Przebłyskowo

Poniedziałek, 23 grudnia 2024 · Komentarze(8)
Kategoria Góry
No nie da się ukryć, grudzień nie jest miesiącem na zdjęcia. No i w sumie nie do końca na jeżdżenie rowerem :)

Ale jeśli jest okazja do wykręcenia czegokolwiek, to należy korzystać. Paulo Coelho by się nie powstydził takiej życiowej mądrości.

Trasa znów kombinowana, podobna do niedzielnej, czyli z wjazdem do Szklarskiej Poręby Dolnej, ostrym podjazdem. Główną trasą się nie pchałem, bo jak wiadomo jest nad samą rzeką, a w nocy dodatkowo padał deszcz i nie miałem pewności czy nie przymroziło przy gruncie. A widząc ośnieżone dachy aut jadących z góry postanowiłem nie ryzykować.

Czyli wyszło takie coś: Jelenia Góra - Cieplice - Podgórzyn - Zachełmie - Sobieszów - Piechowice - Szklarska Poręba - Piechowice - Wojcieszyce - Cieplice - Czarne - Staniszów - Czarne - centrum Jeleniej.

Jechałem bardzo ostrożnie i wolno, olewając średnią, czyli jak codziennie ostatnio :)

O ostrożności za to nie mogę napisać w przypadku kierowców: gazeciarzy nie zliczę, tych nie brakowało tak w przypadku miejscowych, jak również przyjezdnych z innych części Polski oraz oczywiście kochanych rodaków, którzy zjechali na święta do kraju, przy okazji wyżywając się za cały rok pilnowania się za kółkiem w innych państwach. Masakra. Werbalnie nie było przez takich potencjalnych morderców świątecznie, oj nie.

Widoczki. Hm. Ciężki temat. Raz nawet, na kilka minut, wyszło coś na kształt kawałka słońca. I pokazało kawałeczek gór. A tak poza tym szarość i burość.
Nagłe przejaśnienie
Karkonosze widziane ze Staniszowa
Rowerówka znad przejaśnienia
Dwa światy - górny i dolny
Pochmurne Karkonosze
Zamglony Chojnik
Pałac na wodzie w Staniszowie w końcu jakoś udało się uchwycić bez kiczu. Chyba :)
Pałac na Wodzie w Staniszowie
O dziwo zwierzakowo tak źle nie było. W locie udało się uchwycić myszołowa na tle gór, czaplę białą na tle niczego, oraz kundelka, którego bym w końcu do siebie przekonał, ale czasu nie miałem :)
Myszołów na tle gór
Lecąca czapla biała
Ciekawski kundelek
Prognoza na jutro znów niepewna, okaże się w praktyce.

Komentarze (8)

Dzięki :)

Trollking 19:24 wtorek, 31 grudnia 2024

Słońce w minimalnej postaci zajrzało, ale i tak uatrakcyjniło już świetne widoki :)

Kolzwer205 12:55 sobota, 28 grudnia 2024

Huann - taaaa, no chyba że dywan zaplami się jakoś pod koniec listopada, bo ostatnio wtedy na kilka dni pojawia się nie wiadomo czemu śnieg :)

Meteor - bardzo precyzyjna :)

Trollking 19:54 piątek, 27 grudnia 2024

Ale strzała... z tej czapli :-)

meteor2017 22:13 środa, 25 grudnia 2024

A propies braku śniegu, to czytałem przed świętami archiwalną dobrą radę perfekcyjnej pani domu sprzed stu lat, że zaplamiony dywan najlepiej przetrzeć garścią kiszonej kapusty i potem dokładnie wytarzać (dywan, nie kapustę) w świeżym śniegu przed domem. Teraz to sorry, taki klimat mamy, że trzeba by rozkwasić na dywanie (bez podtekstów natury politycznej!) kebab z czosnkowym, a następnie wytarzać w świeżej deszczowej kałuży...

huann 20:13 środa, 25 grudnia 2024

Miciu - bo na wschodzie zima to chyba wciąż zima :)

Lapec - albo Koteły, leniwe jakieś :) O tak, rowerzyści też (a w sumie głównie) potrafią zaskoczyć pomysłowością w zdobywaniu Nagrody Darwina :) A pogoda wyszła... zakatarzona :)

Trollking 23:31 wtorek, 24 grudnia 2024

Ostatnio to w grudniu Śnieżne Kotły powinny zmieniać nazwę na Śmieszne Kotły :DDD

Ehhh, rodacy. Ostatnio miałem przepiękny skręt rowerzysty z epą na kierownicy. Spod prawego krawężnika, cyknął sobie lewoskręt xD. Dobrze że człowiek przyzwyczajony i wyrozumiały ;). Choć swoje pod nosem mruknąłem ;))

Z pogodą się zobaczy - oby nie było CHOJ-nika ;)

Lapec 08:52 wtorek, 24 grudnia 2024

Niby góry, a więcej śniegu mam na pogórzu :D

miciu22 08:37 wtorek, 24 grudnia 2024
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa zyzyc

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]