Na luzie Lusowo

Niedziela, 10 lipca 2022 · Komentarze(11)
Ostatni wolny dzień przed nadchodzącym maratonem w robocie. Już za nim tęsknię. Za dniem, nie maratonem, oczywiście :)

Wyjazd dość późny, bo po pierwsze odsypianie, a po drugie pogoda niepewna - ciężkie chmury i wiatr za oknem. W każdej chwili mogło lunąć, więc wstrzymywałem się z ruszeniem. W międzyczasie ogarniając Czarnucha, bo nim dzisiaj jechałem. Bo po co się wkurzać na podmuchy podczas jazdy szosą, skoro można na luzie emerycko kręcić ciężkim sprzętem?

W końcu zdecydowałem się wynurzyć kwadrans po jedenastej. Dokładnie w tym momencie... zaczęło padać :) Ale po chwili przeszło, a potem było już tylko lepiej, bo momentami robiło się pięknie i słonecznie, co mi zdecydowanie tym razem nie przeszkadzało, gdyż temperatury mamy aktualnie cudowne.

Trasa północno-zachodnia: Poznań - Plewiska - serwisówki - Zakrzewo - Sierosław - Lusówko - Lusowo - Batorowo - Wysogotowo - Ławica - Bułgarska - Górczyn - Dębiec.

W Lusówku taką piękną perspektywę ująłem. Spieszmy się kochać takie widoki, póki nie weźmie się za nie całkowicie patodeweloperka.
Właściwe miejsce
Kolorowy świat
Lusówko - wielkopolski klimat w pigułce
Jak zwykle na zakręcie
Chce się jechać
Poza tym było również tak...
Pół na pół
...i tak.
Pochmurne Jezioro Lusowskie
Krzesełko na falach
To oczywiście Jezioro Lusowskie. Dzięki aurze puste w moim ulubionym miejscu. Na tyle, że nawet gęgawa na luzie szukała toi-toia :)
Gęgawa szuka toi-toia :)
Jakie czasy, taki tyranozaur :)
Gęgawa w rozkroku
Obok marzły łyski.
Zmarznięta łyska
Młoda łyska na falach
Jednak najbardziej zdziwiła mnie... kaczka domowa. Bo to na 97,38% ona, wersja albinos, pływała po akwenie. Może komuś uciekła? Jeśli tak, niech sobie długo żyje na wolności :)
Kaczka domowa na dziko, w jeziorze Lusowskim
Rozwrzeszczana kaczka
Pan Gógel sugerował, że pieszo da się przejść zamknięty dla ruchu odcinek Plewiska - Skórzewo. Sprawdziłem - nie da się :(
Gógiel pokazywał, że przejść będzie można :(
Czas na bardziej cywilizowane ujęcia. Stadion-pieczarkę podziwiałem tym razem z zewnątrz.
Poznańska pieczarka tym razem z daleka
W Plewiskach nie dowieziono dobrej energii.

W Batorowie ani jednej krowy. Widocznie znak nie kłamie :)
Uwaga na nisko latające UFO :)
Na DDR-ce obok starej siedziby schroniska dla zwierząt piękny napis.
Kocham. Nie zjadam.
A żeby zrobić to zdjęcie, musiałem się cofnąć. Nie mogłem przegapić takiej okazji, bo spotkać w lipcu 2022 roku ten plakat, to jak znaleźć skarb. Propaganda przeoczyła usunięcie, więc jest możliwość przypomnienia, jak znakomity mamy ów "dobry rząd na trudne czasy", czy jak to tam idzie :) Polski Ład (czyt. ład po polsku): pamiętamy [*].
Znalałem skarb! :) Propaganda nie wszystko pochowała.
Na koniec kadr z Dębiny. Tam też na chwilę wyszło słońce.
Chwila lata na poznańskiej Dębinie

Komentarze (11)

Meteor - też o tym nie wiedziałem, ale brak krów mówi sam za siebie :) Mam obcykane miejsca, gdzie ludzi najczęściej brak, najczęściej sprawdzają się w 90% w określonych porannych godzinach. Uwielbiam je.

Kolzwer - dzięki :) Tak, te gruntówki powinny być wpisane do UNESCO, żeby nikt nie zepsuł ich jakimś nowoczesnym badziewiem...

Trollking 20:55 piątek, 15 lipca 2022

Bardzo lubię takie polne widoki i gruntowe drogi, a z tymi chmurami na niebie krajobrazy wyglądają świetnie, ekstra fotorelacja!

Kolzwer205 09:29 piątek, 15 lipca 2022

O rany, UFO porywa u Was krowy? :-O

O tak, w niektóre miejsca jeździ się albo "po sezonie", albo przy "brzydkiej" pogodnie.

meteor2017 06:15 piątek, 15 lipca 2022

SlaBo - nie ma ideologii wege, jest niejedzenie mięsa, sekciarzem nie jestem :) Za to oczywiście, że jestem na nie w temacie asfaltowania tej drogi, bo jest piękna taka, jaka jest. Jako bachor jeździłem i pamiętam tego typu klimaty jako prawdziwą wieś - chciałbym, żeby tak zostało. Niestety wiem, że prędzej czy później będzie tu jak wszędzie :/ Płotek też oczywiście polegnie.

JPbike - chyba też to widziałem. No i chyba nikt nie wie jak, jeśli to nie fotomontaż :) Dzięki za współczucie, ja tymczasem życzę Ci świetnego urlopu. Zacząłeś, jak już przeczytałem, godnie :)

Trollking 21:47 wtorek, 12 lipca 2022

Na FB widziałem zdjęcie krowy zawiśniętej na... linii energetycznej, i pod tytułem "jak..." :)

No i współczuję Tomku, bo masz maraton w robocie, a ja zaczynam... urlop :)

JPbike 19:46 wtorek, 12 lipca 2022

Jakąś ideologią wege mi tu pachnie! A tfu! :P

Co do widoków w Lusówku, z prywatnego egoizmu rowerowego byłbym gotów wymienić tę gruntową drogę na asfalt. Co prawda ten grunt wygląda przyjemnie, ale równy asfalcik też moje oko cieszy, a koło tym bardziej. Ale reszta niech zostanie. Płotek drewniany wygląda lepiej niż jakieś metalowe bariery.

SlaBo 22:41 poniedziałek, 11 lipca 2022

Lapec - i niech już sobie odpoczywa na wolności na wieki :) Człowieka bym pewnie zjadł prędzej niż zwierzę, choć mam odruch wymiotny na samą myśl :) Rzepak będzie już niedługo. Za jakieś... 10 miesięcy :)

Marecki - dzięki :) Mi się ta gęś z tyranozaurem skojarzyła :)

Trollking 21:10 poniedziałek, 11 lipca 2022

Świetne jezioro i fotka białej kaczki. Niezły rarytas. Choć gęś - kowboj też niezła..

Marecki 17:47 poniedziałek, 11 lipca 2022

Mamy sezon urlopowy - gęś domowa też chce odpocząć :)

Fakt, obrazek koło schronu mądry - ludzi nie zjadajmy :)

Co do klimatu wielkopolski ... to mi rzepaku brakuje :P

Lapec 10:33 poniedziałek, 11 lipca 2022

To fakt :)

Myślę, że pełne optymizmu Ufoki wylądowały w Polsce, spojrzały, powiedziały: o k...rowa! i odleciały :)

Trollking 21:48 niedziela, 10 lipca 2022

Nawet najlepsza dobra energia może polec w starciu z polską rzeczywistością. Dobrze, że chociaż Ufoki uratowały krowy :)

huann 21:09 niedziela, 10 lipca 2022
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa kalne

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]