A psi(a)k!

Środa, 20 lipca 2022 · Komentarze(11)
Ja wciąż smarkam i kicham, a na dworze wciąż ukrop. W sumie może tylko dzięki temu pierwszemu mniej przejmuję się tym drugim? :)

Już o dziewiątej, czyli w momencie startu, było 28 stopni. Gdy parkowałem rower pod domem, już 35. Gruba przesada.

Trasa tym razem wschodnia: Dębiec - Las Dębiński - Minikowo - Starołęka - Czapury - Babki - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Robakowo - Dachowa - Szczodrzykowo - Śródka - Krzyżowniki - Tulce - Żerniki - Jaryszki - Krzesiny - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - dom.

Jechałem tempem "byle przeżyć". I nic więcej.

Dębina stoi. Jeszcze. Ale to temat na zupełnie inny wpis.
Poranek na Dębinie
W Dachowej kolejne słoneczniki, takie lekko industrialne.
Agrosłoneczniki
Intensywna produkcja miodku trwa
Za Koninkiem widziałem ludzi-cargo :)
Ludzie cargo :)
W Szczodrzykowie odwiedziłem młodego perkoza.
Staw w Szczodrzykowie
Dojrzewający perkoz
Perkozie drapanko
Ale przywitała mnie też Suzi - dziesięcioletnia, kompletnie ślepa suczka, która jednak nie dała mi odjechać bez rzucania się szyszką :) Genialna.
Ślepa Suzi
Radocha z rzucanej szyszki :)
Suzi nie widzi, ale szyszkę pięknie aportowała :)
Zresztą to nie był jedyny psiak, którego mogłem na trasie pogłaskać :)
Radosny szczniak z Dachowej
Nad wspomnianym zalewem krzyż upamiętniający wędkarza, którego niedawno poraził śmiertelnie prąd.
Krzyż ku pamięci wędkarza porażonego prądem, Szczodrzykowo
Jeszcze żywa bociania dyskusja...
Ożywiona bociania dyskusja
...info o piekle...
Kolejny raz gruba przesada
...i koniec na dzisiaj.

Dystans zawiera dojazd do pracy.

Komentarze (11)

Niestety przypomnienie jest za pasem :(

Trollking 21:59 wtorek, 2 sierpnia 2022

Ja już zapomniałem, że to był ten dzień, kiedy nie można było przeżyć od gorąca :)

Kolzwer205 11:37 wtorek, 2 sierpnia 2022

Huann - oj tak, walka trwa. Na razie działam oddolnie, a już jestem zmasakrowany mentalnie. Ale bądźmy dobrej myśli. Nie jestem sam :)

Lapec - tego się właśnie obawiałem :( Dzięki za info. Bezrękawnik rozumiem jako uszczelnienie namiotu nocą? Innego zastosowania nie widzę :) Perkoz przekazuje, że dziękuje! :)

Meteor - a było, było głośno (https://wiadomosci.radiozet.pl/Polska/Szczodrzykowo.-Tragiczny-final-wedkowania.-Nie-zyje-30-latek). Ja tam generalnie ptactwem się zajmuję, ludzi staram się mieć gdzieś, tym bardziej polujących na słabszych od siebie, ale chyba świadkiem nie byłem :) Pomarańczowy faktycznie dla drzew oznacza to, co najgorsze, doczytałem :(

SlaBo - ja tam aż tak ortodoksyjny nie jestem, bo śmieci tam jest więcej, które zostawiają sami wędkarze. Już bardziej zaszkodzić nie można. Ewentualnie zakazałbym wędkarstwa i dopiero egzekwował (marzenie) :)

Trollking 21:20 piątek, 22 lipca 2022

Ja nie rozumiem tej zniczowej tandety. Miejscem upamiętnienia jest cmentarz. A te śmieci należy stamtąd wywieźć. I dorzucić mandat tym, którzy je tam porzucili.

SlaBo 08:35 piątek, 22 lipca 2022

Aha, myślałem że to jakaś znana sprawa np. z lokalnych mediów z tym wędkarzem.

Pomarańczowe oznaczenie na drzewie faktycznie niepokojące - u nas w lasach pomarańczowe maźnięcie oznacza drzewo do wycinki, a zielone takie co ma zostać.

meteor2017 11:15 czwartek, 21 lipca 2022

A patrz, zapomniałem napisać o tym oznaczeniu na drzewie na Dębinie co się widzieliśmy. Rozmawiałem z koleżanką z zieleni, i mi powiedziała że każde miasto ma swoją symbolikę i nie jest w stanie na 100% powiedzieć co one oznacza. Dodała niestety, że jak jest na nim jakaś liczba [a tam było "7" i być może "0" (no albo O)] to prawie zawsze oznacza jego wycinkę. Pomarańczowy kolor również nie pomaga ;/. Walcz tam dzielnie!!

U nas też ciepło - zaczynam się zastanawiać coby bezrękawnik na dworze ściągnąć :O

Pieski w pytę, ale mnie urzekł młody perkoz :)))

Lapec 11:00 czwartek, 21 lipca 2022

Pewnie o Dębinę, więc jak najbardziej rozumiem i trzymam kciuki :)

huann 23:08 środa, 20 lipca 2022

Meteor - Stalin się przewraca w głowie, bo mamy jego żałosną kopię-jkę :) Co do wypadku są dwie wersje: albo wędka za wysoko, albo piorun. Nikt z obecnych nie wiedział.

Huann - pieski rewela, od szczeniaka do seniora mentalny geniusz. To przecież nie ludzie :) Też do wędkarzy sympatią nie pałam, ale dla tego od ślepego pieska mam szacun - pięknie mówił, że musi iść do cienia, odpocząć, ewidentnie kochał. Pewnie ryby też wypuszczał :)

Przepraszam, ale dziś cały dzień walczyłem o lepszą sprawę, więc BS-a nadrobię (mam nadzieję) jutro.

Trollking 22:52 środa, 20 lipca 2022

Fajne pieski :)
Zaś takie ilości zniczy naraz to - mimo iż rozumiem intencje - jednak bardzo nieekologiczna sprawa.
U nas było o 0,7 (nie chodzi o litraż, tylko temperaturę ;) więcej :/

huann 19:45 środa, 20 lipca 2022

Aha, zapomniałem o odpowiedzi na tytuł - Na zdarowie tawariść! (z mojego ulubionego dowcipu o Stalinie)

meteor2017 19:16 środa, 20 lipca 2022

Ja jechałem tempem "tylko rano po bułki, a potem nie wyściubiam koła z domu" żeby przeżyć ;-)

Prąd poraził? Eee, to znaczy jak, piorun czy coś innego?

meteor2017 19:14 środa, 20 lipca 2022
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa nekzz

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]