Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Trollking z miasteczka Poznań. Mam przejechane 241638.35 kilometrów w tym 4.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 27.48 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 790037 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Trollking.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 51.50km
  • Czas 02:08
  • VAVG 24.14km/h
  • VMAX 42.00km/h
  • Temperatura 5.0°C
  • Podjazdy 150m
  • Sprzęt Cross - ST(a)R(uszek)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Staruchowo-rezerwowo

Środa, 24 stycznia 2024 · dodano: 24.01.2024 | Komentarze 14

Dzisiaj zabawiłem się w górnika.

Odkopałem bowiem z czeluści wiekowego STaRucha. Zrobiłem to wczoraj wieczorem, w sumie na wszelki wypadek, bo sądziłem, że raczej nie pojeżdżę z powodu pogody, ale przezorny zawsze zabezpieczony. Przy okazji wykonałem mały przegląd sytuacji: musiałem jedynie dopompować, reszta (prócz amora, który już dawno zdechł) nawet działała, w tym, ku mojemu zaskoczeniu, nawet hamulce. Sytuacja o niebo lepsza niż w serwisowanym aktualnie Czarnuchu.

Niestety, od rana padało. Ale o dziwo na chwilę przestało, więc długo się nie zastanawiałem i myk! Na gluta, takie było założenie.

Początkowo nic nie zapowiadało, że będzie mi się chciało wykręcić coś więcej. Bo oczywiście kilka razy zerwał się mocny deszcz, o wietrze, który centralnie masakrował z każdej strony nie wspominając. W takie aurze wykręciłem odcinek: Poznań - Luboń - Wiry - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo. I wtedy nastąpiło coś dziwnego - w kilka minut zniknęła szarość, a pojawiło się słońce, do tego piękne chmury, normalnie pasma chmur :)
Zbliżenie na chmury
Prawie jak góry
Słoneczna panorama klasyka
Staruch na tle klasyka
A tak było jakieś trzy kilometry wcześniej.
Stary rower w deszczu
Piżmówka pokazała, co o tym myśli.
Śpiąca piżmówka
Taktycznie wróciłem do Poznania przez Komorniki i Plewiska, a potem z Dębca wykręciłem jeszcze przez Świerczewo kurs do Lubonia, Komornik i z powrotem. A do pracy już rowerowania nie ryzykowałem.

Oczywiście pod koniec znów dopadł mnie spory opad. A wiatr robił co chciał.

Jeden plus z tego wszystkiego: wiem, że żelazna rezerwa jakoś jeszcze jeździ :)





Komentarze
Trollking
| 23:20 poniedziałek, 29 stycznia 2024 | linkuj Lapec - mi też nie szkoda. Głupi chyba nie był, mógł się ogarnąć. I strasznie wył :) Tak, zawsze jak odkurzam ten rower zaczynam doceniać ten ciekawy element :)

Kolzwer - oj, fajnie, szczególnie dla psychiki rowerowego nałogowca :)
Kolzwer205
| 21:51 poniedziałek, 29 stycznia 2024 | linkuj Taką rezerwę dobrze mieć ;) Dynamika zimowej pogody potrafi czasem pozytywnie zaskoczyć.
Lapec
| 07:58 poniedziałek, 29 stycznia 2024 | linkuj Z Dżemem to mi się póki co kojarzy ich durny festiwal "Ku przestrodze" co później pół Katowic zaćpane chodziło. Szkoda Ryśka, ale sam sobie taki los zgotował.

Szacun za stopkę w rowerze :D. Ponoć czasem się przydaje ;)))
Trollking
| 23:17 sobota, 27 stycznia 2024 | linkuj Też prawda :)

Ale inna prawda jest taka, że w temacie bluesa jestem rasistą - dla mnie nie istnieje ten śpiewany przez białych (z małymi wyjątkami), bo rządzą w nim czarni! :)

huann
| 09:52 sobota, 27 stycznia 2024 | linkuj Bo pewnie Dżem kojarzy Ci się właśnie z karaoke ;)
Trollking
| 23:32 piątek, 26 stycznia 2024 | linkuj Huann - o, a tego nie wiedziałem :) Jaromir faktycznie jest nieoczywisty w poglądach, jednak na ile go poznałem (mało) - to po prostu dobry człowiek. Tylko jakiś taki smutniejszy od kiedy stał się niepijącym alkoholikiem :) Tak, SDM za poezję ma plusa, choć całokształt kojarzy mi się z Dżemem, którego nie trawię od zawsze. Mimo mojej miłości do dżemu :)

