Dzisiaj bez gleby, bo większość śmieszek zostało olanych. Ale niestety rosną kolejne :/
Pogadałem sobie z bażantem :) O dziwo zareagował na na mój gwizd i dał pokaz. Aura dość pochmurna. Tu już z daleka widziałem, że postoję :) Dystans z dojazdem do pracy.
Komentarze (3)
Bażant nie wygląda na zadowolonego z tej pogadanki :))
Jeżdżę, bo to kocham. I nie jest to jakieś tandetne hasło reklamowe podrzędnego sklepu sportowego. Na rowerze (z kilkoma przerwami podczas studiów i zaraz po) jestem od kiedy pamiętam. Teraz to być może jest już jakiś pozytywny nałóg - w tym momencie ukłon dla Żony za tolerancję :) aha, nie bywam na ustawkach, maratonach czy wszelakich Tór de Amatór - o wiele większą przyjemność sprawia mi wyprzedzenie kogoś na trasie lub porozmawianie z nim i wspólna jazda. Takie zboczenie :)
Okazyjnie używam kamerki i bywa, że coś czasem nakręcę i umieszczę na pewnym zupełnie nieznanym serwisie. Więcej w zakładce "Filmy, czyli jestę reżyserę"