Być czy nie być

Sobota, 16 lipca 2022 · Komentarze(11)
Prognozy na dzisiaj były góralskie: będzie deszcz, albo nie będzie. Najciekawsze jest to, że obie opcje były prawdziwe.

Rano padało. Ale przestało. Niby spoko, ale coś mi się wydawało, że to nie koniec, więc zapobiegliwie osiodłałem Czarnucha zamiast szosy. Dobrze zrobiłem.

Przez jakieś trzydzieści kilometrów było jeszcze w miarę. Czyli walcząc z mega silnym wiatrem jakoś dojechałem z Poznania przez Luboń, Wiry, Komorniki, Szreniawę, Rosnowo, Chomęcice, Konarzewo, Trzcielin, Lisówki i znów Trzcielin do Dopiewa. Tam zaczęło kropić, a po kilku kilometrach już lać. I tyle miałem z przyjemności z jazdy - ostatni odcinek, przez Dopiewiec, Palędzie, Gołuski i Plewiska do Poznania to już rower wodny. No ale przynajmniej nie było upałów :)

Z fotkami skromnie. Moment, gdy jeszcze nie padało...
Klimatycznie, ale przed deszczem
...słoneczniki znów w wersji Mordor...
Ciemne chmury nad słonecznikami
...ja w tle, nucący, że widziałem błotniaka cień...
Widziałem błotniaka cień
...żurawie z Palędzia w deszczu...
Wiejskie żurawie w deszczu
...oraz sam deszcz.
No i tak przez kilkanaście kilometrów...
Zadowolona była jedynie pralka.

Ja do pracy oczywiście rowerem nie pojechałem.

Komentarze (11)

Kolega Huann ma tę słowomoc :)

Nieszczęścia tylko czekają na okazję-kumulację. Drapieżniki.

Trollking 21:38 piątek, 22 lipca 2022

Hmm, aspirynna, dobre! A nieszczęścia to lubią się poruszać stadami.

SlaBo 08:21 piątek, 22 lipca 2022

W sumie najpierw się spociłem, a potem zmokłem :)

Też gardzę, ale czasem się przydaje. To na pewno lepsza opcja niż hool-igajnogi.

Trollking 20:50 wtorek, 19 lipca 2022

Typowe nasze piękne lato heh. Wrócisz mokry => nie wiadomo ino czy od deszczu czy od potu :D.

Rower miejski? Jeszcze nie próbowałem, ale od samego początku gardzę :DD.

Lapec 07:50 wtorek, 19 lipca 2022

Kolzwer - no jest. Katarek po tym wyjeździe za to minusem :) To pole faktycznie rządzi.

Meteor - cóż... zazdro :)

Trollking 20:36 niedziela, 17 lipca 2022

Jak wychodziłem na rower, to deszcze właśnie dochodziły do Poznania, więc wiedziałem że mam jeszcze parę godzin na polatanie za motylkami...Dotarły do nas dopiero później popołudniu, choć z radarów wynika że te trzy fale u nas były już mniej intensywne.

meteor2017 07:15 niedziela, 17 lipca 2022

Nie ma upału i susza nie grozi, a żurawie widać nic sobie z deszczu nie robią, więc jest jakiś pozytyw :))
Kapitalnie wygląda to słonecznikowe pole!

Kolzwer205 06:07 niedziela, 17 lipca 2022

..jak i inne nieszczęścia :)

Trollking 22:17 sobota, 16 lipca 2022

O choroba... widzę, że nieszczęścia (pogoda i rower miejski) chadzają Pyrami...

huann 22:05 sobota, 16 lipca 2022

No powiem Ci, że chwytliwe :)

W temacie chorób pozostając - wróciłem rowerem miejskim. Ale o tym epickim przeżyciu napiszę może jutro.

Trollking 21:49 sobota, 16 lipca 2022

"Z deszczu pod aspirynnę!" - takie hasło kiedyś uknułem dla wiadomego leku. Ale o tym nie wiedzą, bo ich nie informowałem :)

huann 20:35 sobota, 16 lipca 2022
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa ciamo

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]