Misja "oscypek"

Sobota, 19 kwietnia 2025 · Komentarze(3)
Kategoria Góry
Kolejny dzionek bez specjalnych widoków, ale za to z mocnym wiatrem. Hurra :)

Ponownie wczesna pobudka, co w sumie się opłaciło, bo akurat jadąc Trasą Czeską trafiłem na jeden z niewielu tego dnia przebłysków, a przy okazji na moment, gdy mgły i chmury zaczęły się przenikać, więc skorzystałem.

Trasa to misja "oscypek" do Szklarskiej i z powrotem, ale z kilkoma wariacjami, czyli: Jelenia Góra - Cieplice - Wojcieszyce - Piechowice - Szklarska Poręba Górna - Szklarska Poręba Dolna - Piechowice - Sobieszów - Zachełmie - Podgórzyn - Cieplice - Jelenia Góra.

Wspomniany genialny moment:
Karkonosze me mgle
Tajemnicze Karkonosze
Chojnik w porannej mgle
Rudawy z oddali
Karkonoska perspektywa
Świat pod chmurami
Dwa karkonoskie światy
Sudecka rowerówka
Szklarska i momenty obowiązkowe :)
Chwila ze słońcem nad Kamienną
Elf ze Szklarskiej Poręby Średniej
No wiadomo co :)
W oczekiwaniu na oscypki
Jak zawsze upolowane :)
Elf czeka na zjazd ze Szklarskiej
Niewidoczna Szrenica
Droga wzdłuż Stawów Podgórzyńskich jest zamknięta, bo chyba - grrrrr - jakąś śmieszkę robią, ale oczywiście sobie z tym poradziłem. Przy okazji udało się uchwycić czernice, gęgawy i głowienki.
Parka głowienek
Gęgawa i czernice
Parka głowienek
Głowienka ze stawów w Podgórzynie
Tańcząca samica głowienki
No ale niestety szykuje się wielka akcja zwalniania ptaków :)
Ptaki do zwolenienia :)
Średnia nie istniała. I w sumie dobrze :)

PS. większość kierowców wyprzedzało mnie "standardowo", ale jeden przefajnie, czyli zjeżdżając na drugi pas na wąskich serpentynach prowadzących do Szklarskiej. Nie było zaskoczenia: z tyłu hak, a na haku rower. Aż pomachałem. A potem... zobaczyłem to samo auto oraz jego właściciela na stacji PKP i oczywiście pozdrowiłem i podziękowałem, a w reakcji otrzymałem machające owacje. Można? Można :)

Komentarze (3)

Kolzwer - dzięki wielkie :) No i dokładnie - oczywiście pod warunkiem, że kierowca jest prawdziwym rowerzystą, nie tym ciągnącym przez pół kraju rower, żeby zrobić sobie selfie na pierwszym podjeździe :)

Marecki - również dzięki :) Niestety, jesteśmy wciąż - mimo pięknych dróg - empatycznym zaściankiem, benzynową husarią i mentalnymi potomkami PRL-u. Każdy wyjątek od tej reguły mega cieszy i staram się takowy tutaj opisać i docenić, bo naprawdę warto.

Trollking 01:14 poniedziałek, 21 kwietnia 2025

Jak Hubertowi, także mi podszedł klimat wycieczki. Fajnie że zdarzają się normalne zachowania na drodze. Rzadkość. Nic tylko wypchać i na ścianę.

Marecki 17:41 niedziela, 20 kwietnia 2025

Kapitalny ten klimacik na wstępie, widoki przednie a ptasia sesja bardzo udana :)
Rowerzysta za kółkiem prawie zawsze rowerzystę zrozumie, oby więcej takich na drogach ;)

Kolzwer205 23:56 sobota, 19 kwietnia 2025
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa orazp

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]