Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Trollking z miasteczka Poznań. Mam przejechane 241638.35 kilometrów w tym 4.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 27.48 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 790037 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Trollking.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 57.20km
  • Czas 02:07
  • VAVG 27.02km/h
  • VMAX 50.70km/h
  • Temperatura 7.0°C
  • Podjazdy 170m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blokadokontrolnie

Środa, 14 lutego 2024 · dodano: 14.02.2024 | Komentarze 10

Kolejny raz szosą. Pełne szaleństwo :)

Dodam w ramach zdziwień, że nie wiało dzisiaj mocno. Świat się kończy.

Wyjazd przed pracą, a trasa wyjątkowo południowa, czyli "szubieniczka": Poznań - Luboń - Łęczyca - Puszczykowo - Mosina - Żabinko - Żabno - Baranowo - Sowiniec - Mosina - Puszczykowo - Łęczyca - Luboń - Poznań.

Z atrakcji: na Szosie Poznańskiej, w miejscu, gdzie legalnie można jechać rowerem (zakaz jest wcześniej, kończy go skrzyżowanie) zaczęła jechać za mną paniusia i trąbiła. I trąbiła. I trąbiła. Fakt, najpierw olałem, bo tam zawsze w słuchawkach załączam tryb niesłyszenia świata, ale w końcu do mnie doszło. Moje niewerbalne pytanie: "co ma z głową?" nie spotkało się z odpowiedzią, więc ponownie olałem temat i w końcu mnie wyprzedziła.

Mokradła podchodzą już pod śmieszkę w Łęczycy. Jak na moje mogą ją zalać :)
Mokradła w Puszczykowie
BS-owa blokada pięknie trwa. Tylko wieżyczkę musiałem ponownie ustawić :)
Zbliżenie na BS-ową blokadę
Na BS-owej blokadzie
Konkretnie zalało pola w okolicach Baranowa.
Przy zalanych polach w Baranowie
Kormorany nie narzekają :)
Kormorany obsiadły drzewo
Kolejne spojrzenie na odpoczywające kormorany
Zbliżenie na kormorany
W okolicy sarny ładnie dogadują się z krukami.
Sarny i kruki
Wspólna ptasio-czworonożna obserwacja
Cień kruka w locie
Trafił się jeszcze polski gepard :)
Polny łowca
Gepard spod Mosiny :)
Do pracy pojechałem Czarnuchem, bo zaczęło kropić.





Komentarze
Trollking
| 23:41 sobota, 17 lutego 2024 | linkuj To chyba te już bardziej naturalne :)
meteor2017
| 17:06 sobota, 17 lutego 2024 | linkuj Z tego co widze, w głębi też samoistnie jakieś zapory powstają ;-)
Trollking
| 01:24 sobota, 17 lutego 2024 | linkuj I jak tu nie pisać o kobietach za kierownicą? :) Ale przyznaję, że miała plusa wobec samców - nie wyprzedziła mnie typowo na gazetę przy 100 km/h (teren oczywiście zabudowany), tylko się zawiesiła pazurami na klaksonie. Z dwojga złego wolę tę opcję :)

Dzięki! :)
Kolzwer205
| 02:07 piątek, 16 lutego 2024 | linkuj Paniusia chyba miała jakieś zwarcie w mózgownicy...albo ta już jej się wypaliła :)
Przyrodniczo wpis pierwsza klasa!
Trollking
| 23:54 czwartek, 15 lutego 2024 | linkuj Lapec - spokojnie, chyba nie jego target :) Tak, człowiek ma to do siebie, że sam potrafi się zniwelować. Oby skutecznie. Nie sprawdzaj, działa, chyba że będziesz kogoś pozdrawiał :)

Marecki - nie może być inaczej :)
Marecki
| 19:43 czwartek, 15 lutego 2024 | linkuj IMo Żbik, nawet tak wygląda..
Lapec
| 08:16 czwartek, 15 lutego 2024 | linkuj Oby gepard ino do saren nie biegł, bo jak wiadomo ... nie dla psa kiełbasa ;)) :p

U nas też coraz więcej zalanych terenów - świat się chyba faktycznie kończy. Dzięki nas oczywiście ehhh :/
BTW: musze sprawdzić czy u mnie jeszcze titek w Kropce działa :P
Trollking
| 23:48 środa, 14 lutego 2024 | linkuj Huann - no się zmienia... Choć jak wspomnę ubiegłoroczny listopad, to jest remis :) Też mi się gepard skojarzył z pupilkiem Putina :) Wiem, czytałem :/

JPbike - a to ja mam późniejsze wspomnienia, gdy była i zalana, i zamrożona, chyba ze dwa lata temu. Na łyżwach tam byłby problem, więc jechałem oczywiście ulicą. I co? Oczywiście klaksony i agresja. Dlatego mam słuchawki wyciszające, warto zapłacić więcej za niesłyszenie debili :) Był i piesek, jak i gospodarz, który ewidentnie nie lubił kormoranów, przy tym klął jak szewc, ale do tego przywykłem. Z panem się już chyba znamy :)
JPbike
| 22:39 środa, 14 lutego 2024 | linkuj Z historycznych wspomnień - w maju 2010 owa łęczycko - puszczykowska śmieszka była już zalana, były blokady, była Policja pilnująca, pamiętam doskonale, wtedy wracałem oczywiście rowerem 200km tripu z Wrocławia - to były czasy :)

A szczekający piesek z Baranowa o którym wspominałeś mi był? :)
huann
| 22:14 środa, 14 lutego 2024 | linkuj Krajobrazy niczym pod koniec marca. Kiedyś. :(

Jakby to zapewne powiedział jakiś Francuz (chociaż może jednak nie): "Gepard Żrepardwę!"

Też dziś miałem przygodę z trąbami - dosłownie. Widać takie mamy dęte społeczeństwo...
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa stkim
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]