Meteor - prawie był :) Na szczęście już jest nowy. Nie tylko on :)
meteor2017
| 19:11 piątek, 26 stycznia 2024 | linkuj Aczkolwiek jak popatrzeć na dziadkowe i babciowe rowery, to łańcuch już się nierzadko zmienił w rudę żelaza ;-) Zakładam, że Staruch nie był tak dobrze utleniony.
huann
| 00:11 piątek, 26 stycznia 2024 | linkuj Tu jednak mała różnica wieku, bo "Cichosza" to u mnie wczesne lata studenckie. W Szklarskiej zaś od wielu lat mieszka 1/3 oryginalnego składu Bukowiny, czyli gitarzysta Wojtek J. ;)
Jaromira tekstowo uwielbiam, za współpracę z niezrównanym Arturem A. i oryginalną heligonkę też, choć ma on także w życiorysie ponoć politycznie nieciekawą kartę. A SDM zawsze kojarzyło mi się z jakimiś masowymi spędami nastoletnich fanek rozanielonych modą na poezję. Choć same piosenki, przy ognisku i gitarze, a nie całym zespole ze smyczkami, cymbałkami, chórkami i bóg-wi-czym -jeszcze są całkiem miłe dla ucha :) No i niewątpliwy plus dla nich za przypomnienie swego czasu tekstów StEda.
Trollking
| 23:57 czwartek, 25 stycznia 2024 | linkuj Huann - no fakt, z Meridą nikt nie wygra :) SDM też znam słabo, po stało się kultowe na karaoke, czego nienawidzę :) Z Antoniną pełna zgoda, choć akurat u niej teksty religijne są śpiewane z potrzeby serca, co szanuję. Grzegorza T. uwielbiałem od dziecka, bo "Cichosza" mnie mentalnie i teledyskowo rozłożyła. W życiu bym się wtedy nie spodziewał, że iks lat później razem z Andrzejem S. i Jaromirem N. będziemy na jednym bankiecie urodzinowym :) Ale to szeroko rozumiana "muzyka łagodności", mieszana z poetycką. Baza Pod Ponurą Małpą w Szklarskiej w sumie do dziś pewnie nie wie, czym toto się różni :)

Meteor - w sumie racja :)
meteor2017
| 13:22 czwartek, 25 stycznia 2024 | linkuj Moim zdaniem bardziej w archeologa, bo artefakt chyba nie zdążył przemienić się w złoże ;-)
huann
| 08:27 czwartek, 25 stycznia 2024 | linkuj Ja znam pewną Meridę ;)

Bukowina to jeden z niewielu zespołów /wykonawców z tego nurtu, który moim zdaniem ustrzegł się sentymentalnego kiczu (patrz: SDM, ale to moje skrajnie subiektywne odczucie). Piosenki Bukowiny "od zawsze" towarzyszyły mi w górskich wycieczkach. Antoninę Krzysztoń cenię za estetykę, za teksty trochę mniej. Turnau (który z kolei kojarzy mi się nieuchronnie z Wodeckim) to już troszkę inny typ (podobnie jak cała twórczość "krakowska") - osobiście lubię, ale ciężko porównywać.
Trollking
| 00:25 czwartek, 25 stycznia 2024 | linkuj JPbike - Tatry może nie, ale jakieś tam skromne Sudety... może? :)

Huann - też racja. Znam pana 80+, który jeszcze niedawno jeździł do Berlina na maraton, ale zrezygnował, bo stwierdził, że... estetycznie to średnio wygląda :) Przyznaję, że w temacie Bukowiny mam luki, choć szanuję, ale już nadrobiłem ten utwór :) Jam wychowany na (prócz metalu, oczywiście, oraz Queen i Roxette) Bez Jacka, Antoninie Krzysztoń, a z młodszych: zespołach: Annalist, Variété, do tego oczywiście Grzegorze Turnale czy jego starszym przyjacielu, który potem stał się też moim, co chyba mnie trochę tłumaczy. Za czasów kaset ciężko było słuchać wszystkiego :)
huann
| 23:30 środa, 24 stycznia 2024 | linkuj St(a)ruszki są często bardziej żwawe niż ta dzisiejsza czarn(k)omłodzież ;)

"A chmury nade mną jak niebo, a niebo nade mną - jak góry" jak to dawno temu mniej więcej śpiewał bard :)
JPbike
| 21:53 środa, 24 stycznia 2024 | linkuj Zacne pasmo chmur - normalnie jakby... Tatry Wielkopolskie :)
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa emchl
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]