Złodziejsko :)

Niedziela, 27 marca 2022 · Komentarze(4)
Po złodziejskim poranku, przez który doba ma 23, a nie 24 godziny, nie można było spodziewać się wyspania. Nie zawiodłem się, niestety :)

Rowerowanie nastąpiło jakoś po jedenastej, czyli po dziesiątej. Wrr. Dość ciepło, ale też dość wietrznie, jednak bez przesady.

Trasa to "kondominium", czyli południowo-zachodni klasyk, rzadko ostatnio u mnie widywany: Poznań - Luboń - Łęczyca - Puszczykowo - Mosina - Krosinko - Dymaczewo Stare - Dymaczewo Nowe - Łódź - Witobel - Stęszew - Dębienko - Trzebaw - Rosnówko - Szreniawa - Komorniki - Poznań.

Całkiem przyzwoicie mi się jechało, muszę przyznać. Słonecznie, ładnie, tylko podmuchy chłodziły i trzeba było uważać na sezonowców.
Słonecznie w wielkopolskiej Łodzi
Znów pora na kolej :)
A skoro niedziela, to obowiązkowo musieli pojawić się bezmózgowcy w autach. W Szreniawie uratowało mnie przed co najmniej skasowaniem tylnego koła to, że jechałem jakieś 40 km/h, więc debil wyjeżdżający na pełnej parze z podporządkowanej we mnie nie trafił. A na DW 311, która przebiega nad A2, standard - klaksoniarz. Nie wiem co jest niezrozumiałe na tej tablicy, ale widocznie jak się jest istotą tępą, to każdą drogę z pasem zieleni uznaje się za co najmniej autostradę. Pogratulować.
Niby oznakowanie proste, a i tak niedzielni nie ogarniają. Nie pozdrawiam klaksoniarzy
A, skoro jesteśmy przy znakach. Pisałem już kiedyś o tym, że pewien genialny pisowski wojewoda zakazał w Poznaniu stosowania na nowo projektowanych szerokich chodnikach znaku dopuszczającego ruch rowerowy. Musi być więc albo nakaz, albo nic. Na szczęście Poznań jest sprytny i potrafi obejść pomysły idiotów :) Wygląda to dziwnie, ale spełnia swoją rolę - można, ale nie trzeba tym czymś jechać. Ja oczywiście wjechałem na to tylko w celu wykonania zdjęcia.
Sprytne obejście zakazu używania znaku chodnika z dopuszczeniem rowerów
Na koniec ptactwo. Dziś bez szału - czapla z baaaardzo daleka, która po chwili odleciała...
Ledwo uchwycona czapla na zalanym polu
Odlot czapli
...oraz wrona siwa.
Wrona siwa z profilu
Trafił się też polny łowca...
Polny łowca
...a ja zostałem z daleka sympatycznie obszczekany.
Zostałem sympatycznie obszczekany :)
Na koniec kadr z Dębiny. Znalazłem miejsce, gdzie przez sekundę nie było ludzi.
Słoneczna poznańska Dębina

Komentarze (4)

Kolzwer - dzięki :) Wrona przynajmniej chciała pozować, a nie uciekać ;) Niestety, idą ciężkie czasy dla PRAWDZIWYCH rowerzystów... :/

Lapec - tak, to ta ulica (Opolska), ale przy okazji budowy osiedla ją wyremontowano, więc jest ok. Tylko... ją zalewa czasem :) Ja ze studiów mało co już pamiętam. Z kilku względów :)

Huann - nic mi tu nie pasuje :) Ja, jako śpioch nominowany, mam gdzieś jasność wieczorną, wolę tę poranną, która mnie jest w stanie EWENTUALNIE wybudzić :)

Trollking 21:11 poniedziałek, 28 marca 2022

Ja, jako znany śpioch poranny tradycyjnie się cieszę, że wieczorem jest już o godzinę dłużej jasno :)

huann 19:36 poniedziałek, 28 marca 2022

Jak to ta droga w kierunku Szacht, to (jak dobrze pamiętam) chyba bym wolał jechać po tej kostce heh. Jezdnia tam była w mega średnim stanie ;).

Rok w rok czekam na tą zmianę czasu - zapowiada wiosnę, a tamta poprzednia ... zimę :). Za czasów studiowania zaocznego ino jej nie lubiłem - tam brakowało tej godziny snu przed wykładami wróć ... ćwiczeniami :)

Lapec 12:34 poniedziałek, 28 marca 2022

Ładna czapla, ale najlepiej zapozowała wrona ;)
Weekend i sam znowu o mały włos nie miałem czołówki z sezonowym rowerzystą, który się zagapił i chyba ogłuchnął.

Kolzwer205 11:07 poniedziałek, 28 marca 2022
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa stawy

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]