Słoneczne ostatki (?)
Jeszcze jeden dzień z mocnym wiatrem - nie jupi! :)
Wyjazd przed praca, czyli najgorzej. Tym bardziej, że barbarzyńska zmiana czasu jeszcze nie przyjęła się odpowiednio w moim organizmie.
Trasa zachodnia: Poznań - Luboń - Wiry - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - LIsówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań.
Oj, dał mi po dupie wiatr na polach. Choć oczywiście mogło być gorzej :)

Znów spotkałem Czarkę. No i znów miała sesję, a co :)









Z "normalsów" trafił się żuraw. Ale daleko.

Dystans oczywiście z dojazdem do pracy. Ale wcześniej jeszcze Dębina z Kropą. No i udało się uwiecznić zaskrońca, całkiem imponującego zresztą.









