dych, głównie walcząc z wiatrem.

Trasa z grubsza w tę i z powrotem: Poznań - Plewiska - serwisówki wzdłuż S11 aż do Dąbrowy, skąd wróciłem po swoich śladach, a potem do centrum.

A wyjazd rozpocząłem od objazdu Dębiny. A jak :)
Mroczna Dębina
Pomiędzy bukami
A po drodze sarenki. Jedne bardzo czułe, inne (inny) śpiące.
Przytulające się sarenki
Koziołek śpiący w zbożu
No i tyle. A tej ukradzionej godziny nie daruję!

Komentarze (3)

Była jakaś zmiana czasu? 😳

Lapec 23:06 niedziela, 29 marca 2026

Powiem szczerze mnie to jakoś za bardzo nie przeszkadza, przynajmniej latem jest dłużej jasno

mallutky 22:49 niedziela, 29 marca 2026

Ciekawe, czy kiedyś skończą się te idiotyczne zmiany czasu, bo od lat tylko mowią, że planują to znieść.

Kolzwer205 20:16 niedziela, 29 marca 2026
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa arych

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]