Dębina stoi. Jeszcze. Ale to temat na zupełnie inny wpis. W Dachowej kolejne słoneczniki, takie lekko industrialne. Za Koninkiem widziałem ludzi-cargo :) W Szczodrzykowie odwiedziłem młodego perkoza. Ale przywitała mnie też Suzi - dziesięcioletnia, kompletnie ślepa suczka, która jednak nie dała mi odjechać bez rzucania się szyszką :) Genialna. Zresztą to nie był jedyny psiak, którego mogłem na trasie pogłaskać :) Nad wspomnianym zalewem krzyż upamiętniający wędkarza, którego niedawno poraził śmiertelnie prąd. Jeszcze żywa bociania dyskusja... ...info o piekle... ...i koniec na dzisiaj.
Huann - oj tak, walka trwa. Na razie działam oddolnie, a już jestem zmasakrowany mentalnie. Ale bądźmy dobrej myśli. Nie jestem sam :)
Lapec - tego się właśnie obawiałem :( Dzięki za info. Bezrękawnik rozumiem jako uszczelnienie namiotu nocą? Innego zastosowania nie widzę :) Perkoz przekazuje, że dziękuje! :)
Meteor - a było, było głośno (https://wiadomosci.radiozet.pl/Polska/Szczodrzykowo.-Tragiczny-final-wedkowania.-Nie-zyje-30-latek). Ja tam generalnie ptactwem się zajmuję, ludzi staram się mieć gdzieś, tym bardziej polujących na słabszych od siebie, ale chyba świadkiem nie byłem :) Pomarańczowy faktycznie dla drzew oznacza to, co najgorsze, doczytałem :(
SlaBo - ja tam aż tak ortodoksyjny nie jestem, bo śmieci tam jest więcej, które zostawiają sami wędkarze. Już bardziej zaszkodzić nie można. Ewentualnie zakazałbym wędkarstwa i dopiero egzekwował (marzenie) :)
Ja nie rozumiem tej zniczowej tandety. Miejscem upamiętnienia jest cmentarz. A te śmieci należy stamtąd wywieźć. I dorzucić mandat tym, którzy je tam porzucili.
Aha, myślałem że to jakaś znana sprawa np. z lokalnych mediów z tym wędkarzem.
Pomarańczowe oznaczenie na drzewie faktycznie niepokojące - u nas w lasach pomarańczowe maźnięcie oznacza drzewo do wycinki, a zielone takie co ma zostać.
A patrz, zapomniałem napisać o tym oznaczeniu na drzewie na Dębinie co się widzieliśmy. Rozmawiałem z koleżanką z zieleni, i mi powiedziała że każde miasto ma swoją symbolikę i nie jest w stanie na 100% powiedzieć co one oznacza. Dodała niestety, że jak jest na nim jakaś liczba [a tam było "7" i być może "0" (no albo O)] to prawie zawsze oznacza jego wycinkę. Pomarańczowy kolor również nie pomaga ;/. Walcz tam dzielnie!!
U nas też ciepło - zaczynam się zastanawiać coby bezrękawnik na dworze ściągnąć :O
Meteor - Stalin się przewraca w głowie, bo mamy jego żałosną kopię-jkę :) Co do wypadku są dwie wersje: albo wędka za wysoko, albo piorun. Nikt z obecnych nie wiedział.
Huann - pieski rewela, od szczeniaka do seniora mentalny geniusz. To przecież nie ludzie :) Też do wędkarzy sympatią nie pałam, ale dla tego od ślepego pieska mam szacun - pięknie mówił, że musi iść do cienia, odpocząć, ewidentnie kochał. Pewnie ryby też wypuszczał :)
Przepraszam, ale dziś cały dzień walczyłem o lepszą sprawę, więc BS-a nadrobię (mam nadzieję) jutro.
Fajne pieski :) Zaś takie ilości zniczy naraz to - mimo iż rozumiem intencje - jednak bardzo nieekologiczna sprawa. U nas było o 0,7 (nie chodzi o litraż, tylko temperaturę ;) więcej :/
Jeżdżę, bo to kocham. I nie jest to jakieś tandetne hasło reklamowe podrzędnego sklepu sportowego. Na rowerze (z kilkoma przerwami podczas studiów i zaraz po) jestem od kiedy pamiętam. Teraz to być może jest już jakiś pozytywny nałóg - w tym momencie ukłon dla Żony za tolerancję :) aha, nie bywam na ustawkach, maratonach czy wszelakich Tór de Amatór - o wiele większą przyjemność sprawia mi wyprzedzenie kogoś na trasie lub porozmawianie z nim i wspólna jazda. Takie zboczenie :)
Okazyjnie używam kamerki i bywa, że coś czasem nakręcę i umieszczę na pewnym zupełnie nieznanym serwisie. Więcej w zakładce "Filmy, czyli jestę reżyserę"